Jak Tusk Olefiny dePiSizował

- Kompleks Olefin III miał być jedną z największych inwestycji petrochemicznych w Europie.
- Po zmianie władz Orlenu projekt został zatrzymany i przemianowany na „Nową Chemię”.
- Inwestycja ma być kontynuowana w zmienionej formule.
Kompleks Olefin III to gigantyczna inwestycja petrochemiczna, którą pięć lat temu rozpoczął „Orlen Obajtka”. Po wyborach nowe władze koncernu skrytykowały swoich poprzedników za źle przygotowany projekt i zmieniły jego nazwę na „Nową Chemię”. Czy uda się odpalić projekt przed wyborami?
Z ropy naftowej przerabianej przez rafinerie wytwarza się nie tylko paliwa, ale także propan do butli gazowych, asfalt do budowy dróg, brykiet do rozpalenia grilla, naftę, smary czy olej do silników samochodowych.
W tym procesie powstają także węglowodory służące do produkcji petrochemikaliów takich jak: olefiny (np. etylen, propylen, butadien) oraz substancje aromatyczne (np. benzen). Te z kolei są potrzebne do wytworzenia produktów petrochemicznych, z których wszyscy korzystamy: plastiki, detergenty, rozpuszczalniki, farmaceutyki, włókna syntetyczne, nawozy, środki ochrony roślin, gumy, kauczuki, folie, opakowania, farby, kleje, koszulki poliestrowe, styropian, rury, powłoki izolujące kable czy w końcu butelki PET, z którymi udajemy się do automatu, by odebrać kaucję.
To wszystko są produkty petrochemiczne, które otaczają nas niemal z każdej strony i na których można nieźle zarobić. Wcześniej jednak trzeba zainwestować i na to właśnie zdecydował się kilka lat temu polski Orlen. Zacznijmy jednak od początku.
Olefiny III
PKN Orlen pod wodzą Daniela Obajtka postawił sobie za cel zbudowanie multienergetycznego koncernu, który będzie czerpał przychody z kilku źródeł. Przewidywano, że zielona transformacja, w tym rozwój elektromobilności, spowoduje, że popyt na tradycyjne paliwa nie będzie już tak silny jak kiedyś i z tego powodu należy poczynić duże inwestycje w inne gałęzie produkcji, takie jak petrochemia i energetyka. Stąd przejęcie PGNiG, grupy ENERGA oraz Lotosu.
– Lotos jest potrzebny choćby do wkładu w przemyśle petrochemicznym. W trakcie procesu rafineryjnego powstają produkty, które do tej pory sprzedawaliśmy za granicę, bo nie mogliśmy sami ich wykorzystać. Teraz sami będziemy je przerabiać i tworzyć produkty gwarantujące wyższą marżę, czyli de facto nasz zysk
– mówił prezes Daniel Obajtek w 2018 roku w wywiadzie dla „Super Expressu”.
O tym, że polski champion stawia na segment petrochemiczny, świadczył przyjęty w 2018 roku strategiczny Program Rozwoju Petrochemii. PKN Orlen zapowiedział wtedy, że w ciągu pięciu lat, a więc do 2023 roku, przeznaczy ok. 8,3 mld zł na rozbudowę instalacji olefinowych i fenolowych, budowę Centrum Badawczo-Rozwojowego w Płocku oraz zakładu węglowodorów aromatycznych we Włocławku.
Po upływie trzech lat, w maju 2021 r., PKN Orlen zapowiedział realizację największej inwestycji petrochemicznej w Europie w ciągu ostatnich 20 lat, czyli budowę Kompleksu Olefin III. Nowy zakład miał kosztować szacunkowo 13,5 mld zł i rozpocząć produkcję na początku 2025 r.
Orlen chciał w ten sposób zwiększyć produkcję petrochemikaliów o ponad 1 mln ton, czyli o około 20%, i tym samym powiększyć swój udział w rynku petrochemicznym w Europie z 5 do 6,4%. Podawano, że inwestycja przyczyni się do wzrostu EBITDA spółki o ok. 1 mld zł rocznie, przyniesie ok. 380 nowych miejsc pracy w samym tylko Orlenie oraz wygeneruje 160 mln zł z podatków dla budżetu państwa.
– Robimy wielki krok w kierunku znaczącego zwiększenia segmentu petrochemicznego w Zakładzie Produkcyjnym w Płocku, który po zakończeniu budowy Kompleksu Olefin III będzie jednym z najnowocześniejszych w Europie. Dzięki tej inwestycji PKN Orlen dołączy do grona czołowych producentów petrochemicznych na europejskim rynku. Zabezpieczy także w długiej perspektywie swoją konkurencyjność i zwiększy odporność na niesprzyjające megatrendy na rynku paliw
– ogłosił w maju 2021 r. Daniel Obajtek.
– Co ważne, ta inwestycja wpisuje się w połączenie Orlenu z Lotosem, który będzie dostawcą znacznego wolumenu nafty do Olefin. Petrochemia ma duży potencjał. Zamierzamy optymalnie go wykorzystać, odpowiadając na stale rosnące zapotrzebowanie na wysokomarżowe produkty petrochemiczne
– zaznaczył.
Niedługo potem PKN Orlen podpisał umowę na budowę kompleksu instalacji Olefin III w formule EPCC z dwoma spółkami: hiszpańskim Técnicas Reunidas oraz koreańskim Hyundai Engineering – ta sama koreańska firma została generalnym wykonawcą innej wielkiej inwestycji, czyli Polimerów Police.
Wielka inwestycja
Projekt Olefin III obejmował budowę nowego krakera parowego – serca inwestycji – zdolnego wyprodukować 740 tys. ton etylenu rocznie, a także wielu instalacji peryferyjnych, które będą z nim współpracować. To między innymi instalacje do produkcji tlenku etylenu i glikolu, instalacja uwodornienia benzyny pirolitycznej (PGH), instalacja eteru (ETBE), instalacja ekstrakcji styrenu (SE) czy instalacja ekstrakcji butadienu i koncentracji (BDE).
Cały kompleks miał zajmować gigantyczną powierzchnię prawie 100 hektarów, co jest odpowiednikiem aż 140 boisk piłkarskich. Równie ogromne były elementy, które trzeba było przewieźć na plac budowy. Największy z nich, tzw. wash tower wykorzystywany przy produkcji tlenku etylenu, przypłynął z Hiszpanii do Gdańska, a potem Wisłą dotarł do Płocka. Stamtąd przez dwie noce transportowano kolumnę na plac budowy. Gdy wreszcie tam dotarła, do jej montażu potrzebny był specjalny żuraw pierścieniowy o udźwigu 2000 ton sprowadzony ze Szkocji. Potrzebne elementy do budowy sprowadzano też z Chin, Korei, Indii czy Belgii. To wszystko pokazuje rozmach i skalę tej inwestycji.
Zmiana terminu
Z czasem plany budowy kompleksu uległy zmianie. W czerwcu 2023 r. Orlen zakomunikował, że koszt budowy Olefin III wzrośnie do około 25 mld zł, a budowa kompleksu zakończy się w pierwszej połowie 2027 r.
– Jeśli w momencie rozpoczęcia inwestycji zarząd deklaruje, że będzie ona kosztować 8 mld zł i powstanie do końca 2023 roku, a potem termin się oddala i kwota wzrasta najpierw do 13,5 mld zł, a następnie do 25 mld, czyli aż trzykrotnie wobec pierwotnych założeń, oznacza to, że inwestycja była źle przygotowana i zarządzana – lub wręcz wcale nie zarządzana – a do jej realizacji przystąpiono na zasadzie pospolitego ruszenia. To jasne dla każdego menedżera
– skomentował w rozmowie z PAP Biznes nowy prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.
– Trzykrotnego wzrostu kosztów inwestycji nie można traktować jako pomyłki w szacunkach. To jest niegospodarność i brak odpowiedzialności
– dodał.
Gwoli ścisłości należałoby sprecyzować tę wypowiedź – w 2018 roku Orlen ogłosił co prawda rozbudowę instalacji olefinowych, ale o samym projekcie Olefin III nie było wtedy jeszcze mowy. Tę inwestycję zakomunikowano dopiero w 2021 roku i wtedy padła kwota 13,5 mld zł.
W grudniu 2024 r. nowy zarząd Orlenu postanowił zatrzymać projekt Olefiny III, ponieważ jego zdaniem inwestycja nie dawała szansy na zwrot, a rzeczywiste koszty budowy kompleksu sześciokrotnie przekraczały pierwotne założenia. Tutaj znowu powołano się na liczby z 2018 roku.
„Pierwotny koszt realizacji inwestycji szacowany był na 8,3 mld zł. W 2023 roku ówczesny zarząd zwiększył nakłady ponad trzykrotnie do 25 mld zł, jednocześnie ograniczając zakres inwestycji o najbardziej perspektywiczne chemikalia zaawansowane. Rzeczywisty koszt realizacji inwestycji, uwzględniający budowę infrastruktury niezbędnej do działania instalacji, wyniósłby nawet 51 mld zł. Decyzja o zatrzymaniu projektu jest najkorzystniejszym z możliwych rozwiązań pozwalającym na ograniczenie potencjalnych strat spółki spowodowanych błędnymi decyzjami poprzedniego zarządu”
– podał Orlen i dodał w komunikacie, że zatrzymanie Olefin III uchroni spółkę przed stratą ok. 15 mld zł.
Nowa Chemia
Największy polski koncern nie porzucił jednak inwestycji, w którą wpompował już wtedy ponad 12,5 mld złotych.
Wybudowaną do tej pory infrastrukturę nowy Zarząd Orlenu postanowił wykorzystać jako bazę nowego projektu o nazwie Nowa Chemia.
„To projekt oparty o nowe założenia technologiczne, operacyjne i biznesowe, w ramach którego powstanie nowoczesna instalacja do produkcji monomerów oraz zwiększone zostaną możliwości sprzedażowe spółki w obszarze tlenku etylenu i glikoli, styrenu oraz frakcji butadeinowej C4 w wolumenie zoptymalizowanym do potrzeb rynkowych”
– przekazała firma.
Zapowiedziano też, że Nowa Chemia zacznie działać w 2030 roku i będzie kosztować 35,8 mld zł. Zakład ma wytwarzać 740 tys. ton etylenu rocznie i stopniowo zastępować instalacje działające w ramach Olefin II.
– Po raz pierwszy w historii tej inwestycji opracowaliśmy jej realny zakres oraz harmonogram. Dostosowaliśmy ją do wymagań rynkowych w taki sposób, by stanowiła wartość dodaną dla koncernu, a nie obciążenie. Udało nam się także uniknąć miliardowych kar, które groziły nam za sprawą błędnych decyzji poprzedników. Zamiast tego zagwarantowaliśmy maksymalny możliwy udział polskich firm w realizacji tej inwestycji. Krajowi przedsiębiorcy zarobią nawet 21 mld zł na współpracy z Orlenem przy budowie Nowej Chemii
– zapowiedział prezes Fąfara.
Jeśli porównamy koszty i terminy deklarowane wcześniej przez „Orlen Obajtka” i później przez „Orlen Fąfary”, to zamiana Olefin III na Nową Chemię oznacza wydłużenie terminu budowy o 3 lata i zwiększenie nakładów z zapowiadanych 25 mld na prawie 36 mld zł.
Nowe kierownictwo Orlenu przekonuje jednak, że w pierwotnej wersji projektu Olefin III nie uwzględniono niezbędnych do jego funkcjonowania instalacji: zbiorników magazynowych, instalacji wodnej, linii i podstacji energetycznych, linii wysokiego napięcia, centralnej oczyszczalni ścieków czy konieczności rozbudowy instalacji polietylenu. I z tego powodu projekt nie miałby szans zostać ukończony w 2027 r.
Wskazano też, że rzeczywisty koszt budowy Olefin III mógł sięgnąć nawet 51 mld zł, natomiast Nowa Chemia to projekt dostosowany do realiów rynkowych z realnym harmonogramem.
– Jego finalny koszt został zredukowany o 16 mld zł, co pozwoli zagwarantować rentowność projektu
– podkreślił koncern.
Cios za cios
Jak do tych zarzutów odniósł się „ojciec” Olefin III?
Daniel Obajtek tłumaczył niedawno, że początkowe koszty budowy Olefin III, czyli 13,5 mld zł – to była jedynie kwota szacunkowa, ponieważ projekt z czasem się rozwijał i powiększał.
– Chcieliśmy, by ten projekt był zdecydowanie większy, żeby również gwarantował rozbudowę całej infrastruktury tak, by ją rozbudować pod następne inwestycje petrochemiczne
– przekonywał na swoim kanale na YouTube.
– Ponadto
– kontynuował były prezes Orlenu –
firmie przeszkodziły pandemia oraz wojna na Ukrainie, która opóźniła inwestycję.
– Ogłosiliśmy przetarg na infrastrukturę pomocniczą, ale tak się składa, że żadna firma w tamtym czasie przy rosnących kosztach – choćby stali, która poszła praktycznie trzykrotnie do góry – nie była w stanie podjąć się tych pozostałych inwestycji. W związku z tym ten projekt automatycznie się opóźnił. Co za tym idzie, firma Huyndai i Reunidas nie mogła kontynuować dalszej części, ponieważ infrastruktura pomocnicza była opóźniona. I przez te wszystkie rzeczy ten projekt miał kosztować 25 mld
– podkreślił.
Daniel Obajtek zaznaczył również, że zostawił Olefiny III zrealizowane w 50%, a nowe władze Orlenu przez dwa lata nie zrobiły nic.
– Robili audyt do audytu, wrzeszczeli, że ta inwestycja się nie opłaca; kłamali społeczeństwu, mówiąc, że z niej zrezygnują
– a tak naprawdę zmienili tylko nazwę na Nową Chemię
– skwitował.
Niezależnie od tego, kto w 2030 roku naklei ostateczną etykietę z nazwą projektu, najważniejsze jest to, że rozbudowa Olefin będzie kontynuowana i wpisze się na listę wielskich polskich inwestycji obok Portu Polska (wcześniej CPK), Polimerów Police (poprzednio PDH Polska), Baltica 2 i elektrowni atomowej w Choczewie. Miejmy też nadzieję, że wkrótce dołączy do nich pierwszy seryjnie produkowany polski samochód elektryczny – niezależnie od tego, czy będzie to Izera, czy inny Polon.
[Niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]
Komentarze
Prof. Przemysław Czarnek ogłosił alarm budżetowy
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw

Orlen obniżył hurtowe ceny paliw

Polska spółka uruchomiła nowe złoże gazu. Surowiec już trafia do kraju

Grupa Azoty odnotowała potężną stratę. Firma pokazała wyniki za 2025 rok







