36 szpitali złożyło wnioski do NFZ o likwidację oddziału. Znikają położnictwo, ginekologia i chirurgia

- NFZ pozytywnie ocenił dotąd 16 wniosków, a 12 kolejnych jest analizowanych.
- Najczęściej wygaszane są położnictwo, ginekologia i chirurgia.
- Zmiany mają poprawić sytuację finansową szpitali i dostosować ich ofertę do potrzeb pacjentów.
36 wniosków trafiło do NFZ
Możliwość przeprofilowania lub wygaszenia oddziału, połączona z wypłatą 50 proc. ryczałtu za wygaszane świadczenia, została wprowadzona w ramach nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Przepisy weszły w życie 17 września 2025 r. Od tego czasu do NFZ trafiło 36 wniosków.
Jak wynika z informacji przekazanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, 16 z nich zostało ocenionych pozytywnie, 12 pozostaje w trakcie rozpatrywania, a dwa uznano za niezasadne. W kilku innych przypadkach szpitale wycofały wnioski albo wstrzymały procedurę. Większość zgłoszeń dotyczy wygaszenia oddziałów działających w trybie całodobowym i zastąpienia ich świadczeniami realizowanymi w ramach zabiegów jednego dnia lub hospitalizacji planowej. W części przypadków wnioskowano jednak o całkowitą likwidację oddziału bez tworzenia w jego miejsce innej formy świadczeń.
Najczęściej zmiany dotyczą położnictwa i ginekologii oraz chirurgii. Kolejne miejsca zajmują otolaryngologia, okulistyka i neonatologia. Pojedyncze wnioski dotyczyły również dermatologii i neurologii.
W Pile zrezygnowano z całodobowej okulistyki
Jednym ze szpitali, których wniosek NFZ zaakceptował, jest Szpital Specjalistyczny w Pile im. Stanisława Staszica. W tym przypadku chodziło o oddział okulistyczny. Placówka zrezygnowała z całodobowego trybu hospitalizacji na rzecz zabiegów wykonywanych w ciągu jednego dnia oraz działalności poradni okulistycznej. Dyrektor szpitala Grzegorz Sieńczewski zaznaczył, że decyzja nie była podejmowana z myślą o uzyskaniu 50 proc. ryczałtu za wygaszony oddział.
„Do systemu 50 proc. zakwalifikowaliśmy się zupełnie przez przypadek. Wniosek do Funduszu złożyliśmy już w ubiegłym roku. Procedowanie go trwało tak długo, że decyzja NFZ zbiegła się z wejściem w życie nowych regulacji” - tłumaczył dyrektor i wskazał, że zmiana przede wszystkim formalnie uporządkowała sposób funkcjonowania oddziału. Od niemal dwóch lat, czyli od momentu objęcia przez niego stanowiska dyrektora, na okulistyce nie było pacjentów pozostających w szpitalu na noc.
„Nie ma potrzeby, by po zabiegu zostawali w lecznicy. Naszą motywacją było zabezpieczenie pacjenta i racjonalność wydatkowania pieniędzy. Gdybyśmy mieli zapewnić całodobowe działanie oddziału, to lekarz na okulistyce 99, jeśli nie w 100 proc. czasu dyżurowego spędzałby na pustym oddziale” - powiedział.
Szpital, oprócz 50 proc. ryczałtu, otrzymał również nowy kontrakt na zabiegi realizowane w ramach przeprofilowanego oddziału.
Podobna zmiana w Sosnowcu
Formalne uporządkowanie istniejącego już sposobu funkcjonowania oddziału nastąpiło również w Sosnowieckim Szpitalu Miejskim. Od 1 lipca lecznica zmieniła tryb przyjmowania pacjentów na otolaryngologii - z całodobowego na planowy.
Prezes szpitala Aneta Kawka zwróciła uwagę, że w praktyce oddział już wcześniej działał przede wszystkim w takim trybie. Nagłe przypadki laryngologiczne, zwłaszcza związane z urazami, w dużej mierze trafiały do pobliskiego szpitala wojewódzkiego będącego centrum urazowym.
„Ten oddział i tak już w ten sposób głównie funkcjonował, bo większość nagłych przypadków laryngologicznych, to przypadki urazowe, a w pobliżu jest szpital wojewódzki - centrum urazowe, który w większości przyjmuje całodobowo takich pacjentów. Oznacza to, że w sensie praktycznym nie nastąpiła żadna zmiana. Od dawna chcieliśmy uregulować tę kwestię. Ta możliwość pojawiła się, gdy NFZ umożliwił przekształcenie takiego oddziału w planowy. Wcześniej nie było takiej alternatywy” - powiedziała Kawka. Sosnowiecki Szpital Miejski otrzymał osobny kontrakt na świadczenia otolaryngologiczne wykonywane w trybie planowym. Jednocześnie w tegorocznym ryczałcie placówki pozostała połowa kontraktu dotyczącego wygaszonego oddziału całodobowego.
W Pabianicach wygaszono położnictwo i neonatologię
Zmiany objęły także Pabianickie Centrum Medyczne. Placówka wygasiła oddziały położniczy i neonatologiczny. Jak wyjaśniła rzeczniczka szpitala Patrycja Socha, jednym z kluczowych argumentów była sytuacja demograficzna.
„W ostatnich latach liczba porodów w naszym szpitalu systematycznie spadała. W 2025 roku było ich tylko 346, czyli mniej niż jeden dziennie” - poinformowała rzeczniczka. Pod uwagę brano również sytuację finansową oraz konieczność przeprowadzenia remontu bloku porodowego. Koszt inwestycji szacowano na około 10 mln zł.
Od 1 lipca placówka nie przyjmuje porodów. Oddział ginekologiczno-położniczy został przekształcony w oddział ginekologii małoinwazyjnej i ginekologii onkologicznej. Wraz z wygaszeniem położnictwa zamknięto również oddział neonatologiczny.
„Od 1 lipca nie przyjmujemy porodów, a oddział ginekologiczno-położniczy stał się oddziałem ginekologii małoinwazyjnej i ginekologii onkologicznej. Równocześnie, wraz z likwidacją położnictwa, zamknęliśmy też oddział neonatologiczny. Niemniej pacjentki do 20. tygodnia ciąży mają u nas zapewnioną pełną opiekę” - podkreśliła Socha. Do końca roku szpital ma przyznane 50 proc. ryczałtu za zlikwidowane świadczenia. Otrzymał również odrębny kontrakt na świadczenia realizowane w ramach przeprofilowanego oddziału.
Katowice stawiają na okulistykę
O wygaszenie kolejnych oddziałów wnioskował także Okręgowy Szpital Kolejowy w Katowicach. W tym przypadku chodziło o chirurgię ogólną oraz internę. Jak poinformował rzecznik placówki Marcin Janota, oba oddziały zostały całkowicie wygaszone 1 maja. Decyzja ma związek przede wszystkim ze zmianą profilu szpitala. Placówka przekształca się w Europejskie Centrum Okulistyki i ma stać się ośrodkiem monoprofilowym.
„Okręgowy Szpital Kolejowy przekształca się w Europejskie Centrum Okulistyki. Stajemy się placówką monoprofilową, stąd wygaszanie innych oddziałów” - wyjaśnił Janota. Rzecznik wskazał również, że w okolicy działają inne oddziały chirurgii ogólnej oraz chorób wewnętrznych.
„NFZ zrobił analizę otoczenia jednostek szpitalnych, z której wynikło, że nasz Szpital powinien stać się jednym z czterech głównych ośrodków okulistycznych w województwie” - wskazał. W przypadku katowickiej placówki znaczenie miały również kwestie finansowe. Chodziło m.in. o nieterminowe regulowanie przez NFZ płatności za nadwykonania. Problem ten jest szczególnie odczuwalny w przypadku chirurgii i interny.
Jak powiedział Janota, taka sytuacja „skutkuje możliwością braku płynności finansowej jednostek ochrony zdrowia”.
Reforma ma zmienić sposób funkcjonowania szpitali
Możliwość przeprofilowywania oddziałów jest jednym z elementów reformy szpitalnictwa przygotowanej przez resort zdrowia. Zgodnie z ustawą szpital znajdujący się w tzw. sieci, po uzyskaniu zgody prezesa NFZ, może w ramach określonego profilu zmienić tryb pełnej hospitalizacji na leczenie planowe lub jednodniowe. Możliwe jest również przekształcenie świadczeń w kierunku stacjonarnej opieki długoterminowej.
Przepisy przewidują ponadto możliwość łączenia szpitali przez jednostki samorządu terytorialnego. Samorządy mogą również tworzyć i prowadzić samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, czyli SP ZOZ-y, a także podmioty lecznicze działające jako spółki kapitałowe lub jednostki budżetowe.
Resort zdrowia zakłada, że efekty przeprowadzanych zmian będą widoczne w perspektywie od trzech do pięciu lat. Jednym z celów reformy jest poprawa stabilności finansowej lecznic oraz dostosowanie zakresu udzielanych świadczeń do rzeczywistych potrzeb zdrowotnych mieszkańców poszczególnych regionów.
Komentarze
Młody radny KO zarobił 1,6 mln zł w rok jako lekarz. Prześwietlono jego grafik

Komunikat dla pacjentów NFZ

NFZ wydał pilny komunikat
Kryzys służby zdrowia. Mocna zapowiedź prezydenta Nawrockiego








