Gen. Dariusz Wroński: Największe ryzyko dla Polski to hegemonia systemowa Niemiec

- Gen. Dariusz Wroński wskazuje na największe współczesne zagrożenia.
- Przestrzega przed Rosją, dla której „Europa to nie partner, to przestrzeń oddziaływania”.
- Odnosi się również do kwestii prób wypychania Stanów Zjednoczonych z Europy.
W Europie dzieje się coś, co na pierwszy rzut oka wygląda jak dojrzałość strategiczna. Państwa zwiększają wydatki na obronę, rozbudowują armie, inwestują w przemysł zbrojeniowy. Niemcy – przez lata symbol powściągliwości militarnej – deklarują wzrost liczebności sił do poziomu, który jeszcze dekadę temu byłby politycznie nie do pomyślenia. Jednocześnie Unia Europejska buduje instrumenty wspólnej polityki obronnej, wzmacnia finansowanie i promuje „europejskie rozwiązania”
– zauważa gen. Dariusz Wroński.
W jego ocenie to wszystko można odczytać jako długo oczekiwaną odpowiedź na rzeczywistość, którą brutalnie przypomniała wojna. Ale pod tą warstwą racjonalnych decyzji kryje się zjawisko znacznie bardziej niepokojące: powolne przesuwanie Europy z modelu bezpieczeństwa opartego na sojuszu transatlantyckim w kierunku autonomii, która w praktyce może oznaczać wypychanie Stanów Zjednoczonych z kontynentu.
Nie w formie deklaracji. Nie w formie jednego politycznego aktu, ale poprzez decyzje, standardy, regulacje i interesy
– wyjaśnia ekspert.
Iluzja kontroli
Niemcy, państwo o największym potencjale gospodarczym w Europie, wchodzą dziś w fazę redefinicji swojej roli. W ramach Unii Europejskiej budują pozycję nie tylko lidera ekonomicznego, ale także architekta reguł w obszarze bezpieczeństwa i przemysłu obronnego. Równolegle, w ramach NATO, pozostają kluczowym państwem zaplecza operacyjnego dla obecności USA
– zauważa.
Gen. Wroński wskazuje, że tu właśnie pojawia się fundamentalna sprzeczność, ponieważ Europa z Niemcami w centrum chce jednocześnie korzystać z amerykańskiego parasola bezpieczeństwa oraz uniezależnić się od niego politycznie i przemysłowo.
To nie jest strategia. To jest napięcie, które musi się rozstrzygnąć
– ocenia.
Wypychanie bez wypowiedzenia
Ekspert zwraca uwagę, że nie istnieje dziś realistyczny scenariusz „wyrzucenia” USA z Europy jednym ruchem, ale istnieje proces znacznie bardziej subtelny i dlatego groźniejszy.
Polega on na:
- budowaniu własnych struktur decyzyjnych
- promowaniu europejskiego przemysłu kosztem interoperacyjności
- tworzeniu regulacji, które preferują rozwiązania „wewnętrzne”.
Efekt?
USA przestają być niezbędne nie dlatego, że Europa jest silniejsza, ale dlatego, że tak projektuje się system
– przestrzega gen. Wroński.
W jego ocenie „to droga do sytuacji, w której obecność amerykańska staje się «opcją polityczną», a nie fundamentem bezpieczeństwa”.
Rosja nie czeka
W tym samym czasie Rosja nie prowadzi debat o autonomii, zielonej transformacji czy standardach przemysłowych. Rosja działa w logice klasycznej geopolityki:
- odbudowy stref wpływów,
- presji militarnej i hybrydowej,
- testowania spójności Zachodu
– zauważa wojskowy.
Podkreśla przy tym, że „dla Moskwy Europa to nie partner, to przestrzeń oddziaływania”.
Jeśli zatem Rosja widzi podział między Europą a USA, spory o kierunek rozwoju NATO, różnice w podejściu do przemysłu obronnego, to nie interpretuje tego jako pluralizmu. Widzi w tym okno możliwości
– konstatuje.
Hegemonia bez czołgów
Największe ryzyko dla Polski i regionu nie polega na tym, że Niemcy staną się agresorem militarnym. Taki scenariusz jest dziś oderwany od realiów. Ryzyko jest inne. To hegemonia systemowa:
- kto definiuje standardy uzbrojenia,
- kto kontroluje finansowanie,
- kto decyduje, co jest „priorytetem bezpieczeństwa”
– stwierdza gen. Wroński.
W takim układzie państwo może zachować formalną suwerenność, a jednocześnie:
- być ograniczone w wyborze sprzętu,
- zależne od decyzji politycznych innych,
- podporządkowane tempie działania systemu, który nie jest jego własnym
– ostrzega.
To nie jest dominacja siłowa. To jest dominacja poprzez reguły gry
– zaznacza.
„Zielona armia” – luksus czy błąd?
Na tym tle pojawia się kolejny element: próba objęcia wojska i przemysłu obronnego logiką „czystej transformacji”. W teorii – słuszna w czasie pokoju. W praktyce – potencjalnie groźna! Wojsko nie jest sektorem gospodarczym. Nie działa w warunkach optymalizacji kosztów i emisji
– zauważa ekspert.
Wojsko działa w warunkach:
- presji czasu,
- niedoboru,
- zakłóceń,
- wojny
– wylicza.
Jeżeli regulacje klimatyczne wydłużają produkcję, zwiększają koszty, ograniczają dostępność technologii, to nie są już polityką środowiskową. Stają się czynnikiem osłabiającym zdolność obrony!!!
– alarmuje.
Europa na rozdrożu
Europa stoi dziś przed wyborem, którego nie można już odkładać:
- albo pozostanie częścią realnego systemu odstraszania opartego na USA,
- albo zacznie budować własny system, który przez dekady będzie niepełny
– zauważa gen. Wroński.
Problem polega na tym, że próbuje robić jedno i drugie jednocześnie. A historia nie zna przypadków, w których takie podejście kończyło się sukcesem
– dodaje.
Zagrożenia
Nie żyjemy w czasach, w których zagrożenie przychodzi wprost, z deklaracją i kolumną pancerną na granicy. Dziś zagrożenie może przyjść w formie:
- decyzji regulacyjnej,
- standardu przemysłowego,
- polityki „autonomii”
– wskazuje gen. Wroński.
I może doprowadzić do sytuacji, w której Europa przekonana o swojej samodzielności odkryje, że w momencie próby jest sama szybciej, niż była na to gotowa. A wtedy pytanie nie będzie brzmiało, czy Amerykanie zostali wypchnięci, tylko: czy Europa sama nie zrezygnowała z najważniejszego filaru swojego bezpieczeństwa zanim zbudowała własny
– podsumowuje.
Gen. Dariusz Wroński
Gen. Dariusz Wroński to polski pilot wojskowy; generał brygady Wojska Polskiego; w latach 1999–2006 dowódca 49 pułku śmigłowców bojowych; dowódca 25 Brygady Kawalerii Powietrznej (2008–2010); dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych (2014–2015).
Komentarze
Niemieckie służby mataczą w sprawie podrzuconych imigrantów. Tego maila mieliśmy nie dostać

Ważne informacje z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
„Zero dokumentów”. Bąkiewicz publikuje nagranie z granicy

Nowe przepisy w Rosji. Służby sprawdzą telefon na granicy

Prezydent Iranu: Trump nie ma prawa pozbawiać nas zdolności nuklearnych







