Kongres Pracy 2026. Obywatele Ukrainy na polskim rynku pracy

- Dobiegł końca Kongres Pracy 2026 zorganizowany przez Fundację Promocji Solidarności we współpracy z NSZZ "Solidarność".
- W ostatnim panelu dyskutowano o obywatelach Ukrainy pracujących w Polsce.
- Rozmowę z zaproszonymi gośćmi poprowadził Konrad Wernicki z Fundacji Promocji Solidarności.
Ukraińcy na polskim rynku pracy – fakty i mity
Panelistami w ostatniej dyskusji dotyczącej obywateli Ukrainy pracujących w naszym kraju byli: członek Prezydium dolnośląskiej Solidarności Krzysztof Domagała, kierownik Biura Zagranicznego NSZZ "Solidarność" i członek Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego Mateusz Szymański, zastępca Dyrektora Departamentu Pracy Konfederacji Lewiatan Nadia Winiarska, Konsul Generalny Ukrainy w Gdańsku Oleksandr Plodystyi.
Nadia Winiarska: Ukraińcy pracują głównie w branżach deficytowych
Nadia Winiarska z Konfederacji Lewiatan mówiła o dwóch grupach migracyjnych, które przyjechały do Polski z Ukrainy. Pierwsza z nich to grupa migrantów zarobkowych, którzy przyjechali do nas po 2014 roku oraz migrantów wojennych, którzy przyjechali po wybuchu wojny w 2022 roku.
Przede wszystkim jest to grupa, która bardzo się różni z perspektywy demograficznej. Przyjechały do Polski głównie kobiety z dziećmi, a ta migracja, którą obserwowaliśmy po 2014 roku miała charakter przede wszystkim zarobkowy, a jeśli chodzi o płeć to byli to przede wszystkim mężczyźni. Ta grupa, która przyjechała po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainie jest lepiej wykształcona, niż ci migranci, którzy przyjeżdżali do Polski wcześniej
- mówiła zastępca Dyrektora Departamentu Pracy Konfederacji Lewiatan.
Ta imigracja do Polski w ciągu ostatnich czterech lat miała głównie charakter humanitarny, ale te osoby bardzo dobrze się odnalazły na polskim rynku pracy. I ponad 75 proc. uchodźców wojennych w Polsce pracuje. Wskaźnik wśród migrantów zarobkowych to jest ponad 90 proc. Jeśli chodzi o integrację na rynku pracy, to jest ona jak najbardziej udana, co też wyróżnia Polskę na tle innych państw, zarówno krajów OECD, jak i krajów UE. Jesteśmy w absolutnej czołówce, jeśli chodzi o wskaźnik zatrudnienia wśród tej grupy, co obala mit, że głównie jadą tutaj po socjal
- wskazała Nadia Winiarska.
Dodała, że Ukraińcy pracują głównie w branżach deficytowych: produkcja, transport, usługi, budownictwo.
Krzysztof Domagała: To są wspaniali ludzie
Krzysztof Domagała mówił przede wszystkim z perspektywy praktyka – osoby działającej w związku zawodowym i mającej bezpośredni kontakt z pracownikami. Podkreślał, że napływ Ukraińców zmienił rzeczywistość zakładów pracy, ale w dużej mierze w sposób pozytywny.
Zwracał uwagę na ich etos pracy i zaangażowanie:
To są wspaniali ludzie. Oni pracują przez 8 godzin, a kolejną pracę po południu wykonują i pieniądze z tej kolejnej pracy przesyłają do swojej rodziny, do Ukrainy.
Podkreślił też zmianę charakteru migracji po wybuchu wojny:
Przed agresją Rosji na Ukrainę byli to po prostu emigranci, którzy szukali lepszego życia (…) Wojna spowodowała to, że nie tylko ekonomiczna sprawa decydowała, tylko jeszcze bezpieczeństwo, życie rodziny itd.
Z perspektywy Solidarności bardzo ważne było zapewnienie równego traktowania:
Obejmujemy ich pełną ochroną, są na równi traktowani, mają takie samo wynagrodzenie jak pracownicy, czy to są Polacy, czy Ukraińcy.
Domagała podkreślał także bliskość kulturową i łatwość integracji Polaków i Ukraińców.
Jestem niesamowicie dumny z mojego narodu, bo przyjął tak ogromną rzeszę Ukraińców do własnych domów.
Mateusz Szymański: Budujmy zaufanie
Mateusz Szymański przedstawił szerszy, europejski kontekst migracji Ukraińców oraz różnice między państwami UE. Zwrócił też uwagę na wyzwania strukturalne, związane z obecnością Ukraińców w Polsce i na polskim rynku pracy.
Duża liczba Ukraińców wpłynęła na dostępność do rynku mieszkaniowego (…) możemy mówić o obciążeniu systemu ochrony zdrowia, edukacji.
Jednocześnie podkreślił, że problem nie leży w samych migrantach. Pokazał też pozytywny wpływ migracji na mniejsze miejscowości.
Na koniec zaakcentował potrzebę unikania napięć społecznych:
Nie ma co budować napięć, budujmy zaufanie.
Oleh Vysochan: Nie wiemy, co będzie jutro
Konsul Konsulatu Ukrainy w Gdańsku Oleh Vysochan mówił z dwóch perspektyw – oficjalnej i osobistej. Najpierw podkreślił rolę związków zawodowych:
Pracownik, który jest członkiem związku zna swoje prawa i związek broni tych praw, to tworzy stabilizację rynku pracy.
Zaznaczył, że dzięki temu nie dochodzi do zaniżania wynagrodzeń.
Ci pracownicy z Ukrainy nie dumpingują tych zarobków, chcą pracować na dobrych warunkach
– powiedział.
Mówił także o powrotach Ukraińców do Ojczyzny.
Jako konsul powinienem powiedzieć, że oczywiście jesteśmy zainteresowani, żeby ludzie wrócili. Ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy wróci. Być może nawet większość nie wróci.
Wskazał konkretne powody:
Ci, którzy stracili swoje majątki na pewno nie wrócą, dwa razy w życiu zmieniać miejsce zamieszkania to bardzo trudne. Niektórzy sprzedali swoje domy, szczególnie ci, którzy żyli blisko frontu. Są jednak również ci, którzy mają majątek na Ukrainie i na pewno będą takie starania, by ci ludzie wrócili.
Jednocześnie wskazał poważne wyzwanie na przyszłość:
Po zakończeniu wojny ktoś powinien odbudowywać ten kraj. Jeśli nie wrócą obywatele, będziemy musieli zaprosić kogoś innego.
Podkreślił jednak:
Nie wiemy, jak to będzie nawet jutro.
Komentarze
Przełom ws. rurociągu "Przyjaźń"

Solidarność w Solino utworzyła petycję obywatelską. Zawiera 6 postulatów

„Cierpliwość załogi się kończy”. W KWB Turów ogłoszono pogotowie strajkowe

Za nami I Pielgrzymka NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze śladami bł. ks. Jerzego Popiełuszki do Wilna

„Czy jesteś za łączeniem?” Dziś początek referendum w dwóch bytomskich szpitalach
