Ewangelia na XXXII Niedzielę Zwykłą z komentarzem

- W kalendarzu liturgicznym przypada dziś 32. niedziela zwykła;
- W niedzielnych czytaniach Kościół rozważa fragment 25 rozdziału Ewangelii Mateusza;
- Jezus opowiada słuchaczom przypowieść o pannach roztropnych i nieroztropnych.
Ewangelia
(Mt 25,1-13)
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:
«Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły.
Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”.
Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”.
Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».
Komentarz
W kazaniu do dzisiejszych czytań o. Jacek Prusak SJ - na youtube'owym kanale KAZANIA O. JACEK PRUSAK SJ - duchowny zauważa znaczenie ostatnich słów Jezusa z powyższego fragmentu Ewangelii, w odniesieniu do wczorajszej strzelaniny w Krakowie.
Te kończące dzisiejszą perykopę słowa Jezusa: "Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny", stają się bardzo realne, nawet za realne. Ale te słowa nie są po to, żeby nas straszyć, kulko po to, żeby nas nauczyć żyć
- stwierdza kaznodzieja, który podkreśla, że aby móc odnosić te słowa w odniesieniu do tragedii, należy zrozumieć, "gdzie w tej Ewangelii jest centralny punkt", ponieważ nie chodzi tu ani o panny, ani o ostatnie słowa.
Tym centralnym punktem, wokół którego krąży ta perykopa jest zdanie: "gdy się pan młody opóźniał"
- uważa o. Prusak, po czym pyta, czego Jezus chce nas nauczyć ostatnimi słowami tej perykopy.
Kaznodzieja rysuje obraz panien młodych, kto®e nie wiedzą, dlaczego ich oblubieniec spóźnia się na własne wesele. Wszystkie one są zmęczone, wszystkie zasypiają, ale tylko połowa z nich była gotowa na zmierzenie się z próbą, druga połowa nie była przygotowana.
A nie była na nią przygotowana dlatego, że zabrakło im mądrości
- słyszymy.
O Ewangelicznej mądrości kaznodzieja mówi, za kard Rysiem, że "to taka wiedza, która się sprawdza w życiu, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy jesteśmy wystawieni na jakieś przedłużające się działanie zła".
Jeśli tak poparzymy na mądrość, jako dar Ducha Świętego, to mądrością jest to wszystko, co pomaga nam przestać próbę czasu, zwłaszcza takiego, który jest doświadczeniem trudnym, ciężkim, niezrozumiałym
- podkreśla kapłan.
Jezuita zwraca uwagę, że w związku w wczorajszymi wydarzeniami, wszyscy właśnie doświadczamy "takiego czasu próby".
Ta biblijna mądrość, która jest przyjęciem daru (...) Ducha Świętego, który każdy z nas otrzymał na bierzmowaniu (...) powinna w naszym życiu uwzględniać dwa elementy: być refleksyjnym namysłem nad tym, jak przeżywamy życie i temu powinno towarzyszyć stworzenie rozumnej wizji dobrego życia
- mówi o. Prusak i uważa, że ta mądrość "nie jest czymś powszechnym".
Mądrość jest trudem, żeby ją zdobyć, trzeba wysiłku, ponieważ tak rozumiana mądrość to nie synonim wiedzy, ani synonim sprytu (...) to zdolność wobec właściwej postawy wobec zła
- zauważa duchowny.
W dalszej części kazania kaznodzieja mówił o sprawcy wczorajszej tragedii, który miał swoje motywy działania, ale za mądrość wziął głupotę. Natomiast "my jesteśmy wezwani do tego, by na głupotę odpowiedzieć z mądrością".
Ta czujność, do której jesteśmy wezwani, nie jest wezwaniem do lęku przez życiem, wręcz przeciwnie, do świadomego przeżywania każdego dnia, bo nie znamy dnia ani godziny, kiedy to może być ostatni dzień naszego życia. Tak jak nikt z tych osób, które wczoraj straciła życie tu w Krakowie
- podkreślił jezuita.
Każda chwila przeżyta bez tej ewangelicznej czujności, to chwila stracona, jej się nie da odzyskać. To symbolicznie tu odznaczają te zamknięte drzwi, więc musimy się zmierzyć z tym, co się stało, musimy nauczyć się być bardziej mądrzy także wtedy, kiedy takie sygnały się pojawiają, bo jak słyszymy z opowieść osób, które z tym młodym człowiekiem chodziły do szkoły - on już dawno temu powinien być zaopiekowany, ale traktowano to, jako jego dziwactwo
- powiedział krakowski zakonnik.
Czuwajmy, bo nie znamy dla ani godziny, ale nie po to, żeby uciekać od życia, tylko po to, żeby każdy dzień nam dany, był dniem dobrze przeżytym (...) jest to twarde ostrzeżenie, że nie jesteśmy panami swojego życia. Mamy złudne poczucie kontroli...
- zakończył o. Prusak, zaznaczając, że tylko żyjąc mądrze możemy być przygotowani na nieznaną nam datę swojego zejścia z tego świata.
Komentarze
Ewangelia na XXIV Niedzielę Zwykłą z komentarzem

Archeolodzy są przekonani, że odkryli starożytną Betsaidę

Ewangelia na XXIII Niedzielę Zwykłą z komentarzem

Aleksandra Jakubiak OV: Zawód Bogiem
Ewangelia na XXI Niedzielę Zwykłą z komentarzem









