Szukaj
Konto

Ewangelia na XXVIII Niedzielę Zwykłą z komentarzem

scena ewangeliczna
Źródło: pixabay.com | Autor: CharlVera | Licencja: pixabay | Jezus i starsi ludu, grafika generowana AI
W czytanym dziś w czasie liturgii fragmencie z 22 rozdziału Ewangelii św. Mateusza słyszymy opowiadaną przez Jezusa przypowieść o uczcie weselnej.
Co musisz wiedzieć:
  • W kalendarzu liturgicznym przypada dziś 28. niedziela zwykła;
  • W niedzielnych czytaniach Kościół rozważa fragment 22 rozdziału Ewangelii Mateusza;
  • Jest to Jezusowa przypowieść o uczcie weselnej.

 

Ewangelia

(Mt 22, 1-14) 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.

Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.

Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.

Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.

Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».

 

Komentarz

W komentarzu do dzisiejszych czytań bracia Tomasz Łakomczyk OFMCap i Paweł Paszko OFMCap - z youtubr'oweno kanału Shir Hadash - zwrócili szczególną uwagę na to, że przytaczana dziś przypowieść, jest trzecią z kolei przypowieścią o odrzuceniu, kierowaną przez Jezusa do arcykapłanów zgromadzonych w Jerozolimie.

Uczta jest symbolem wyjątkowego szczęścia, radości i pełni, której człowiek może doświadczać. W starożytności nie znano innych wielkich atrakcji życiowych, nie wyjeżdżano na wakacje do ciepłych krajów, nie bawiono się w parkach rozrywki, ale tym, co było szczególnym momentem szczęścia, radości i relacji międzyludzkich była uczta 

- mówi jeden z kaznodziejów.

Dla zobrazowania tego br. Paszko przytacza dzisiejszej pierwsze czytanie, w którym Izajasz przedstawia "szczęśliwość mesjańską" poprzez symbol uczty. Z kolei br. Łakomczyk przypomina stare przysłowie: "przez żołądek do serca", które w Izajaszowym opisie ostatecznej szczęśliwości zawiera elementy pewnej obfitości, to ów symbol wskazywać ma na miłość Boga. Obecnie czytać to możemy również w kontekście eucharystycznym, gdzie pokarm i miłość Boga są jeszcze bardziej czytelne.

Duchowny zwraca również uwagę na to, że symbol uczty wskazuje również na to, że Bogu nie chodzi jedynie o to, byśmy siedzieli w świątyni na modlitwie, ale także byśmy spędzali czas razem, ale zawsze do tego "razem" zapraszali również Jego.

On chce byś tym, który zaprasza i ze względu na nas to przyjęcie wyprawia

- podkreśla br. Łakomczyk.

Br. Paszko mówi o Jezusowym zamyśle rysowania przed arcykapłanami i starszymi ludu "perspektywy historii zbawienia". Kaznodzieja wskazuje na kontekst historyczny słów Jezusa, na przyjmujących i odrzucających zaproszenie do pójścia za Mesjaszem, ale mówi również o tym, że Bóg nie rezygnuje z uczty i wychodzi z zaproszeniem dalej, do wszystkich, "dobrych i złych, jakichkolwiek, którzy tylko się pojawią, aby można było ucztować".

Jest to pewien symbol nowej jakości, jaką wprowadził Chrystus wraz ze swoim przyjście i ze swoją ucztą. Ta uczta weselna Syna to nic innego, jak pokazanie konsekwencji, a więc radości z tego, że Bóg przychodzi na ziemię, aby nas zbawić w Chrystusie. Bóg przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie, niejako wyprawia ucztę, w której mogą mieć udział wszyscy, którzy tylko tego zapragną, którzy to przyjmą

- podkreśla duchowny, dodając, że stanowi to "obraz uniwersalizmu zbawienia, który Bóg ofiaruje dzięki Chrystusowi".

Br. Łakomczyk zwraca jednak uwagę na to, że w tym momencie "happy endu" ta przypowieść się nie kończy i że jej dalsza część może brzmieć jak zgrzyt i zaprzeczenie.

Możemy być zaskoczeni, skąd taka reakcja króla? Skoro zapraszał wszystkich z opłotków - dobrych i złych - to może trafił się ktoś, kto jest biedny, został zaproszony i skąd miał wziąć odpowiedni strój na wesele?

- zapytał duchowny, wskazując jednak, że przypowieść odnosi nas do "czegoś więcej".

Tym "ale" jest to, czy ja zechcę przyjąć to, co ofiarowuje Jezus Chrystus. Ta uczta ma tylko symbolizować dar, który przynosi Chrystus, czyli usprawiedliwienie. Nie jesteśmy na tym przyjęciu, dlatego, że zasłużyliśmy, że zaproszenie nam się należy, ale jesteśmy tutaj dlatego, że Chrystus nas zaprosił i to jest darmowa łaską, którą nam daje. Ten, który nie ma tych szat weselnych, to jest ten, który nie przyjął darmowej łaski

- zapewnia zakonnik.

Kaznodzieja zwraca uwagę, że przyjmowanie nie zawsze jest dla nas łatwe, często wolimy dawać, bo stawia nas na innej pozycji. Myśli jak zasłużyć, jak odpłacić, jak handlować. Tymczasem w relacji z Bogiem ważna jest właśnie owa postawa przyjmującego darmowy dar - miłosierdzie i usprawiedliwienie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.10.2026 15:26
Źródło: opoka.org.pl, YT/Shir Hadash