Rafał Górski dla "TS": Zanieczyszczający płaci. Ale nie w Polsce
09.06.2017 12:27

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Ostatnio podpisałem apel do wicepremiera Mateusza Morawieckiego o rozszerzenie systemu opłat drogowych viaTOLL oraz wprowadzenie norm emisyjnych i paliwowych dla samochodów ciężarowych. Dlaczego? Bo wkurza mnie, że 100 proc. tras klejowych jest objętych opłatami za przejazd, podczas gdy zaledwie 1 proc. dróg publicznych znajduje się w systemie viaTOLL.
Upraszczając, pociągi płacą za każdy kilometr użytkowanych torów, a ciężarówki za znikomy fragment przejechanych dróg. Sto do jednego to zdumiewająca dysproporcja. Nikogo nie dziwi, że przewoźnicy kolejowi ponoszą opłaty. Wszyscy uważają to za normalne. Jednocześnie "elity" i obywatele są zdziwieni, dlaczego kolej wygląda, jak wygląda. Uważam, że takie same zasady powinny obowiązywać przewoźników transportu drogowego.
Komisja Europejska proponuje wprowadzenie dwóch zasad: "korzystający płaci" i "zanieczyszczający płaci". System poboru opłat powinien więc uwzględniać faktyczną liczbę przejechanych kilometrów i ilość zanieczyszczeń emitowanych przez ciężarówkę.
Wydatki na działania inwestycyjne, proces odnowy i utrzymanie sieci drogowej w 2015 roku sięgnęły aż 8,7 miliarda złotych. Według Instytutu Badawczego Dróg i Mostów jeden TIR niszczy drogę w podobnym stopniu co 160 tysięcy samochodów osobowych, co wpływa na znaczny wzrost kosztów utrzymania i remontu nawierzchni. "Uważamy, że należy rozszerzyć system viaTOLL i wprowadzić opłaty dla samochodów ciężarowych, co pomoże utrzymać drogi w lepszym stanie niż są obecnie" - zauważa Piotr Skubisz z Instytutu Spraw Obywatelskich (INSPRO).
Rozszerzenie systemu viaTOLL może zapewnić dodatkowe wpływy do budżetu państwa. W Polsce środki z opłat drogowych są przekazywane są do Krajowego Funduszu Drogowego (KFD). W 2015 roku wpływy z tego tytułu wynosiły około 1,55 miliarda złotych, podczas gdy samo finansowanie systemu poboru opłat za przejazd kosztowało prawie 358 milionów złotych. Warto dodać, że KFD odpowiada m.in. za gromadzenie środków finansowych na budowę i przebudowę tras krajowych.
Apel, który podpisałem, dotyczy również wprowadzenia norm emisyjnych i paliwowych dla samochodów ciężarowych. Stanowią one niecałe 5 proc. pojazdów, a odpowiadają za aż 30 proc. emisji CO2 z całego transportu drogowego w Unii Europejskiej oraz 5 proc. wszystkich emisji CO2. Niestety, producenci ciężarówek przywiązują większą wagę do zwiększania osiągów i mocy silnika niż zmniejszania zużycia paliwa, które od dziesięcioleci pozostaje bez zmian…
Czy dobra zmiana w końcu ich obejmie?
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (23/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.
Komisja Europejska proponuje wprowadzenie dwóch zasad: "korzystający płaci" i "zanieczyszczający płaci". System poboru opłat powinien więc uwzględniać faktyczną liczbę przejechanych kilometrów i ilość zanieczyszczeń emitowanych przez ciężarówkę.
Wydatki na działania inwestycyjne, proces odnowy i utrzymanie sieci drogowej w 2015 roku sięgnęły aż 8,7 miliarda złotych. Według Instytutu Badawczego Dróg i Mostów jeden TIR niszczy drogę w podobnym stopniu co 160 tysięcy samochodów osobowych, co wpływa na znaczny wzrost kosztów utrzymania i remontu nawierzchni. "Uważamy, że należy rozszerzyć system viaTOLL i wprowadzić opłaty dla samochodów ciężarowych, co pomoże utrzymać drogi w lepszym stanie niż są obecnie" - zauważa Piotr Skubisz z Instytutu Spraw Obywatelskich (INSPRO).
Rozszerzenie systemu viaTOLL może zapewnić dodatkowe wpływy do budżetu państwa. W Polsce środki z opłat drogowych są przekazywane są do Krajowego Funduszu Drogowego (KFD). W 2015 roku wpływy z tego tytułu wynosiły około 1,55 miliarda złotych, podczas gdy samo finansowanie systemu poboru opłat za przejazd kosztowało prawie 358 milionów złotych. Warto dodać, że KFD odpowiada m.in. za gromadzenie środków finansowych na budowę i przebudowę tras krajowych.
Apel, który podpisałem, dotyczy również wprowadzenia norm emisyjnych i paliwowych dla samochodów ciężarowych. Stanowią one niecałe 5 proc. pojazdów, a odpowiadają za aż 30 proc. emisji CO2 z całego transportu drogowego w Unii Europejskiej oraz 5 proc. wszystkich emisji CO2. Niestety, producenci ciężarówek przywiązują większą wagę do zwiększania osiągów i mocy silnika niż zmniejszania zużycia paliwa, które od dziesięcioleci pozostaje bez zmian…
Czy dobra zmiana w końcu ich obejmie?
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (23/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.06.2017 12:27
Rafał Górski dla „TS”: Spalarnia plus
06.06.2018 22:34

Komentarzy: 0
Jakiś czas temu zadzwonił do mnie znajomy – Stanisław Biega, jeden z liderów kampanii antyspalarniowej w latach 90. Opowiedział mi o serii pożarów źle zabezpieczonych sortowni śmieci, zakładów utylizacji i składowisk odpadów. Sytuacja powtarza się od 3 lat. W czasie pożarów do powietrza i naszych płuc emitowane są dioksyny i furany. Cała tablica Mendelejewa. Trucizny, które powodują nowotwory i niszczą zdrowie na długie lata.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Co nas łączy?
30.05.2018 22:20
Rafał Górski dla "TS": 7 godzin pracy
23.05.2018 22:08

Komentarzy: 0
„Do Indian na Jukatanie przybyli werbownicy do pracy w rozwijającym się meksykańskim przemyśle, przy pomocy obliczeń wykazali, że po dwudziestu latach pracy w fabryce będą oni mieli tyle pieniędzy, że do końca życia nie będą potrzebowali już nic robić. Indianie rozważyli z powagą obliczenia i popatrzyli na werbowników z politowaniem: „przecież my już teraz nic nie robimy”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Deweloper+
28.03.2018 22:00

Komentarzy: 0
„Radnych można kupić. To rodzi podstawy do korupcji” – tak skomentował projekt specustawy o mieszkalnictwie prof. Tadeusz Markowski, przewodniczący Komitetu Zagospodarowania Przestrzennego Kraju przy PAN. Komentarz padł podczas debaty „Urbanista: kreator, destruktor, polityk?”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Co mi się marzy?
03.01.2018 21:00

Komentarzy: 0
„Nasza impulsywność w połączeniu z lekkomyślnością sądów daje w sumie ciasnotę poglądów i brak wyrozumiałości dla drugich, co ma nader smutne następstwa w życiu społecznym. Polak nie może zrozumieć, że ktoś może gorąco kochać Ojczyznę, a zarazem należeć do innej partii, niż on… Zwykle przeciwnika politycznego uważa się za osobistego wroga. Dlatego nie mamy zdrowej opozycji, bo oponenci dają się ponosić uczuciu, a rządzący nie mają tyle opanowania nad sobą, żeby spokojnie wysłuchać opozycji. (…) Uczuciowość w połączeniu z brakiem karności rodzi kłótliwość, wzajemne i nieproduktywne zwalczanie się”.
Czytaj więcej
