Szukaj
Konto

Obajtek: Tusk chce ograbić polskie firmy paliwowe na 4 mld zł

Premier Polski Donald Tusk
Źródło: PAP | Autor: PAP/Wiktor Dąbkowski | Licencja: PAP | Premier Polski Donald Tusk
- Tusk chce ograbić polskie firmy paliwowe na 4 mld zł! Rząd w ekspresowym tempie chce wbrew Konstytucji, z mocą wsteczną wprowadzić podatek „od nadzwyczajnych zysków” od sprzedaży paliw – napisał na platformie X były prezes Orlenu, a obecnie eurodeputowany PiS Daniel Obajtek.
Co musisz wiedzieć:
  • Rząd przyjął projekt tzw. windfall tax nakładający 60% podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych za okres od marca do grudnia 2026 r.
  • Danina ma wejść w życie 1 sierpnia 2026 r. i objąć nadwyżki przychodów wypracowane od marca.
  • Rozwiązanie to budzi kontrowersje prawne i obawy o to, że działać będzie z mocą wsteczną.

„Celem jest ściągnięcie pieniędzy z Orlenu”

Jak przyznał z mównicy sejmowej wiceminister finansów, Jarosław Neneman, celem jest ściągnięcie pieniędzy głównie z Orlenu, bez konieczności dzielenia się z innymi akcjonariuszami, jak byłoby w przypadku dywidendy. Jeśli rząd uznaje, że branża paliwowa zarobiła więcej na Pakiecie CPN, to dlaczego ceny paliw nie były niższe? Przecież ten sam Pakiet i ceny maksymalne miały chronić przed dodatkowym zarobkiem. Od firm z branży słyszy się wręcz, że przez Pakiet CPN niektóre segmenty są stratne – jak sprzedaż przy autostradach, która jest obciążona wyższym kosztem. Rządu to jednak nie obchodzi – liczy się łatanie dziury budżetowej!

- stwierdził Obajtek.

Eurodeputowany alarmuje, że „nowy podatek wydrenuje firmy z pieniędzy potrzebnych na inwestycje w nową infrastrukturę i transformację energetyczną. Tymczasem do 2030 roku konieczne wydatki na dekarbonizację samego tylko sektora paliwowego szacowane są na aż 60 mld zł”.

Niedobory pojemności magazynowych

Firmy paliwowe mówią też o niedoborach pojemności magazynowych, niezbędnych do importu paliw. Czy to rzeczywiście spójna polityka państwa? Z takim obciążeniem na poziomie 60% (do tego trzeba będzie doliczyć CIT 19%) nie mierzy się żadna branża! Podatek bankowy wynosi 30% i banki i tak mają miliardowe zyski, a zagraniczne koncerny, wielkie sieci handlowe, cyfrowi giganci wciąż nie płacą podatków w Polsce. Czy z kasą państwa rzeczywiście jest aż tak źle, że już od sierpnia trzeba pobierać zaliczki na podatek, chociaż ostatecznie może się okazać, że będzie niższy? Czy nie można byłoby go rozliczyć w kolejnym roku, po zamknięciu ksiąg rachunkowych?

- pytał.

„Takie podejście może utopić kilka firm z branży”

W jego ocenie „takie podejście może utopić kilka firm z branży – szczególnie importerów”.

Przecież oni nie tylko sprzedają paliwo drożej, ale też muszą je drożej kupować za granicą. Kto zatem wpadł na pomysł, żeby ich też objąć podatkiem?! Skutkiem podatku będzie też omijanie Polski przez firmy dostarczające paliwo na Ukrainę. Skoro podatek trzeba płacić od paliwa wytworzonego w Płocku, ale już nie w niemieckim Schwedt czy litewskich Możejkach, to korzystniej będzie zaopatrywać Ukrainę z innych kierunków. Ale już bez zysków polskich rafinerii

- skonstatował.

Windfall tax

Rząd przyjął projekt tzw. windfall tax nakładający 60% podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych za okres od marca do grudnia 2026 r. Danina ma wejść w życie 1 sierpnia 2026 r. i objąć nadwyżki przychodów wypracowane od marca, co budzi kontrowersje prawne i obawy o to, że działać będzie z mocą wsteczną.

Nowe przepisy mają przynieść budżetowi ok. 4 mld zł. Mają one zrekompensować ubytki w finansach państwa wynikające z rządowego pakietu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN), w ramach którego obniżono stawki VAT (do 8%) i akcyzy na paliwa silnikowe.

Podatek obejmie producentów i sprzedawców paliw ciekłych, których przychody w 2026 roku były wyższe niż w roku referencyjnym (2025 r.), powiększone o dozwolone 20%. Zapłacą od nadwyżki powyżej tego pułapu. Największym płatnikiem (szacowanym na ok. 60% obciążeń) ma być Orlen.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.06.2026 16:39
Źródło: X, Tysol.pl