Rafał Górski: Rzeki minus
16.08.2017 19:20

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tiry na barki? Takie pytanie przyszło mi do głowy po lekturze rządowych założeń do planu rozwoju śródlądowych dróg wodnych na lata 2016-2020 z perspektywą do roku 2030. Pierwsza strona dokumentu przedstawia zdjęcie barki rzecznej z węglem. Rozwój ma polegać na wożeniu towarów polskimi odcinkami trzech międzynarodowych dróg wodnych E-30 (Odra od Świnoujścia do granicy z Czechami), E-40 (Wisła od Gdańska i Elbląga do Warszawy, Bug (od Zalewu Zegrzyńskiego do granicy z Białorusią), E-70 (połączenie Wisły z Odrą).
Szukałem analiz potwierdzających efektywność ekonomiczną planu. Szukałem i się nie doszukałem. Sytuacja podobna do umowy CETA. Tam też brakowało rzetelnych analiz pokazujących bilans zysków i strat. "Szkody, które przyniesie zupełne przekształcenie rzek w kanały żeglowne, są niewspółmierne wobec obiecywanych - naszym zdaniem wątpliwych - zysków. Szkody te obejmą zwiększenie zagrożenia powodziowego, również skutków suszy, straty gospodarcze i powiększenie deficytu budżetowego, niepotrzebną groźbę «walki» o wodę z sektorem komunalnym, energetyką, czy rolnictwem, wreszcie dewastację polskiej przyrody o europejskim znaczeniu. Wątpliwe zyski to wydanie dziesiątków miliardów złotych z kieszeni podatników na rozwój branży hydrotechnicznej podczas realizacji kosztownych inwestycji niszczących cenne przyrodniczo i turystycznie polskie rzeki". To fragment apelu naukowców, samorządów i Koalicji "Ratujmy Rzeki!".
Barki transportowe potrzebują do żeglugi wody. W Polsce mamy często do czynienia z niskimi stanami wód, więc trzeba będzie ją magazynować w zbiornikach wielofunkcyjnych. Te same zbiorniki powinny być jednak puste, bo stanowią zabezpieczenie na wypadek fal powodziowych. Inna sprzeczność: wody będą potrzebować nowych piętrzeń w elektrowniach wodnych, a one mają produkować prąd. Wody z rzek potrzebują też do chłodzenia już działające elektrownie konwencjonalne. Pamiętacie państwo sierpień 2015? Rząd wprowadził 20. stopień zasilania w energetyce w związku z niskim stanem wód w rzekach. Jak rząd zamierza powyższe sprzeczności rozwiązać? We wspomnianym na wstępie dokumencie nie znajduję odpowiedzi.
Przy okazji dyskusji na temat planów PiS dr hab. Roman Żurek z PAN przypomniał XII Plenum KC PZPR, podczas którego 16 czerwca 1978 r. przedstawiono dokument "Program Wisła" z mottem "Uczyńmy z Wisły symbol rozkwitu socjalistycznej Polski, szlak wiodący w przyszłość". Plan odłożono na półkę z uwagi na gigantyczne koszty.
Co radzę rządowi? Tiry na tory, zamiast tiry na barki.
Rafał Górski
Ten feieton i inne teksty znajdziesz w najnowszym numerze Tygodnika Solidarność i jego wersji cyfrowej dostepnej za pośrednictwem aplikacji
Barki transportowe potrzebują do żeglugi wody. W Polsce mamy często do czynienia z niskimi stanami wód, więc trzeba będzie ją magazynować w zbiornikach wielofunkcyjnych. Te same zbiorniki powinny być jednak puste, bo stanowią zabezpieczenie na wypadek fal powodziowych. Inna sprzeczność: wody będą potrzebować nowych piętrzeń w elektrowniach wodnych, a one mają produkować prąd. Wody z rzek potrzebują też do chłodzenia już działające elektrownie konwencjonalne. Pamiętacie państwo sierpień 2015? Rząd wprowadził 20. stopień zasilania w energetyce w związku z niskim stanem wód w rzekach. Jak rząd zamierza powyższe sprzeczności rozwiązać? We wspomnianym na wstępie dokumencie nie znajduję odpowiedzi.
Przy okazji dyskusji na temat planów PiS dr hab. Roman Żurek z PAN przypomniał XII Plenum KC PZPR, podczas którego 16 czerwca 1978 r. przedstawiono dokument "Program Wisła" z mottem "Uczyńmy z Wisły symbol rozkwitu socjalistycznej Polski, szlak wiodący w przyszłość". Plan odłożono na półkę z uwagi na gigantyczne koszty.
Co radzę rządowi? Tiry na tory, zamiast tiry na barki.
Rafał Górski
Ten feieton i inne teksty znajdziesz w najnowszym numerze Tygodnika Solidarność i jego wersji cyfrowej dostepnej za pośrednictwem aplikacji

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.08.2017 19:20
Porwanie samolotu, SB i tajna operacja "Walet". Kulisy walki z "Tygodnikiem Solidarność"
11.04.2026 18:40

Komentarzy: 0
Kiedy w kwietniu 1981 roku wychodził pierwszy numer „Tygodnika Solidarność”, redakcja pisma składała się z osób o różnych doświadczeniach i o różnym myśleniu o Polsce i samym związku. Czytając pierwsze numery „TS”, widać te rozbieżności. Jednocześnie ta właśnie mieszanka idei i filozofii zdecydowała o unikalnym charakterze pierwszego oficjalnego pisma opozycyjnego w PRL-u. To było krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego. 22 sierpnia 1981 roku rejsowy samolot An-24 LOT-u wystartował z Wrocławia i miał wylądować w Warszawie.
Czytaj więcej
Michał Ossowski: Musimy tworzyć nowe formy przekazu, by dbać o dobro pracownika
11.04.2026 18:01

Komentarzy: 0
Objęcie funkcji redaktora naczelnego było dla mnie dużym wyzwaniem. Towarzyszył temu duży stres, bo nigdy wcześniej nie zajmowałem się dziennikarstwem. Z perspektywy tych ośmiu lat muszę powiedzieć, że trafiłem na fantastyczny zespół. Duża wola do współpracy, wzajemne wspieranie się, pozytywne podejście – to wszystko sprawiło, że mogliśmy się rozwijać i budować media, które zachowują swoją tożsamość, a jednocześnie pozostają bardzo otwarte – mówi Michał Ossowski, prezes Fundacji Promocji Solidarności w rozmowie z Marcinem Krzeszowcem.
Czytaj więcej
Zdrajca i czerwony kat Bierut, wciąż leży na Powązkach
11.04.2026 10:51

Komentarzy: 0
18 kwietnia 1892 r. w Rurach Jezuickich koło Lublina urodził się Bolesław Bierut, od 1947 do 1952 roku prezydent Krajowej Rady Narodowej, a następnie prezydent RP. Prezydent, którego Polacy nie wybrali, tylko narzucił nam Józef Stalin. Prócz tych formalnych funkcji, Bierut był sowieckim agentem i największym powojennym mordercą Polaków. Do dziś spoczywa w mauzoleum na Powązkach Wojskowych w Warszawie.
Czytaj więcej
Tȟašúŋke Witkó: Dwa ciosy na niemiecki korpus
10.04.2026 19:41

Komentarzy: 0
Niewiele osób – nawet tych, zaliczanych do grona zawodowych prawników – jest w stanie jednoznacznie ocenić, czy zaprzysiężenie przez Prezydenta jedynie dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest właściwe, czy też nie. Jakby tego było mało, pośród samych znawców ustawy zasadniczej zdania są podzielone, a linia sporu jest tożsama z granicą przekonań politycznych.
Czytaj więcej
Być jak „Król Solidarności”
10.04.2026 10:10

Komentarzy: 0
W sierpniu 1980 r. ks. Hilary Jastak odprawił pierwszą mszę św. w strajkującej Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. Bez pytania o kogokolwiek zgodę. Wiedział, że „wielcy” mają swoją „politykę”, a on jako kapłan musi po prostu być z ludźmi. Gdy ci "wielcy" poprosili go o wygłoszenie łagodnej i „niekonfrontacyjnej” homilii, odpowiedział krótko i wprost: „Strajk rządzi się swoimi prawami i trzeba to uszanować, tam nie rządzi wojewoda, tylko komitet strajkowy”. Biografia ks. Hilarego Jastaka pokazuje nam, że to co proste, zwykłe, wyrosłe naturalnie na glebie wiary i tradycji jest prawdziwie szlachetne.
Czytaj więcej