Protest w Solino trwa już 16. dzień. Głodujący pracownicy czekają na reakcję rządu

- Solino to firma będąca największym producentem solanki w Polsce. W portfolio spółki znajduje się sól spożywcza wykorzystywana w gastronomii, produkty do zmiękczania wody czy wyroby stosowane w przemyśle i rolnictwie.
- Przedsiębiorstwo należy do Grupy Orlen i odgrywa bardzo ważną rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa energetycznego kraju, ponieważ posiada magazyny, gdzie przechowywana jest ropa oraz paliwa.
- Dziś mija 16. dzień głodówki rotacyjnej. Do tej pory przedstawiciele rządu nie odnieśli się szerzej do postulatów przedstawionych przez protestujących pracowników.
16. dzień protestu
Pracownicy inowrocławskiego Solino od 15 marca prowadzą protest głodowy w biurze Solidarności znajdującym się w biurowcu administracyjnym firmy. Wszystkie cztery osoby, które rozpoczęły protest 16 dni temu, zostały przewiezione do szpitala, a ich miejsca zajęli inni pracownicy.
Wczoraj do szpitala trafił przewodniczący zakładowej Solidarności Jerzy Gawęda.
Pomimo hospitalizacji pracowników prowadzących głodówkę do tej pory na protest nie zareagowały najwyższe władze w państwie.
Ani minister energii Miłosz Motyka, ani premier Donald Tusk nie odnieśli się w szerszy sposób do pisma, które pracownicy Solino wystosowali do nich 15 marca, gdy rozpoczęli głodówkę.
Domagamy się podjęcia natychmiastowych rozmów ze stroną rządową i niezwłocznego przedstawienia planów dla kompleksu energetycznego, w tym budowy i zagospodarowania trzech złóż: Łanięta, Lubień i Damasławek
– mówił nam przewodniczący Gawęda nazajutrz po rozpoczęciu protestu.
Z pracownikami Solino spotkali się za to 17 marca przedstawiciele prezydenta Karola Nawrockiego – minister Mateusz Kotecki oraz doradca głowy państwa Sławomir Mazurek.
Postulaty głodujących
W piśmie do premiera Tuska i ministra Motyki prowadzący głodówkę napisali, że „od lat strona społeczna alarmuje, że dochodzi do systematycznego osłabiania krajowego kompleksu sodowo-solnego oraz zaplecza technologicznego niezbędnego do budowy i utrzymania podziemnych magazynów surowców energetycznych”.
Proces ten uderza nie tylko w miejsca pracy i stabilność gospodarczą regionu, ale również w bezpieczeństwo surowcowe, przemysłowe i energetyczne Rzeczypospolitej Polskiej – podkreślili.
W pierwszym postulacie pracownicy domagają się „bezwzględnego przejęcia przez Skarb Państwa kontroli nad strategicznymi aktywami Qemetica związanymi z produkcją sody, soli oraz budową i utrzymaniem systemów magazynowych”.
Protestujący chcą także przedłożenia przez Radę Ministrów rządowego programu dla kompleksu energetycznego na Kujawach w celu zagospodarowania złóż Łanięta, Lubień i Damasławek.
Program ten powinien przewidywać wykorzystanie tych złóż dla potrzeb krajowego kompleksu energetyczno-solno-sodowego, w szczególności pod budowę magazynów kawernowych gazu, paliw płynnych, ropy naftowej oraz innych nośników energii, w tym wodoru – dodali.
Kolejne postulaty dotyczą budowy warzelni soli i natychmiastowego wstrzymania wszelkich działań prowadzących do „nieodwracalnej likwidacji, demontażu lub wyprzedaży infrastruktury o znaczeniu strategicznym”.
Do czasu zakończenia audytu państwowego oraz przedstawienia rządowego programu zagospodarowania złóż nie może dochodzić do dalszej degradacji majątku, który może być niezbędne dla interesu publicznego. Sytuacja ma już charakter alarmowy: Oddział Produkcji Soli obecnie nie prowadzi przetwórstwa soli z powodu braku podstawowego surowca, a około jednej czwartej załogi pozostaje realnie zagrożone zwolnieniem – wskazali w piśmie do premiera Tuska i ministra energii.
Pracownicy domagają się także powołania spółki celowej z udziałem Skarbu Państwa oraz z udziałem m.in. spółek państwowych z sektora energii. Celem takiej spółki miałoby być przejęcie i zabezpieczenie strategicznych aktywów, koordynacja zagospodarowania złóż, budowa warzelni, realizacja programu budowy magazynów kawernowych, a także ochrona miejsc pracy i utrzymanie kompetencji technologicznych w regionie.
Prowadzący głodówkę chcieliby także, aby rząd przedstawił pełną informację „dotyczącą losów rynków sodowych obsługiwanych wcześniej przez Qemetica w Janikowie i w Rumunii”.
Nie godzimy się na dalsze demontowanie kompleksu sodowo-solnego, który stanowi zaplecze dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. Państwo nie może pozostawać bierne wobec utraty kontroli nad infrastrukturą, złożami i rynkami, które mają znaczenie strategiczne – zaznaczyli.
Oświadczyli też, że zwrócili się do NSZZ „Solidarność” przy Inowrocławskich Kopalniach Soli „Solino” o reprezentowanie ich przed organami administracji publicznej, pracodawcą, a także innymi podmiotami w sprawach związanych z protestem.
Konflikt w legnickim zakładzie Gates. Prokuratura zbada doniesienia o dyskryminacji związkowców

Sebastian Mikosz odwołany z funkcji prezesa Poczty Polskiej

Za nami obrady Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność"
“Król Kaszubów i Solidarności”. Prezentacja książki o ks. Hilarym Jastaku w historycznej Sali BHP


