Felieton "TS". Rafał Górski: Referenda dla partii
03.08.2018 22:03

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W ubiegłym tygodniu senatorowie zablokowali projekt Prezydenta Andrzeja Dudy odnośnie przeprowadzenia referendum konsultacyjnego w sprawie zmian w konstytucji. Ludzie PO odrzucili projekt, ludzie PiS w większości się wstrzymali. Kilka refleksji.
Po pierwsze dużym sukcesem środowisk obywatelskich walczących o demokrację bezpośrednią okazało się pytanie drugie, które zaproponował Prezydent: "Czy jest Pani/Pan za unormowaniem w Konstytucji RP obowiązku przeprowadzania referendum ogólnokrajowego na wniosek co najmniej 1000 000 obywateli, oraz za tym, by wynik takiego referendum był wiążący, gdy weźmie w nim udział co najmniej 30% uprawnionych do głosowania?". Pamiętam, gdy zakładaliśmy z Piotrem Dudą i Pawłem Kukizem Platformę Oburzonych w marcu 2013 roku postulat wzmocnienia referendum był jednym z kluczowych. Jedną z kropel drążących beton partyjny jest kampania "Obywatele decydują", którą prowadzi Instytut Spraw Obywatelskich od 2012 roku. W jej ramach m.in. przygotowaliśmy raporty eksperckie, organizowaliśmy konferencje i braliśmy udział w demonstracjach.
Po drugie gdy ktoś mnie pyta "Jakie referendum naprawdę warto zorganizować?", odpowiadam: takie, które zmieni układ sił w naszym państwie. Dziś mamy silne partie, działające w oparciu o demokracje pośrednią i słabych obywateli, którzy nie mają oparcia w demokracji bezpośredniej. Referendum, jakie warto zorganizować, powinno dotyczyć narzędzi demokracji uczestniczącej: referendum krajowego i lokalnego, obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i panelu obywatelskiego. Zasady organizacji i konkretne pytania takiego referendum powinny być wypracowane przez obywateli w ramach ogólnopolskiego panelu obywatelskiego. Przykładowa zasada: do każdego gospodarstwa domowego w Polsce trafi broszura dotycząca referendum, w której w sposób neutralny prezentowane będą argumenty za i przeciw konkretnej sprawie.
Po trzecie zastanawiam się, dlaczego w pytaniach referendalnych nie ma pytania, które zgłaszaliśmy Prezydentowi: "Czy jesteś za tym, żeby obywatele mieli prawo przedłożenia projektu ustawy o zmianie konstytucji?". Dziś jest tak, że artykuł 235 Konstytucji RP z 1997 r. wymienia podmioty uprawnione do wniesienia projektu ustawy o zmianie konstytucji. Są wśród nich posłowie, Senat i Prezydent Rzeczpospolitej. Kogo nie ma? Nie ma... obywateli (!). W Europie jest aż 14 państw, w których obywatele mają prawo przedłożenia projektu ustawy o zmianie konstytucji (tzw. ludowa inicjatywa ustrojodawcza). Dlaczego my, Polacy, nie mamy takiego prawa?
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (31/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Po drugie gdy ktoś mnie pyta "Jakie referendum naprawdę warto zorganizować?", odpowiadam: takie, które zmieni układ sił w naszym państwie. Dziś mamy silne partie, działające w oparciu o demokracje pośrednią i słabych obywateli, którzy nie mają oparcia w demokracji bezpośredniej. Referendum, jakie warto zorganizować, powinno dotyczyć narzędzi demokracji uczestniczącej: referendum krajowego i lokalnego, obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i panelu obywatelskiego. Zasady organizacji i konkretne pytania takiego referendum powinny być wypracowane przez obywateli w ramach ogólnopolskiego panelu obywatelskiego. Przykładowa zasada: do każdego gospodarstwa domowego w Polsce trafi broszura dotycząca referendum, w której w sposób neutralny prezentowane będą argumenty za i przeciw konkretnej sprawie.
Po trzecie zastanawiam się, dlaczego w pytaniach referendalnych nie ma pytania, które zgłaszaliśmy Prezydentowi: "Czy jesteś za tym, żeby obywatele mieli prawo przedłożenia projektu ustawy o zmianie konstytucji?". Dziś jest tak, że artykuł 235 Konstytucji RP z 1997 r. wymienia podmioty uprawnione do wniesienia projektu ustawy o zmianie konstytucji. Są wśród nich posłowie, Senat i Prezydent Rzeczpospolitej. Kogo nie ma? Nie ma... obywateli (!). W Europie jest aż 14 państw, w których obywatele mają prawo przedłożenia projektu ustawy o zmianie konstytucji (tzw. ludowa inicjatywa ustrojodawcza). Dlaczego my, Polacy, nie mamy takiego prawa?
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (31/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.08.2018 22:03
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Bezradny i śmieszny, czyli Macron
03.10.2019 22:46

Komentarzy: 0
Przyszła jesień i ociepleniści z wszystkich krajów zaczęli stygnąć. A jak człowiek stygnie, to musi się czymś rozgrzać. Może być jakaś czarodziejska mikstura, masażyk, a może kąpiele gorące. Z takich metod zazwyczaj korzystają zwykli ludzie, ale nie zapominajmy, że ociepleniści to ludzie nie tylko niezwykli, ale nadzwyczajni, to awangarda współczesności. Oni rozgrzewają się ideami. To kwiat przyszłości. Wśród tych dzieci kwiatów wyróżnia się jeden pan. To prezydent Francji Emmanuel Macron. Bojownik o wolność, równość, braterstwo i ciepełko dla towarzyszy i towarzyszek z Wielkiego Wschodu i Dziwnego Zachodu.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Po pańsku o elektoracie
03.10.2019 18:26

Komentarzy: 0
Dla opozycji kampania wyborcza do parlamentu jest nie do wygrania. Choć Grzegorz Schetyna nigdy do tego publicznie się nie przyzna, gra idzie o to, by przegrana (a wszystko wskazuje, że tak będzie) nie przeistoczyła się w pogrom. Pogrom, który w pierwszym rzędzie zmiecie jego pozycję w partii. Oczywiste jest, że bez względu na skalę przegranej zaczną się swary i oskarżenia, głównie pod adresem lidera. Odpowie on za umieszczenie Klaudii Jachiry, „głosu młodego pokolenia”, na liście wyborczej do Sejmu, odpowie za powierzenie prowadzenia kampanii wyborczej Krzysztofowi Brejzie, za którym ciągną się sprawy hejtu prowadzonego w inowrocławskim magistracie, odpowie za Pawła Kowala w Krakowie, za niedogadanie się z lewicą i PSL-em i za wszystko inne.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Karol Gac: Hejtem w PiS
02.10.2019 22:26

Komentarzy: 0
Chociaż można było się spodziewać, że emocje w kampanii będą brały górę nad merytoryczną debatą, to jednak trudno przejść obojętnie nad tym, co właśnie ujawniono. Okazało się bowiem, że za znaną z prymitywnych treści stroną stoją ludzie Platformy Obywatelskiej. I nie jest to niestety szczególnie zaskakujące.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Pamięć i przestroga
12.09.2019 22:26

Komentarzy: 0
Opozycja kpiła z zapowiadanej obecności Donalda Trumpa na warszawskich obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Gdy okazało się, że na przeszkodzie stanął huragan Dorian, Trump zrobił to, co na jego miejscu zrobiłby każdy prezydent Stanów Zjednoczonych. Odwołał przyjazd, przekładając go na inny termin. Ci sami, którzy wyśmiewali go i poniżali, nagle uderzyli w rozpaczliwy ton, że wiceprezydent to jednak nie to samo. Teoriom, z jakiego to (faktycznego) powodu prezydent Trump nie doleciał do Warszawy, nie było końca. Wszystkie lekceważące huragan, jakby zagrożenie życia mieszkańców południowo-wschodnich stanów Ameryki to zbyt błahy powód, by prezydent USA przerywał swoją europejską, nawet tak ważną, podróż.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Warszawskie ścieki kolorowe
12.09.2019 22:26

Komentarzy: 0
Płyną ścieki, płyną, wiślaną doliną, no a póki płyną, to smrodek się niesie po mieście, na wsi, no i nawet w lesie. Twórczość kwitnie, jak kwitną sinice w Wiśle. Cóż się dziwić, woda śmierdzi, a prezydent Trzaskowski twierdzi, że dzięki ozonowaniu to już wszystko jest ok. Jasne, wszyscy uwierzyli i szybko podjechali do supermarketów, żeby zrobić porządne zapasy wody. Nie tylko dla ochłody. Nie tylko, panie Rafale.
Czytaj więcej