Szukaj
Konto

Szczerba z Jaskulskim ogłosili, że idą do prokuratury ws. spotkań Karola Nawrockiego

Michał Szczerba i Patryk Jaskulski w sejmie
Źródło: X | Autor: screen x | Licencja: X | Michał Szczerba i Patryk Jaskulski
Michał Szczerba i Patryk Jaskulski skierowali do Prokuratury Krajowej zawiadomienie dotyczące podejrzenia płatnej protekcji w związku z dostępem do prezydenta Karola Nawrockiego. To kolejna odsłona sprawy opisanej przez „Newsweek” i Radio ZET. Sam prezydent stanowczo zapewnia, że o swoim kalendarzu decyduje osobiście, a za spotkanie z nim nikt nie musi płacić.
Co musisz wiedzieć:
  • Politycy KO złożyli zawiadomienie do Prokuratury Krajowej.
  • Sprawa dotyczy medialnych doniesień o pakietach sponsorskich.
  • Karol Nawrocki zapewnia, że sam decyduje, z kim się spotyka.

Politycy KO idą do prokuratury

Europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba oraz poseł Patryk Jaskulski poinformowali o złożeniu zawiadomienia do Prokuratury Krajowej. Chodzi o podejrzenie płatnej protekcji związanej z dostępem do prezydenta Karola Nawrockiego. – Z panem posłem Patrykiem Jaskulskim w dniu dzisiejszym składamy zawiadomienie do Prokuratury Krajowej w sprawie podejrzenia płatnej protekcji związanej z dostępem do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego – przekazał Michał Szczerba.

Europoseł KO przekonywał, że sytuacja jest „bardzo niepokojąca” i domagał się wszczęcia śledztwa. – Sytuacja, z jaką mierzymy się w ostatnich dniach, bulwersuje opinię publiczną. Ale na bulwersowaniu nie może się skończyć. Dzisiaj razem z posłem Jaskulskim składamy zawiadomienie do Prokuratury Krajowej w sprawie podejrzenia płatnej protekcji związanej z dostępem do prezydenta RP Karola Nawrockiego. Sytuacja jest bardzo niepokojąca. Wnosimy o wszczęcie śledztwa, ponieważ wszystkie informacje, jakie ma opinia publiczna i my, politycy, tworzą sytuację, którą można określić jako mechanizm oferowania wybranym przedsiębiorcom płatnego dostępu do osób pełniących funkcje publiczne, w szczególności do prezydenta RP poza trybem urzędowym – mówił Szczerba.

Polityk KO twierdził również, że w sprawę miał być zaangażowany prezydencki minister Karol Rabenda. Zaapelował o zabezpieczenie korespondencji i nośników w celu ustalenia, kto był – jak to określił – „ostatecznym beneficjentem”.

 

Medialne doniesienia o pakietach

Sprawa zaczęła się od publikacji „Newsweeka” i Radia ZET. Według ustaleń tych mediów prywatna Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych oferowała pakiety sponsorskie związane z Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku. Opisywany przez media pakiet Platinum za 100 tys. dolarów miał wiązać się z możliwością rozmowy jeden na jeden z prezydentem. Pakiet Gold za 50 tys. dolarów miał obejmować spotkanie w małym gronie, a Silver za 25 tys. dolarów – dostęp do strefy VIP i możliwość rozmowy w większym gronie.

Fundacja przekazała jednak dziennikarzom, że żadna firma ostatecznie nie zawarła umowy na najwyższy pakiet, a zawarte umowy partnerskie nie przewidywały spotkania z prezydentem ani przedstawicielami Kancelarii jako świadczenia. Zaznaczyła również, że nie jest uprawniona do dysponowania czasem głowy państwa.

 

Nawrocki: Nikt nie musi płacić za spotkanie

Do doniesień odniósł się sam Karol Nawrocki. Prezydent podkreślił, że to on decyduje o swoim kalendarzu.

– Wydaje mi się, że dla opinii publicznej w Polsce jest oczywiste, że nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem. Sam decyduję o swoim kalendarzu i sam decyduję o tym, z kim się spotykam i kiedy się spotykam. Zawsze celem mojego spotkania jest interes Polek, Polaków i Polski. To rzecz oczywista. Odpowiadam za swój kalendarz, z całą pewnością nie żadna fundacja, nie stowarzyszenie, a nawet nie moi ministrowie – powiedział Karol Nawrocki. Prezydent wskazał również, jakie kryterium decyduje o jego spotkaniach.

– Państwo doskonale wiecie, że jedynym kryterium, w którym można umówić ze mną spotkanie, jest dobro Polski albo konkretnej grupy społecznej, jeśli jesteśmy w Polsce albo konkretnego obywatela RP. To rzecz oczywista i też z takim celem przyjechałem na dzisiejsze spotkanie – powiedział Nawrocki.

 

Kancelaria Prezydenta zaprzecza

Do medialnych publikacji wcześniej odniósł się również rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Kancelaria odrzuciła sugestie dotyczące konieczności płacenia za dostęp do Karola Nawrockiego. Prezydencki minister Karol Rabenda zapewnił, że nikt nie płacił za wstęp i udział w Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku. Jak przekazał, na spotkanie z prezydentem zaproszono ponad 100 firm z Polski i USA, a sugestię, że konieczne było wniesienie opłaty, określił jako nieprawdziwą.

Mimo tych wyjaśnień Szczerba i Jaskulski zdecydowali się skierować sprawę do Prokuratury Krajowej.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.09.2026 12:23
Źródło: onet