Bartłomiej Mickiewicz: Solidarność to wspólne działanie i wzajemna pomoc. Z nich wyrasta nasza siła

- Bartłomiej Mickiewicz był dziś gościem audycji "Poranek Wnet" na antenie Radia Wnet.
- Rozmawiano m.in. o sytuacji na rynku pracy i akcji protestacyjnej prowadzonej przez Solidarność.
"Bez presji Solidarności sytuacja wielu branż byłaby dziś znacznie gorsza"
Przewodniczący był pytany m.in. zmiany na rynku pracy.
Najbardziej niepokojące jest to, że obecnie likwidowane miejsca pracy oraz zamykane zakłady w Polsce należą do strategicznych gałęzi gospodarki, m.in. energetyki, górnictwa, hutnictwa. Dlatego ich kondycja budzi duże obawy
– powiedział Bartłomiej Mickiewicz.
W ciągu ostatnich 17 lat wiele zakładów pracy i całych branż przetrwało w dużej mierze dzięki działaniom Solidarności. Związek nieustannie walczy. Mam przekonanie, że bez tej presji sytuacja wielu branż byłaby dziś znacznie gorsza
– zaznaczył.
Przypomniał, że Solidarność już od 2007 roku zwraca uwagę na to, że kierunek, w którym zmierza polityka klimatycznej Unii Europejskiej, jest zły.
To ideologiczny bełkot, pozbawiony jakichkolwiek podstaw merytorycznych. Niestety, w ostatnich dwóch latach tempo jego wdrażania galopuje. I ma to swoje konkretne skutki. Widzimy je między innymi w kontekście bezrobocia – rośnie liczba zwolnień grupowych, a mamy sygnały, że sytuacja będzie się jeszcze pogarszać
– podkreślił.
"Chcemy uczestniczyć w procesie podejmowania decyzji"
Przewodniczący Mickiewicz mówił także o braku realnego dialogu społecznego.
W Radzie Dialogu Społecznego spotykają się przedstawiciele rządu, pracodawców i związków zawodowych. Interesy stron często są rozbieżne, dlatego w ramach RDS zwykle toczą się trudne, ale potrzebne rozmowy. Niestety, w ostatnim czasie dialog ten praktycznie nie funkcjonuje
–stwierdził, dodając, że premier Donald Tusk ani razu nie uczestniczył w obradach RDS, choć był zapraszany, a obecność ministrów jest sporadyczna.
Dlatego w grudniu 2025 roku Solidarność ogłosiła akcję protestacyjną, podzieloną na trzy etapy. Pierwszy obejmuje działania branżowe i regionalne, skupione wokół konkretnych problemów w zakładach pracy. 28 lutego w historycznej sali BHP w Gdańsku zorganizowaliśmy spotkanie środowisk społecznych i gospodarczych, którym leży na sercu dobro Polski. Doszło tam także do współpracy z przedstawicielami pracodawców, byli reprezentanci stowarzyszenia Czyste Powietrze
– wymieniał Bartłomiej Mickiewicz.
Jak przekazał, trzecim etapem działań Związku ma być duża, ogólnopolska akcja protestacyjna w Warszawie, planowana na wiosnę.
Będzie ona dotyczyła m.in. polityki klimatycznej, Zielonego Ładu oraz systemów ETS i ETS2. Związek sprzeciwia się tym rozwiązaniom
–podkreślił. Dodał, że Solidarność domaga się również przywrócenia realnego dialogu społecznego.
Dysponujemy ekspertami z różnych branż i chcemy uczestniczyć w procesie podejmowania decyzji. Nie jesteśmy przeciwni zmianom czy restrukturyzacji firm – uważamy jednak, że powinny one być przeprowadzane w porozumieniu z pracownikami
– zaznaczył.
Siła wynikająca z jedności
Bartłomiej Mickiewicz podkreślił także, iż siłą Solidarności jest jej jednolitość.
Solidarność jest jedyną tak dużą jednolitą organizacją społeczną w Polsce. Dla mnie to nie jest ważne, czy w tej chwili silniejsza, o ile można w ogóle tak powiedzieć, jest grupa górników, czy grupa hutników, czy to jest Gdańsk, czy Śląsk. Dla mnie ważne jest to, że jeżeli dzieje się źle na przykład w górnictwie, to każda inna grupa zawodowa w ramach Związku tej branży pomaga i ją wspiera. Potem sytuacja może się odwrócić
– przekonywał.
Na tym polega solidarność - na wspólnym działaniu i wzajemnej pomocy. I właśnie tego ducha solidarności w Solidarności chcemy zachować. Mam nadzieję, że to się uda
– zaznaczył.
Przewodniczący mówił również o rozwoju Solidarności.
Prowadzimy działania edukacyjne i zachęcamy młodych ludzi do wstępowania do Solidarności. Coraz więcej z nich interesuje się Związkiem, choć wciąż jest wiele do zrobienia. Oczywiście, życzylibyśmy sobie szybszego tempa przyrostu uzwiązkowienia, ale nie tracimy na liczebności i to nas bardzo cieszy
– powiedział Bartłomiej Mickiewicz, podkreślając, że Solidarność liczy obecnie ponad pół miliona aktywnych członków Związku.
Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wspiera głodujących pracowników kopalni Solino
11. dzień głodówki w Solinie. "Gdyby nas posłuchano, ceny paliw byłyby jak przed wojną na Bliskim Wschodzie"

Nauczyciele będą pracować po 12 godzin dziennie? Ostry sprzeciw Solidarności
"To kompromitacja państwa". Komisja Krajowa NSZZ "S" murem za Adamem Borowskim po decyzji sądu o osadzeniu go w zakładzie karnym
"Sprawa przestała być wyłącznie sporem pracowniczym". Trzeci pracownik prowadzący głodówkę w Solino trafił do szpitala



