Zełenski brnie dalej: "Nikt nie będzie nam mówił, jakich bohaterów szanować"

- Zełenski zapowiedział projekt ustawy o Panteonie Narodowym.
- W tle pozostaje spór wywołany decyzją o nadaniu jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA".
- Kryzys przełożył się także na relacje polityczne między Warszawą i Kijowem.
Zełenski: "Nikt i nigdy nie będzie nam mówił"
Podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o skierowaniu do Rady Najwyższej projektu ustawy dotyczącej utworzenia ukraińskiego Panteonu Narodowego.
"Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować" - oświadczył.
"Dziś wniosłem do parlamentu projekt ustawy o ukraińskim Panteonie Narodowym. Nazwiska wszystkich bohaterów, którzy w różnych epokach i stuleciach walczyli o Ukrainę oraz inspirowali Ukrainę, zostaną zebrane i na zawsze zapisane w naszej historii" - dodał. Według Zełenskiego państwo ma obowiązek pielęgnować własną historię i dbać o pamięć o swoich obywatelach.
Spór o UPA wywołał ostrą reakcję w Polsce
Słowa ukraińskiego prezydenta padły kilka tygodni po decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". Zełenski uzasadniał ten krok chęcią przywrócenia historycznych tradycji oraz uhonorowania zasług w obronie niepodległości Ukrainy.
Wcześniej do Ukrainy sprowadzono również prochy jednego z czołowych działaczy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Andrija Melnyka.
Obie decyzje spotkały się z krytyką w Polsce. Negatywnie ocenili je m.in. premier Donald Tusk, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz kierownictwo Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Spór o ordery
W odpowiedzi na napięcia prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Ukraiński prezydent odesłał odznaczenie do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej, zamiast zwykłej w takiej sytuacji poczty dyplomatycznej. Następnie doszło do kolejnych podobnych gestów po obu stronach.
Z najwyższego polskiego odznaczenia zrezygnowali byli prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko. Polskie odznaczenia zwrócili także minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.
Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział zwrot przyznanego mu w 2022 roku ukraińskiego Orderu Księcia Jarosława Mądrego.
Napięcia odbiły się na relacjach Warszawy i Kijowa
Konflikt wokół decyzji historycznych i odznaczeń wpłynął również na bieżące relacje polityczne między Polską i Ukrainą.
Kilka dni po sporze Wołodymyr Zełenski oraz minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha odwołali swój udział w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Ostatecznie na czele ukraińskiej delegacji stanęła premier Julia Swyrydenko.
Wołyń pozostaje nierozliczoną raną
W lipcu 1943 roku oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków. W bestialski sposób zamordowano ponad 100 tys. polskich kobiet, mężczyzn, dzieci i osób starszych.
Zbrodnia wołyńska jest przez Polskę uznawana za ludobójstwo i pozostaje jednym z najtrudniejszych tematów w relacjach polsko-ukraińskich.
Komentarze
Lwów: 2027 rokiem UPA i Szuchewycza. Jest oficjalna decyzja
Nowy plan Trumpa dla Ukrainy. Amerykańskie media ujawniają szczegóły

USA nie zatwierdziły przekazania pocisków do Patriotów Ukrainie

Trump chce odsunąć Zełenskiego? „Pora, by ktoś inny negocjował”

Zełenski oskarża USA o wstrzymanie wymiany danych wywiadowczych. Jest reakcja Rubio









