Szukaj
Konto

Szef MON: Polska musi być gotowa na najtrudniejsze scenariusze

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w siedzibie MON
Źródło: PAP | Autor: PAP/Paweł Supernak | Licencja: PAP | Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w siedzibie MON
Władysław Kosiniak-Kamysz ostrzegł przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami wymierzonymi we wschodnią flankę NATO, w tym Polskę. – Polska musi być gotowa na najtrudniejsze scenariusze – podkreślał. Po posiedzeniu Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego poinformował również o planach zgłoszenia Polski jako siedziby centrum zarządzania rozbudową europejskiej sieci rurociągów paliwowych.
Co musisz wiedzieć:
  • Polska chce, aby na jej terytorium ulokowano centrum zarządzania rozbudową sieci rurociągów paliwowych na wschodzie Europy.
  • MON ostrzega przed rosyjskimi prowokacjami dronowymi i nasileniem działań hybrydowych.
  • Polska jest rozważana jako jedno z państw, w których mogą powstać centra serwisowania rakiet do systemu Patriot.

21 lipca 2026 roku w Warszawie odbyła się konferencja prasowa Władysława Kosiniaka-Kamysza, wicepremiera i ministra obrony narodowej po posiedzeniu Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego.

Duża część naszych obrad była poświęcona sytuacji na Ukrainie. Tym wszystkim, którzy myślą, że nie ma wojny na Ukrainie, że nie należy pomagać, że tam się nic nie dzieje, przytoczę jedne z danych przedstawionych dzisiaj przez szefa Sztabu Generalnego WP, dotyczących liczby potyczek, które zainicjowała Federacja Rosyjska w minionym tylko tygodniu. To dziewięćset cztery potyczki, czyli akcje wywołane przeciwko wojsku ukraińskiemu na linii frontu czy w innym obszarze

– powiedział szef MON.

Rosyjskie prowokacje i wojna hybrydowa

Kolejny temat dotyczył prowokacji Federacji Rosyjskiej. Eskalacja wojny hybrydowej, czyli takich działań jak zakłócanie GPS-u, różnego rodzaju akcje dywersyjne, różnego rodzaju prowokacje dronowe, przy których mogą być wykorzystywane również statki powietrzne ukraińskie, zabezpieczone lub przejęte przez Federację Rosyjską w ostatnich tygodniach w wyniku intensywnych działań Ukrainy, niszczenia infrastruktury krytycznej Federacji Rosyjskiej. Te statki powietrzne też są przejmowane. Mogą być użyte w prowokacyjny sposób przez Rosję przeciwko wschodniej flance NATO, przeciwko państwom bałtyckim, Finlandii, Rumunii, ale również przeciwko Polsce. Tutaj wszystkie działania, które prowadzimy w jedności pomiędzy wojskiem, Strażą Graniczną, policją, wszystkie służby specjalne są w tę sprawę zaangażowane. Koordynujemy te działania również z naszymi sojusznikami na wschodniej flance NATO

– mówił szef MON.

Kosiniak-Kamysz o bezpieczeństwie granicy

Podczas posiedzenia Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego poruszono również temat bezpieczeństwa granic.

Przypomnę, że nikomu nie udało się w nielegalny sposób przekroczyć granicy polsko-białoruskiej. Zapora, którą zmodernizowaliśmy, optoelektronika, czyli systemy, kamery, monitoring, szybkie reagowanie, dywizja, która jest odpowiedzialna za to, współpraca pomiędzy wojskiem i Strażą Graniczną – to wszystko służy uszczelnieniu granicy

– wskazywał wicepremier.

Równolegle grupa prokuratorów bada, czy podczas działań na granicy mogło dojść do przekroczenia uprawnień. Postępowanie jest krytykowane przez część polityków opozycji i komentatorów, którzy twierdzą, że może ono negatywnie wpływać na morale żołnierzy i funkcjonariuszy. W wypowiedziach politycy nie wskazali jednak badań potwierdzających taki wpływ.

To jest uderzenie w morale żołnierzy Wojska Polskiego, którzy strzegą granicy naszego kraju. Ta władza, zamiast stanąć murem za żołnierzami polskiego wojska, atakuje żołnierzy

– powiedział Mariusz Błaszczak (były minister obrony, szef klubu PiS) w czerwcu 2025 roku po skierowaniu aktu oskarżenia wobec żołnierza, który oddał strzały na granicy z Białorusią. W tej samej wypowiedzi Błaszczak twierdził również, że działania prokuratury i rządu szkodzą bezpieczeństwu państwa.

MON zapowiada walkę z dezinformacją

Narasta akcja dezinformacyjna i agresja wobec obywateli Ukrainy. O tym chciałem bardzo wyraźnie powiedzieć: my sobie z rosyjską propagandą poradzimy i radzimy. Nie poradzimy sobie, jeżeli ta rosyjska propaganda będzie powielana przez Polaków, przez nas samych. Wtedy rodzi się ogromne niebezpieczeństwo. Więc wszystkich uczulam na weryfikację źródeł. Będziemy walczyć z dezinformacją, z fałszywymi informacjami przekazywanymi po to, żeby wzbudzać niepokój, żeby wzbudzać brak zaufania do instytucji państwowych, a teraz najbardziej skierowanymi na takie skłócenie nas z Ukraińcami

– zaznaczył po posiedzeniu wicepremier.

Minister mówił o agresji i dezinformacji wymierzonej w obywateli Ukrainy, ale w tej części wystąpienia nie odniósł się do przypadków antypolskich wypowiedzi ze strony obywateli lub polityków ukraińskich. Spośród tych ostatnich największym echem odbiła się wypowiedź ukraińskiego polityka i sierżanta batalionu systemów bezzałogowych 5. Samodzielnej Brygady Szturmowej Jurija Sirotiuka.

Po wojnie nie radziłbym naszym partnerom wysuwać roszczeń wobec Ukrainy. Chłopaki wrócą z wojny z załamaną psychiką. Jeśli jakiś Węgier powie coś niewłaściwego, nie przyjdzie do niego ambasador – przyjdzie (ukraiński żołnierz) i źle się to skończy

– stwierdził w wypowiedzi, którą część polskich mediów oceniła jako groźbę wobec Polski i Węgier, a która padła 26 czerwca 2026 roku w ukraińskiej telewizji NTA.

W publicznie dostępnych materiałach przeanalizowanych przez redakcję nie znaleźliśmy wypowiedzi Władysława Kosiniaka-Kamysza odnoszącej się bezpośrednio do słów Jurija Sirotiuka.

Produkcja i serwisowanie uzbrojenia w Europie

Szef MON odniósł się także do planów przenoszenia części produkcji i serwisowania uzbrojenia do Europy, podkreślając znaczenie budowy niezależnych zdolności obronnych oraz rozwoju produkcji nowoczesnych systemów rakietowych.

Wszystkie intencje przenoszenia produkcji, na przykład efektorów, czyli rakiet do systemu Patriot, do Europy, na terytorium państw europejskich, są jak najbardziej wskazane. Przypomnę, że Polska, oprócz Niemiec, Holandii i Szwecji, została wskazana jako jedno z czterech państw, w których możliwe jest przeniesienie centrów serwisowych rakiet do systemu Patriot. To jest bardzo ważna inicjatywa, żebyśmy w Europie budowali zdolności do obrony powietrznej i niezależność w produkcji. Tak samo jak niezależność w produkcji dalekiego, precyzyjnego rażenia niskokosztowego. I tutaj umowa na produkcję rakiet Barracuda 500 o zasięgu powyżej dziewięciuset kilometrów

– podkreślił wiceprezes Rady Ministrów.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.07.2026 13:01
Źródło: MON, Tysol.pl