Strajk ostrzegawczy w Airbus. Solidarność żąda podwyżki płac

Zebrani ubrani w kamizelki z logo Regionu Mazowsze trzymali plakaty z napisami: Chcemy działań nie obietnic; Żądamy podwyżki płac; I tak wygramy - oraz liczne flagi związkowe.
- Dziękuję wszystkim, którzy mieli odwagę uczestniczyć w strajku. Jesteśmy zmuszeni w ten sposób wyrazić nasze niezadowolenie i determinację, ponieważ mimo trwania sporu zbiorowego Zarząd nie podejmuje z nami żadnych rozmów
- powiedział Krzysztof Kacprzak, przewodniczący "Solidarności" w Airbus.
Główny postulat pracowników, to żądanie wzrostu płac dla wszystkich pracowników w zależności od stażu pracy.
Strajk swoją obecnością wsparł Grzegorz Iwanicki, sekretarz ZRM. Zapewnił zebranych, że jeżeli zajdzie taka potrzeba, cała "Solidarność" przyjedzie z pomocą pracowników Airbus Poland SA. Dodał, że Zarząd Regionu już okazuje załodze Airbus niezbędną pomoc prawną i organizacyjną.
- Z przykrością muszę stwierdzić, że mamy narzędzia i warunki do tego by prowadzić rozmowy, dialog i robić coś wspólnie z pracodawcą, ale odnoszę wrażenie, że druga strona nie umie skorzystać z tych narzędzi i warunków jakie stwarza ustawodawca, a także grupa Airbus. Tak, nie przypadkiem powiedziałem, że możemy robić coś wspólnie. Związek zawodowy jak i inne ciała reprezentujące pracowników nie mają na celu tylko nieustannych żądań płacowych. Chcemy być partnerami i aktywnie wspierać naszą firmę we wszystkich obszarach, ale tylko pod jednym warunkiem. Musimy rozmawiać otwarcie, szczerze i zawsze pamiętać o naszych pracownikach, bo to oni są sercem każdego przedsiębiorstwa
- mówi Rafał Chojecki z "Solidarności" w Airbus.
mk

Protest w Solino trwa już 16. dzień. Głodujący pracownicy czekają na reakcję rządu
„Uderzenie w statutowe prawo związku”. Zaostrza się konflikt w Swiss Krono
Nie żyje Marek Stecyk. Piotr Duda składa kondolencje
Nie żyje Marek Stecyk, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Elektrowni Turów
Bartłomiej Mickiewicz: Solidarność to wspólne działanie i wzajemna pomoc. Z nich wyrasta nasza siła




