Szukaj
Konto

"Powrót Wichra". Prezydent: Polska Marynarka Wojenna każdego dnia toczy wojnę hybrydową

Prezydent Karol Nawrocki na terenie PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni
Źródło: PAP | Autor: Andrzej Jackowski | Licencja: PAP | Prezydent Karol Nawrocki na terenie PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni
- Żebyśmy my mogli czerpać siłę z naszego pięknego Morza Bałtyckiego, nasi marynarze i nasza Marynarka Wojenna każdego dnia uczestniczy w wojnie hybrydowej. I za to wam panie Admirale, drodzy marynarze dziękuję. I nie mam wątpliwości, że polski marynarz powinien korzystać z najlepszego sprzętu na świecie, a taki stoi dzisiaj naprzeciwko - mówił dziś prezydent Karol Nawrocki, podczas uroczystości chrztu i nadania imienia nowej fregacie wielozadaniowej ORP "Wicher". W wydarzeniu uczestniczył również przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.
Co musisz wiedzieć:
  • Na terenie PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni dokonano dzisiaj chrztu i nadania imienia fregacie wielozadaniowej ORP "Wicher". Właściwe wodowanie okrętu na Zatoce Gdańskiej nastąpi jutro.
  • To pierwsza z trzech tego typu jednostek, które powstają w ramach programu "Miecznik" - największego przedsięwzięcia okrętowego w dziejach polskiej floty.
  • - Dzisiejszy przyszły okręt to nowoczesny sprzęt wojskowy, który mam nadzieję, nigdy nie będzie służył do walki, ale tylko do odstraszania potencjalnego wroga - mówił podczas dzisiejszej uroczystości Marcin Ryngwelski, prezes PGZ-Stocznia Wojenna. 
  • W wydarzeniu uczestniczył przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.

"Powrót Wichra" 

Przy Nabrzeżu Południowym PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni odbyła się dziś uroczystość chrztu i nadania imienia fregacie wielozadaniowej ORP "Wicher". To pierwszy z trzech okrętów powstających w ramach programu "Miecznik", który trafi na wyposażenie polskiej Marynarki Wojennej. Dwa pozostałe okręty będę nosiły nazwy ORP "Burza" i ORP "Huragan". Program warty przeszło 15 miliardów złotych realizowany jest przez Konsorcjum PGZ-Miecznik tworzone przez Polską Grupę Zbrojeniową i PGZ Stocznię Wojenną.

Nazwa nowej polskiej fregaty wywodzi się od pierwszego nowoczesnego okrętu bojowego II Rzeczpospolitej – niszczyciela ORP "Wicher", który wszedł do służby w 1930 roku. Po wybuchu II wojny światowej, 3 września 1939 roku jednostka została zatopiona przez niemieckie lotnictwo pod Helem. W nawiązaniu do historii, Stocznia zorganizowała dzisiejsze uroczystości pod hasłem "Powrót Wichra". 

Dzisiejszy przyszły okręt to nowoczesny sprzęt wojskowy, który mam nadzieję, nigdy nie będzie służył do walki, ale tylko do odstraszania potencjalnego wroga

- mówił dziś Marcin Ryngwelski, prezes PGZ-Stocznia Wojenna, który powitał potem wszystkich gości, w tym m.in. prezydenta Karola Nawrockiego, premiera Donalda Tuska, prezydent Gdyni Aleksandrę Kosiorek i "matkę chrzestną" okrętu Agatę Ziemiańską. W uroczystości wziął udział także przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.

Prezes Ryngwelski zaapelował też do młodych ludzi, aby wybierali uczelnie i szkoły techniczne: - Przyjdźcie do pracy do stoczni, portu lub służcie w Marynarce Wojennej i rozpocznijcie z nami fantastyczną przygodę życia, w której łączy się pasję razem ze swoją pracą - zachęcał.

 

"Polska Marynarka Wojenna każdego dnia toczy wojnę hybrydową"

Na uroczystości w Gdyni obecny był Zwierzchnik Sił Zbrojnych Karol Nawrocki. W swoim przemówieniu Prezydent powiedział, że po 1989 roku, przez wiele dekad, Marynarka Wojenna RP była "niedoinwestowana". - Zapominano o tym rodzaju Sił Zbrojnych - zaznaczył Prezydent.

Stoimy dzisiaj przy pierwszej z trzech wielozadaniowych fregat, która jest w istocie uniwersalną platformą bojową. Jest czymś więcej niż tylko fregatą wielozadaniową, bo jest właściwie dowództwem bojowym we wszystkich trzech domenach. Ma ogromne możliwości w odniesieniu do obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, najnowocześniejsze technologie radiolokacyjne. I wprawdzie stworzona jest do tego, żeby oddziaływać na morzu, to gwarantuje także bezpieczeństwo w powietrzu i na lądzie. Mówię to dlatego, aby jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych podkreślić, że budowanie wielodomenowej odpowiedzialność i bezpieczeństwa Rzeczypospolitej jest naszym wspólnym, kolektywnym zadaniem

- podkreślił Prezydent.

Karol Nawrocki mówił też o zagrożeniu na Bałtyku, jaki stanowi rosyjska flota bałtycka, zmilitaryzowany obwód Królewiecki, flota cieni i podwodne rosyjskie okręty, które zagrażają Polsce i jej sojusznikom i które "sprawiają, że polscy marynarze i polska Marynarka Wojenna każdego dnia toczy wojnę hybrydową".

Wprawdzie poniżej progu wojny, ale żebyśmy my mogli czerpać siłę z naszego pięknego Morza Bałtyckiego, nasi marynarze i nasza Marynarka Wojenna każdego dnia uczestniczy w wojnie hybrydowej. I za to wam panie Admirale, drodzy marynarze dziękuję. I nie mam wątpliwości, że polski marynarz powinien korzystać z najlepszego sprzętu na świecie, a taki stoi dzisiaj naprzeciwko nas 

- stwierdził Prezydent RP.

Zadeklarował też, że jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych w kolejnych latach będzie dbał o to, by program "Miecznik" doszedł do swojego "szczęśliwego końca i aby trzy wielozadaniowe fregaty strzegły polskiego morza".

 

Premier: Polska staje się morską potęgą na Bałtyku

Po wystąpieniu Prezydenta, głos zabrał premier Donald Tusk. Szef rządu powiedział, że "dzisiaj chyba czujemy wszyscy mniej więcej to samo, co 100 lat temu z okładem myślał inżynier Tadeusz Wenda, kiedy wskazywał to miejsce, tę małą kaszubską wioskę, jako miejsce, w którym powstać miał jeden z najnowocześniejszych portów w Europie, prawdziwe okno na świat II Rzeczypospolitej".

Te same marzenia, tę samą energię, ten sam optymizm musiał mieć w sercu Eugeniusz Kwiatkowski i ci wszyscy, którzy Gdynię, port, stocznie budowali z takim zapałem. Dobrze się składa, że dzisiejsza uroczystość to też ten dzień, kiedy wspominamy 100-letnią rocznicę nadania praw miejskich Gdyni. Ale to jest też ten kluczowy dla naszego bezpieczeństwa moment, w którym możemy powiedzieć: tak, Bałtyk jest polskim morzem, a Polska staje się morską potęgą na Bałtyku, krajem, który będzie rozstrzygał o przyszłości nie tylko swojej, ale całego regionu i Europy

- oświadczył premier Tusk.

 

Trzy fregaty 

W ramach programu "Miecznik" Polska planuje pozyskać łącznie trzy fregaty wielozadaniowe nowej generacji. Powstają one we współpracy z Wielką Brytanią, ponieważ fregaty z programu Miecznik bazują na projekcie brytyjskiego okrętu Arrowhead-140 firmy Babcock International.

Obok ORP "Wicher", pozostałe jednostki będą nosiły nazwy ORP "Huragan" i ORP "Burza". Ich zadaniem będzie ochrona i obrona instalacji morskich takich jak gazociąg Baltic Pipe czy farmy wiatrowe na Bałtyku, zwalczanie celów nawodnych i podwodnych, dozór obszarów morskich czy wsparcie dla operacji desantowych, humanitarnych i transportów morskich. Program Miecznik ma zakończyć się do końca 2031 roku i kosztować ponad 15 miliardów złotych. 

Załoga każdej fregaty liczyć będzie 120 osób plus około 60 dodatkowego personelu. Wielozadaniowa jednostka ma ok. 138 metrów długości i 20 metrów szerokości, rozwija prędkość maksymalną 28 węzłów, a jej zasięg wynosi ok. 8 tysięcy mil morskich.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.08.2026 12:40
Źródło: pgzsw.com.pl