Wybory Króla Polski?

Za nami najgorętsza i najgorsza kampania wyborcza w historii III RP. Górę w niej wzięły emocje, niestety głównie negatywne. Obaj kandydaci wiele obiecywali Polakom, zapewniali o chęci realizacji swoich planów, które obejmują niemal każdą sferę życia. Zupełnie jakby mieli zostać Królem Polski o nieograniczonej władzy. Tylko co faktycznie może zrobić sam Prezydent w naszym ustroju politycznym?
Chciałbym, by Polacy idąc w niedzielę do wyborów podeszli do nich na spokojnie. By odrzucili na bok spory światopoglądowe, ideowe i zwyczajnie się zastanowili, który z kandydatów będzie lepiej wykonywał obowiązki przynależne Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej.
Prezydent przede wszystkim reprezentuje nas na arenie międzynarodowej. Dzięki swojej pozycji może kreować polską politykę zagraniczną, zawierać sojusze dyplomatyczne, nakłaniać do zacieśniania współpracy gospodarczej, zakulisowo załatwiać sprawy mające wpływ na nasze bezpieczeństwo, suwerenność i rozwój. Wiedząc to, powinniśmy dobrze przyjrzeć się obu kandydatom, ich poglądom na sprawy międzynarodowe, co sobą reprezentowali, działając poza granicami Polski. Jaki kierunek w dyplomacji mogą obrać, obejmując fotel głowy państwa.
I na tej podstawie odpowiedzieć sobie na pytanie: kto będzie lepiej bronił polskiej racji stanu?
W kwestii zarządzania państwem prezydent ma bardzo ograniczoną rolę. Jego funkcja ustawodawcza bez poparcia parlamentu jest de facto martwa. Sam nie może wprowadzić żadnych zmian, które będą miały wpływ na wewnętrzne losy państwa. Za to może skutecznie blokować pracę rządu i tu możemy postawić kolejne pytanie: czy chcemy, by głowa państwa wspierała działania obecnego rządu, czy wolimy, by blokowała jego poczynania?
Rząd Zjednoczonej Prawicy pokazał nam się już z każdej strony. Każdy go zna i powinien mieć już wyrobione zdanie o stylu i skuteczności w zarządzaniu państwem przez PiS.
W naszej gestii leży to, czy chcemy mieć osobę, która współpracuję z rządzącymi, czy swojego rodzaju strażnika, który stoi do nich w kontrze.
Wybierzmy naszego prezydenta na chłodno, nie myśląc o tych wszystkich kłótniach, które podkręcały media. Zarówno Andrzej Duda, jak i Rafał Trzaskowski mają swoją wizję na prowadzenie polityki. Która z nich jest lepsza, podlega naszej ocenie. Nie wyzywajmy się od zdrajców tylko wybierzmy zgodnie z naszymi poglądami, pamiętając o dobru naszego wspólnego domu - Polski.
Prezydent przede wszystkim reprezentuje nas na arenie międzynarodowej. Dzięki swojej pozycji może kreować polską politykę zagraniczną, zawierać sojusze dyplomatyczne, nakłaniać do zacieśniania współpracy gospodarczej, zakulisowo załatwiać sprawy mające wpływ na nasze bezpieczeństwo, suwerenność i rozwój. Wiedząc to, powinniśmy dobrze przyjrzeć się obu kandydatom, ich poglądom na sprawy międzynarodowe, co sobą reprezentowali, działając poza granicami Polski. Jaki kierunek w dyplomacji mogą obrać, obejmując fotel głowy państwa.
I na tej podstawie odpowiedzieć sobie na pytanie: kto będzie lepiej bronił polskiej racji stanu?
W kwestii zarządzania państwem prezydent ma bardzo ograniczoną rolę. Jego funkcja ustawodawcza bez poparcia parlamentu jest de facto martwa. Sam nie może wprowadzić żadnych zmian, które będą miały wpływ na wewnętrzne losy państwa. Za to może skutecznie blokować pracę rządu i tu możemy postawić kolejne pytanie: czy chcemy, by głowa państwa wspierała działania obecnego rządu, czy wolimy, by blokowała jego poczynania?
Rząd Zjednoczonej Prawicy pokazał nam się już z każdej strony. Każdy go zna i powinien mieć już wyrobione zdanie o stylu i skuteczności w zarządzaniu państwem przez PiS.
W naszej gestii leży to, czy chcemy mieć osobę, która współpracuję z rządzącymi, czy swojego rodzaju strażnika, który stoi do nich w kontrze.
Wybierzmy naszego prezydenta na chłodno, nie myśląc o tych wszystkich kłótniach, które podkręcały media. Zarówno Andrzej Duda, jak i Rafał Trzaskowski mają swoją wizję na prowadzenie polityki. Która z nich jest lepsza, podlega naszej ocenie. Nie wyzywajmy się od zdrajców tylko wybierzmy zgodnie z naszymi poglądami, pamiętając o dobru naszego wspólnego domu - Polski.
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 11.07.2020 01:28
Źródło: tysol.pl
Komentarze
AfD wygrywa wybory. Tusk atakuje PiS i Konfederację
07.09.2026 08:17

Komentarzy: 0
AfD zdobyła 43,8 proc. głosów w wyborach w Saksonii-Anhalt, a CDU zaledwie 17,2 proc. Do wyniku jeszcze w niedzielę wieczorem odniósł się premier Donald Tusk, który postanowił zaatakować Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederację.
Czytaj więcej
AfD wygrywa wybory w Saksonii-Anhalcie. Rekordowy wynik
06.09.2026 19:15

Komentarzy: 0
AfD zdecydowanie wygrała wybory landowe w Saksonii-Anhalcie – wynika z pierwszych prognoz niemieckich telewizji. Według ZDF partia zdobyła 44 proc. głosów, a według ARD 44,5 proc. To ponad dwukrotnie więcej niż w wyborach w 2021 r. i najlepszy wynik AfD w historii wyborów do parlamentów krajów związkowych. Drugie miejsce zajęła CDU z wynikiem około 18,5 proc.
Czytaj więcej
Anatomia Niemiec. Od NRD do AfD. Dlaczego Saksonia-Anhalt może wstrząsnąć Niemcami
04.09.2026 20:09

Komentarzy: 0
W najbliższą niedzielę mieszkańcy Saksonii-Anhalt wybiorą nowy Landtag. Sondaże wskazują na zdecydowane zwycięstwo AfD, której poparcie sięga ponad 40 proc., a wynik wyborów może postawić niemieckie partie głównego nurtu przed problemem, którego dotychczasowa strategia izolowania AfD nie rozwiązuje. Sebastian Meitz, ekspert Instytutu Sobieskiego, w swoim kolejnym tekście w ramach cyklu "Anatomia Niemiec" wyjaśnia, dlaczego właśnie Saksonia-Anhalt może stać się laboratorium zmian, które w najbliższych latach wpłyną na cały niemiecki system polityczny.
Czytaj więcej
Anatomia Niemiec. Dlaczego wybory w trzech landach są ważne dla całego kraju
02.09.2026 16:39

Komentarzy: 0
We wrześniu mieszkańcy Saksonii-Anhalt, Meklemburgii-Pomorza Przedniego i Berlina wybiorą swoje parlamenty krajowe. Wyniki tych wyborów mogą wpłynąć nie tylko na lokalne rządy, ale również na układ sił w Bundesracie, a tym samym na proces stanowienia prawa w całych Niemczech. Sebastian Meitz, ekspert Instytutu Sobieskiego wyjaśnia, dlaczego wybory landowe w RFN znaczą znacznie więcej niż polskie wybory samorządowe.
Czytaj więcej
Pomyłka w komisji wyborczej w Tychach. Jest decyzja prokuratury
02.09.2026 11:15

Komentarzy: 0
Katowicka prokuratura umorzyła śledztwo otyczące błędnych wyników II tury wyborów prezydenckich w komisji nr 35 w Tychach. Ponowne liczenie wykazało, że głosy Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego zostały zamienione.
Czytaj więcej
