Szukaj
Konto

Niemieckie służby mataczą w sprawie podrzuconych imigrantów. Tego maila mieliśmy nie dostać

20.04.2026 11:11
Plansza "Tylko u nas"
Źródło: Tysol | Autor: Kacper Pawowicz | Licencja: Tysol | Tylko u nas
Komentarzy: 0
Niemiecka Bundespolizei przekazała 18 kwietnia na granicy w Lubieszynie polskiej Straży Granicznej czteroosobową rodzinę imigrantów, kobietę i trójkę dzieci, które według Berlina miały nielegalnie wjechać do Niemiec z terytorium Polski. Sprawa nabrała rozgłosu po tym jak nagranie ujawnił Ruch Obrony Granic i ujawniła chaos w niemieckiej komunikacji oraz jawne sprzeczności w oficjalnych stanowiskach.
Co musisz wiedzieć:
  • Niemiecka policja przekazała na granicy w Lubieszynie rodzinę migrantów stronie polskiej, uznając ich wjazd za nielegalny, mimo że posiadali ważne dokumenty tożsamości i pobytowe.
  • Polska Straż Graniczna oraz strona litewska potwierdziły legalność ich statusu, co doprowadziło do sprzecznych interpretacji między służbami obu państw.
  • Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst napięć migracyjnych na granicy polsko-niemieckiej oraz rosnącej liczby przypadków odsyłania migrantów przez Niemcy do Polski.

 

Incydent został nagrany i nagranie trafiło do mediów. Film pokazuje, jak niemieccy funkcjonariusze policji odprowadzają rodzinę prosto na polską stronę granicy. Polscy strażnicy graniczni napisali, że cudzoziemcy posiadają ważne paszporty litewskie oraz karty pobytu. Strona litewska potwierdziła legalność ich pobytu na Litwie. Mimo to Niemcy uznali wjazd za „unerlaubt” (nielegalny) i wydalili całą rodzinę do Polski.


Bundespolizei mataczy

Bundespolizei w oficjalnej odpowiedzi prasowej z 20 kwietnia potwierdziła, że „siły Bundespolizei w ścisłej koordynacji z polskimi organami ochrony granicy wydaliły rodzinę, która uprzednio nielegalnie wjechała z Polski”. Jednocześnie przyznano: „Wszystkie cztery osoby miały ważne dokumenty tożsamości”. Niemcy odesłali jednak rodzinę do Polski, a nie na Litwę – państwo, które wydało im prawo pobytu.

Najciekawsze jest to, co wydarzyło się kiedy wysłaliśmy do niemieckich służb szczegółowe pytania już 19 kwietnia wieczorem. W odpowiedzi otrzymaliśmy maila zatytułowanego “Pilne zapytanie – rodzina migrantów wydalona z Niemiec do Polski”. Mail zawierał informację, że po polskiej stronie dokonano nagrań (numer dziennika 366376). Kilka godzin później przyszedł drugi mail z przeprosinami: „To była niestety pomyłka adresata. Proszę o usunięcie pierwszej wiadomości”. Dopiero trzeci, oficjalny mail z centrali w Bad Bramstedt zawierał lakoniczną odpowiedź i odesłanie do polskiej Straży Granicznej.

Polska Straż Graniczna zareagowała szybko i jednoznacznie: „Twierdzenia, że są to osoby przebywające nielegalnie, mijają się z prawdą – spełniali warunki wjazdu i pobytu na terytorium RP”. Funkcjonariusze Morskiego Oddziału SG potwierdzili ważność litewskich kart pobytu.

 

Legalni migranci

Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst napięć na granicy polsko-niemieckiej. Od lipca 2025 r. Polska utrzymuje tymczasowe kontrole graniczne z Niemcami i Litwą w związku z nielegalną migracją. Niemcy z kolei regularnie odsyłają do Polski osoby, które ich zdaniem nielegalnie przekroczyły granicę z Polski. W 2024 r. liczba takich przypadków sięgnęła blisko 9700 przypadków.

Dlaczego w takim razie rodzina z litewskimi kartami pobytu została uznana za „nielegalnych migrantów” i odesłana właśnie do Polski? Dlaczego Niemcy nie skontaktowali się z Litwą? Na te pytania na razie nie ma odpowiedzi. Polska Straż Graniczna podkreśla, że działała zgodnie z prawem i przyjęła osoby, które spełniały warunki legalnego pobytu na naszym terytorium.

Incydent w Lubieszynie nie jest odosobniony, ale tym razem został udokumentowany i nagłośniony w czasie rzeczywistym. Pokazuje on nie tylko problemy z koordynacją służb granicznych w UE, ale także rosnące napięcia w relacjach polsko-niemieckich w kontekście polityki migracyjnej. Berlin, który jeszcze niedawno promował politykę „Herzlich Willkommen”, dziś masowo odsyła migrantów do państw sąsiednich. Tymczasem Polska, mimo że sama boryka się z presją migracyjną na wschodniej granicy, jest zmuszana do przyjmowania osób, których status prawny budzi wątpliwości.

[Autor, Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

[Tytuł, sekcja "Co musisz wiedzieć", "Co to oznacza dla Polski" i FAQ, a także niektóre śródtytuły i lead od Redakcji]

 

Co to oznacza dla Polski

  • Polska może być coraz częściej traktowana jako kraj „pierwszego kontaktu” dla migrantów odsyłanych z Niemiec, co w praktyce oznacza przerzucanie odpowiedzialności za skutki wcześniejszej polityki migracyjnej Berlina na państwa sąsiednie.
  • Sprawa wzmacnia argumenty, że część państw UE – w tym Niemcy – przyczyniła się do obecnej skali kryzysu migracyjnego, a teraz próbuje zarządzać jego konsekwencjami kosztem innych krajów, w tym Polski.
  • W kontekście przyszłego wdrożenia paktu migracyjnego UE może to oznaczać dla Polski większą presję na przyjmowanie migrantów lub uczestnictwo w systemie relokacji, niezależnie od własnej polityki i możliwości państwa.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  1. Dlaczego Niemcy odesłały migrantów do Polski? Według niemieckich służb osoby te miały nielegalnie wjechać na terytorium Niemiec z Polski, dlatego zostały przekazane stronie polskiej w ramach procedur granicznych.
  2. Czy migranci rzeczywiście przebywali nielegalnie? Polska Straż Graniczna oraz strona litewska wskazały, że posiadali oni ważne dokumenty pobytowe, co podważa niemiecką interpretację ich statusu.
  3. Dlaczego nie odesłano ich na Litwę? To jedno z kluczowych pytań bez jasnej odpowiedzi – mimo dokumentów litewskich migranci zostali skierowani do Polski, co budzi wątpliwości co do zastosowanej procedury.
  4. Czy takie sytuacje zdarzają się częściej? Tak, Niemcy regularnie odsyłają do Polski osoby uznane za migrantów nielegalnych, a liczba takich przypadków w ostatnich latach rośnie.
  5. Jakie mogą być konsekwencje dla Polski? Może to oznaczać większą presję migracyjną na granicy zachodniej oraz potencjalne obciążenia wynikające z polityki migracyjnej UE i działań państw takich jak Niemcy.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.04.2026 11:11
Źródło: Tysol.pl