[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Bezradny i śmieszny, czyli Macron
![[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Bezradny i śmieszny, czyli Macron](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/7e3f2092-171f-4d0f-9b2f-61236efc014e/37779.jpg?p=article_hero_mobile)
Przyszła jesień i ociepleniści z wszystkich krajów zaczęli stygnąć. A jak człowiek stygnie, to musi się czymś rozgrzać. Może być jakaś czarodziejska mikstura, masażyk, a może kąpiele gorące. Z takich metod zazwyczaj korzystają zwykli ludzie, ale nie zapominajmy, że ociepleniści to ludzie nie tylko niezwykli, ale nadzwyczajni, to awangarda współczesności. Oni rozgrzewają się ideami. To kwiat przyszłości. Wśród tych dzieci kwiatów wyróżnia się jeden pan. To prezydent Francji Emmanuel Macron. Bojownik o wolność, równość, braterstwo i ciepełko dla towarzyszy i towarzyszek z Wielkiego Wschodu i Dziwnego Zachodu.
Polityk to nietuzinkowy, taki dobrze skrojony, młody, uśmiechnięty i kieszonkowy. A jako że Francję rozłożył na łopatki, od wielu miesięcy nie radzi sobie kompletnie z problemami społecznymi we własnym kraju, to postanowił pokozaczyć i rozgrzać się na arenie międzynarodowej. Dlatego zaapelował do dzieci wszystkich krajów i narodów, by przyjechały do Polski i zastrajkowały nad Wisłą. Wizjonerski pomysł. Skąd on się wziął?
Z prostej przyczyny, ponieważ w czerwcu 2019 r. Polska wraz z Węgrami, Czechami i Estonią zablokowała zapisy zobowiązujące Komisję Europejską i UE do stworzenia ram programu osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Neutralność klimatyczna. Kto by pomyślał, że można być na wojnie z klimatem, zawrzeć rozejm albo poddać się klimatowi. Muszę kiedyś z tym Klimatem porozmawiać, przeprowadzić jakiś ekskluzywny wywiad.
Tymczasem pan Emmanuel wykorzystuje dzieci do osiągania celów w polityce zagranicznej. W wywiadzie z "La Parisien" wezwał szkolną młodzież do wzięcia udziału w strajkach w Polsce mających wymusić na rządzących zmiany w polityce klimatycznej naszego kraju: "Niech pomogą mi poruszyć tych, których ja nie mogę!". Zdaniem prezydenta Francji najbardziej oporne w walce z globalnym ociepleniem nie są Stany Zjednoczone i Chiny, które łącznie emitują ponad 50 proc. CO2 do atmosfery, nie Indie będące zaraz za dwójką czołowych "kopciuchów" świata i zaśmiecające oceany tonami plastiku, nie Niemcy i Japonia. Nie, proszę Państwa. "Krajem, który wszystko blokuje", jest zdaniem Emmanuela Macrona Polska.
Proszę Państwa, staliśmy się mocarstwem blokującym dobre zmiany. Staliśmy się mocarstwem, które zatrzymało zwycięski pochód armii ocieplenistów. Jesteśmy hamulcowym ekologicznych zmian, jesteśmy zawadą na drodze cudownej rewolucji. Żeby głos pana Macrona zabrzmiał donośniej, zaprosił dzieci do Polski w dniu otwierającym szczyt klimatyczny ONZ w Nowym Jorku. Jak zaapelował, to i podobno jakieś młodzianki poszły na ulice miast i wsi z tabliczkami, na których wyrażali swoją miłość i oddanie klimatowi. Obrońcy Ziemi, Księżyca, Marsa i Jowisza, obrońcy planet i asteroid, maszerują i śpiewają. Dziwnym trafem nie widać ich pod bramami francuskich, niemieckich i rosyjskich elektrowni jądrowych. Ni widu, ni słychu. A przecież za ileś tam lat Ziemię będą zaśmiecały odpady radioaktywne, tak jak w Czarnobylu, ale obrońcom czystości kuli ziemskiej to nie przeszkadza. Niemcy powiedzieli, że wrogiem jest polski węgiel, więc tak jest i koniec dyskusji. Teraz zamiast chodzić w niedzielę do kościoła, trzeba "maszerować w każdy piątek, by głosić, że nasza planeta płonie, zbierać śmieci w rzekach i na plażach". Ale nie w Wiśle, bo ona sama się oczyści, jak mawia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
A wszystkiemu winna Polska. Dziura ozonowa jest przez Polskę, tsunami też z winy Polaków, a Antarktyda topnieje przez Polki, bo lubią się uśmiechać i tańczyć. Za dużo ruchu, za dużo kolorów i za dużo radości. Śmieszny i bezradny ten prezydent. Ale mimo to pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do Polski. U nas nawet jak ubierze się w żółtą koszulkę, to policja go nie zaczepi, nie skopie i nie aresztuje, jak to się dzieje w Paryżu. U nas sobie może bezpiecznie pospacerować i pooddychać powietrzem prawdziwej wolności. Zapraszamy.
Paweł Janowski

Z prostej przyczyny, ponieważ w czerwcu 2019 r. Polska wraz z Węgrami, Czechami i Estonią zablokowała zapisy zobowiązujące Komisję Europejską i UE do stworzenia ram programu osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Neutralność klimatyczna. Kto by pomyślał, że można być na wojnie z klimatem, zawrzeć rozejm albo poddać się klimatowi. Muszę kiedyś z tym Klimatem porozmawiać, przeprowadzić jakiś ekskluzywny wywiad.
Tymczasem pan Emmanuel wykorzystuje dzieci do osiągania celów w polityce zagranicznej. W wywiadzie z "La Parisien" wezwał szkolną młodzież do wzięcia udziału w strajkach w Polsce mających wymusić na rządzących zmiany w polityce klimatycznej naszego kraju: "Niech pomogą mi poruszyć tych, których ja nie mogę!". Zdaniem prezydenta Francji najbardziej oporne w walce z globalnym ociepleniem nie są Stany Zjednoczone i Chiny, które łącznie emitują ponad 50 proc. CO2 do atmosfery, nie Indie będące zaraz za dwójką czołowych "kopciuchów" świata i zaśmiecające oceany tonami plastiku, nie Niemcy i Japonia. Nie, proszę Państwa. "Krajem, który wszystko blokuje", jest zdaniem Emmanuela Macrona Polska.
Proszę Państwa, staliśmy się mocarstwem blokującym dobre zmiany. Staliśmy się mocarstwem, które zatrzymało zwycięski pochód armii ocieplenistów. Jesteśmy hamulcowym ekologicznych zmian, jesteśmy zawadą na drodze cudownej rewolucji. Żeby głos pana Macrona zabrzmiał donośniej, zaprosił dzieci do Polski w dniu otwierającym szczyt klimatyczny ONZ w Nowym Jorku. Jak zaapelował, to i podobno jakieś młodzianki poszły na ulice miast i wsi z tabliczkami, na których wyrażali swoją miłość i oddanie klimatowi. Obrońcy Ziemi, Księżyca, Marsa i Jowisza, obrońcy planet i asteroid, maszerują i śpiewają. Dziwnym trafem nie widać ich pod bramami francuskich, niemieckich i rosyjskich elektrowni jądrowych. Ni widu, ni słychu. A przecież za ileś tam lat Ziemię będą zaśmiecały odpady radioaktywne, tak jak w Czarnobylu, ale obrońcom czystości kuli ziemskiej to nie przeszkadza. Niemcy powiedzieli, że wrogiem jest polski węgiel, więc tak jest i koniec dyskusji. Teraz zamiast chodzić w niedzielę do kościoła, trzeba "maszerować w każdy piątek, by głosić, że nasza planeta płonie, zbierać śmieci w rzekach i na plażach". Ale nie w Wiśle, bo ona sama się oczyści, jak mawia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
A wszystkiemu winna Polska. Dziura ozonowa jest przez Polskę, tsunami też z winy Polaków, a Antarktyda topnieje przez Polki, bo lubią się uśmiechać i tańczyć. Za dużo ruchu, za dużo kolorów i za dużo radości. Śmieszny i bezradny ten prezydent. Ale mimo to pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do Polski. U nas nawet jak ubierze się w żółtą koszulkę, to policja go nie zaczepi, nie skopie i nie aresztuje, jak to się dzieje w Paryżu. U nas sobie może bezpiecznie pospacerować i pooddychać powietrzem prawdziwej wolności. Zapraszamy.
Paweł Janowski


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 04.10.2019 00:46
Komentarze
Witaj, szkoło. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
24.08.2026 21:53

Komentarzy: 0
Co dzieje się z polską szkołą? Nauczycieli brakuje, obowiązków przybywa, a sama szkoła coraz częściej staje się areną ideologicznych i politycznych sporów. W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” przyglądamy się temu, jak zmienia się edukacja i kto zapłaci cenę tych zmian.
Czytaj więcej
Rafał Woś: Kraków (też) dla Krakowian!
18.08.2026 19:42

Komentarzy: 0
To, co dzieje się dziś w Krakowie, może się okazać czymś więcej niż zwykłą wymianą prezydenta. Może być momentem, w którym pękła pewna polityczna umowa. Umowa, według której mieszkańcy mają być tylko dodatkiem do swojego miasta, a ono samo – produktem do sprzedania turystom i deweloperom. Jej sedno nie dotyczy przecież tylko tego, kto i jak zarządza miastem. Dotyczy także tego, czym Kraków właściwie ma być.
Czytaj więcej
Ważna (i długa) rozmowa z Kelusami. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
10.08.2026 15:54

Komentarzy: 0
Co zostało z pokolenia, które rzuciło wyzwanie komunizmowi — i co jego doświadczenie mówi nam o Polsce dzisiaj? W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” Jan Krzysztof Kelus i Urszula Sikorska-Kelus wracają do Marca ’68, KOR, drugiego obiegu i lat opozycji, a także dzielą się również refleksjami o współczesności. W pozostałej części numeru piszemy o polityce krajowej i zagranicznej, a także wydarzeniach gospodarczych, związkowych i kulturalnych.
Czytaj więcej
Co dalej z PiS? Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
03.08.2026 15:35

Komentarzy: 0
Co dalej z PiS? — to główny temat najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność”. Analizujemy przyczyny rozłamu w największej partii prawicy, znaczenie odejścia ludzi związanych z Mateuszem Morawieckim oraz pytanie o przyszłość całego obozu konserwatywnego. W numerze także najważniejsze spory krajowe, tematy gospodarcze, społeczne i kulturalne oraz komentarze naszych publicystów.
Czytaj więcej
Historia arcypolska. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
27.07.2026 16:28

Komentarzy: 0
W nowym numerze „Tygodnika Solidarność” wracamy do Powstania Warszawskiego – wydarzenia, które po 82 latach wciąż pozostaje jednym z fundamentów polskiej pamięci narodowej. Piszemy o walce o cześć dla bohaterów sierpnia 1944 roku, o młodym pokoleniu, które przejmuje ich dziedzictwo, oraz o tym, jak historia nadal wpływa na współczesne spory. W numerze także najważniejsze tematy polityczne, gospodarcze, społeczne, związkowe i kulturalne.
Czytaj więcej