Barierki i policja przy Miasteczku Gniewu. Piotr Duda: To nie jest przypadek

- Ruch Obrony Granic zorganizował pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów "Miasteczko Gniewu".
- Dzisiaj, na dzień przed manifestacją Solidarności, pojawił się tam Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
- - Jestem przewodniczącym NSZZ "Solidarność". Nasze hasło na 45. rocznicę brzmiało "Tylko razem" i to jest odpowiedź na pytanie dlaczego tutaj jestem. Tylko Razem, Solidarność - to zobowiązuje - powiedział nam Piotr Duda.
Miasteczko Gniewu
Przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów powstało "Miasteczko Gniewu". Za akcją stoi Ruch Obrony Granic Roberta Bąkiewicza. Na miejsce przybył dziś przewodniczący Solidarności Piotra Duda, z którym rozmawiała nasza dziennikarka.
Jestem przewodniczącym NSZZ "Solidarność". Nasze hasło na 45. rocznicę brzmiało "Tylko razem" i to jest odpowiedź na pytanie dlaczego tutaj jestem. Tylko Razem, Solidarność - to zobowiązuje. Jestem przekonany, że spotkamy się z Robertem i wszystkimi, którzy są tutaj w namiotach jutro przed Sejmem, bo jest jeden wspólny cel i jeden postulat, który nas łączy: to przede wszystkim solidarność z panem prezydentem Karolem Nawrockim, który zwrócił się do Senatu o rozpisanie referendum w sprawie tzw. drapieżnego Zielonego Ładu
- powiedział nam szef Solidarności.
Piotr Duda przypomniał, że w 2012 roku zebrano podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie wieku emerytalnego, ale Sejm je "podeptał". Teraz do Senatu trafił wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o rozpisanie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej.
- Uważam, że jeżeli Senat nie da możliwości, aby obywatele wypowiedzieli się w tak ważnej sprawie to to jest po prostu początek końca tego rządu
- ocenił.
"W państwie demokratycznym takie rzeczy są niedopuszczalne"
W Alejach Ujazdowskich, gdzie rozstawiono "Miasteczko Gniewu", pojawiły się barierki i policyjne patrole. W ocenie Piotra Dudy takie działania nie są przypadkowe i mogą prowadzić do podburzenia ludzi przed jutrzejszą manifestacją Solidarności.
Ja za długo żyję na tym świecie i jestem już ładnych parę lat przewodniczącym Komisji Krajowej Solidarności i nie takie prowokacje wobec nas szykowano. To nie jest przypadek mówiąc najogólniej. To jest obliczone na to, żeby ci, którzy dzisiaj jeszcze siedzą w domu wieczorem, będą oglądać telewizję i będą rano wsiadać do autokarów - będą mocno zdenerwowani przyjeżdżając do Warszawy. I może o to też chodzi panu premierowi Tuskowi, żeby znowu sprowokować tłumy, które jutro będą w Warszawie i pokazać, że przyjechali zwykli bandyci, a nie ludzie, którzy chcą demonstrować po to, żeby odbyło się referendum w sprawie Zielonego Ładu. Ale my damy sobie jutro radę. Nie raz pokazaliśmy, że potrafimy demonstrować w sposób pokojowy
- stwierdził przewodniczący Piotr Duda.
To co się tutaj dzieje będziemy nagłaśniać, bo w państwie demokratycznym takie rzeczy są niedopuszczalne
- dodał szef Solidarności podkreślając, że "każdy ma prawo protestować".
Przypomniał też, że "miasteczka" stały przed Sejmem przez wiele lat, gdy rządziła Zjednoczona Prawica i nie stanowiło to problemu.
Komentarze
Volkswagen Poznań. Najważniejsi są ludzie

Spór wokół rezerwatu „Bliżyńskie Lasy Naturalne”. NSZZ „S” Leśników: Nawet w PRL nie było takiego chaosu

Sprawa pobicia internowanych w Kwidzynie. "Prawda musi w końcu zwyciężyć"

47 lat temu papież Jan Paweł II wołał: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”

„Premie w granicach 3 złotych”. Kaim: To, co się dzieje w Biedronkach, to jest TRAGEDIA







