Kongres Pracy 2026. "Rynek pracy nie powinien być konkurencyjny od strony kosztów pracy"

- Trwa Kongres Pracy 2026 zorganizowany przez Fundację Promocji Solidarności we współpracy z NSZZ "Solidarność".
- W drugim panelu dyskutowano o kondycji polskiego rynku pracy.
- Rozmowę z zaproszonymi gośćmi poprowadził Rafał Woś, redaktor naczelny Tygodnika Solidarność.
Rynek Pracy 2026
Kondycja polskiego rynku pracy była tematem drugiego panelu Kongresu Pracy odbywającego się dziś w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej. Uczestnikami dyskusji byli: wiceprzewodniczący Solidarności Maciej Kłosiński, posłanka Paulina Matysiak, doradca Zarządu Konfederacji Lewiatan prof. Jacek Męcina oraz europosłanka Marlena Maląg.
Panel poprowadził Rafał Woś, który podał na wstępie, że bezrobocie w Polsce rośnie od 9 miesięcy, prawie 1 milion osób pozostaje bez pracy i jest to o prawie 200 tysięcy więcej niż w roku 2023.
Jako pierwszy głos zabrał Maciej Kłosiński, który stwierdził, że "teraz jest ewidentnie trend w tę stronę, że to pracownik poszukuje pracy".
My jako związek zawodowy Solidarność dzięki ośmiu latach współpracy z rządem Zjednoczonej Prawicy chcemy jasno podkreślić, co zmieniło się na rynku pracy m.in. minimalne wynagrodzenie, stawka godzinowa - to się udało w końcu zmienić. Przez te lata współpracy pokazaliśmy, że rynek pracy nie powinien być konkurencyjny od strony kosztów pracy. Szukajmy rozwiązania technologicznego, innowacyjnego produktu, a nie mówmy cały czas, że koszt pracy jest dla pracodawcy największym obciążeniem i przez to pracodawca nie może prowadzić swojego biznesu
- zaznaczył wiceprzewodniczący Solidarności.
W dalszej części spotkania poruszył też kwestię układów zbiorowych pracy.
Nie może być tak - zaczynając od spółek Skarbu Państwa - że w PKP Cargo, Poczcie Polskiej, Enei czy w szeregu innych dużych zakładów, jak przychodzi nowy Zarząd, to wypowiada układ zbiorowy pracy, bo uważa go za archaiczny - nie słuchając głosu związków zawodowych, że taki układ możemy negocjować, możemy aneksować, w dialogu
- powiedział Maciej Kłosiński.
Dodał przy tym, że ustawa o wolnych niedzielach mogłaby okazać się zbyteczna, gdyby w sektorze handlu zawarto układ branżowy i tam określono, że na przykład siódmy dzień tygodnia jest dniem wolnym od pracy.
Europosłanka Marlena Maląg powiedziała z kolei, na pracę należy spojrzeć w szerszym kontekście, bo "praca daje poczucie godności, stabilizacji, nie tylko pracownikowi, ale całej rodzinie".
Aby zmienić rynek pracy Polacy muszą być przede wszystkim godnie wynagradzani. Nie mogą być wykorzystywani przez pracodawców i myślę, że pracodawcy też zdają sobie sprawę z tego, że zadowolony pracownik w miejscu pracy jest wartością dodaną
- stwierdziła eurodeputowana i wymieniła kilka spraw, które udało się przeprowadzić rządowi Zjednoczonej Prawicy w poprzednich latach, jak przywrócenie niższego wieku emerytalnego, stawka godzinowa czy "troska o to, aby płaca minimalna - a przecież ponad 3 mln Polaków pracuje na tej płacy minimalnej - była godna".
Następnie głos zabrała poseł Paulina Matysiak, która odniosła się do tematu rosnącego bezrobocia stwierdzając, że nie jest to "żadne wahnięcie".
Eksperci jasno podkreślają, że tak dużego wzrostu, zwłaszcza na początku roku, nie było od kilkunastu lat i nie można tej sprawy bagatelizować. Myślę, że każdy odpowiedzialny polityk i minister powinien w tym zakresie podejmować działania. Za skandaliczne uważam to, że środków na aktywizację bezrobotnych jest po prostu mniej. Ja tę kwestię podnosiłam w Sejmie dopytując panią Minister o działania - tu była cisza, ale jestem jedną z tych osób, które złożyła interpelację i ta odpowiedź jest taka, że: no my byśmy chcieli, my nawet chcieliśmy, my wnioskowaliśmy, ale zły minister finansów pan Domański pieniędzy nie dał
- mówiła parlamentarzystka.
Natomiast jak wygląda sytuacja i oparcie w faktach to warto też przedstawić. Szacunkowe wpływy na ten rok, jeżeli chodzi o Fundusz Pracy są rekordowe, to jest 28 mld zł na Funduszu Pracy - dedykowane środki, które są odprowadzane ze składek właśnie na sytuacje, które mają pomagać tym, którzy czy są zwalniani w zwolnieniach grupowych czy którzy potrzebują wsparcia w sytuacjach kiedy pracę tracę. A zaplanowane wydatki budżetu państwa na ten rok na aktywizację bezrobotnych to jest 2,1 mld zł. W ubiegłym roku tych środków było 3,6 mld zł. Teraz jest mniej i mamy 100 tysięcy więcej bezrobotnych, więc jak to się komukolwiek w rządzie mieści w głowie i układa w spójną całość, to ja tego nie wiem
- zaznaczyłą Paulina Matysiak.
Reprezentujący stronę pracodawców, prof. Jacek Męcina powiedział z kolei, że "wiele elementów, które charakteryzują dziś rynek pracy wcale tak źle nie wyglądają".
Te wysokie wpływy na Fundusz Pracy wynikają właśnie z tego, że wskaźnik aktywności zawodowej jest wysoki. To co jest problemem dzisiaj dla rynku pracy to wbrew pozorom był przedmiot poprzedniego panelu. Polityka energetyczna to jest ten element, który z perspektywy pracodawców jest najtrudniejszy i powoduje największe problemy z nowymi inwestycjami. Bo dopóki ceny energii w Polsce są jednymi z najwyższych w Europie, to bardzo trudno będzie przekonać wielu pracodawców do tego, żeby tu inwestować i tych krajowych i tych zagranicznych
- wskazywał Doradca Zarządu Konfederacji Lewiatan.
To co jest absolutnie kluczowym wyzwaniem, to są inwestycje w kształcenie ustawiczne. My jesteśmy w przededniu poważnej zmiany strukturalnej. Jeżeli dziś nie położymy na stole miliardów, które będą służyć i pracodawcom, ale przede wszystkim pracownikom na podnoszenie i uzupełnianie, często zmianę kwalifikacji, to obudzimy się znowu w sytuacji, że nagle zacznie nam rosnąć strukturalne bezrobocie, którego nie zasypiemy już interwencją na rynku pracy, robotami interwencyjnymi i innymi elementami. Dziś gdybym miał powiedzieć, co jest najważniejsze z perspektywy rynku pracy, to poważne inwestycje w kształcenie ustawiczne
- podkreślił prof. Męcina.
Dodał też, że środki z Funduszu Pracy powinny być współzarządzane przez partnerów społecznych, bo "to są nasze pieniądze - pieniądze, które odprowadzają pracodawcy ze składek pracowników".
Komentarze
Nie żyje Kazimierz Grajcarek. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek

Rada Dialogu Społecznego. Solidarność: Czas na decyzje, które pokażą, że najważniejszą wartością w gospodarce jest człowiek
37. dzień protestu głodowego w Solino. Solidarność: „Mamy obstawę na wiele tygodni”
„Mamy wreszcie niezależne, samorządne związki zawodowe!” Już dziś promocja książki o Regionie Gdańskim NSZZ „Solidarność”









