Szukaj
Konto

Trump oskarżył Chiny o ingerencję w wybory w 2020 roku

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump
Źródło: PAP/EPA | Autor: EPA/SAUL LOEB | Licencja: PAP/EPA | Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump
Jak poinformował portal BBC, prezydent USA Donald Trump wygłosił przemówienie w godzinach największej oglądalności, w którym oskarżył Chiny o ingerencję w wybory w 2020 r. i zarzucił „szokujące słabości” amerykańskich systemów głosowania.
Co musisz wiedzieć:
  • Jak poinformował portal BBC, prezydent USA Donald Trump wygłosił przemówienie w godzinach największej oglądalności.
  • Oskarżył w nim Chiny o ingerencję w wybory w 2020 r. i zarzucił „szokujące słabości” amerykańskich systemów głosowania.
  • Pod koniec swojego przemówienia Trump ponownie wezwał do uchwalenia ustawy SAVE America Act.

Trump, który przemawiał w czwartek z Białego Domu, wielokrotnie wysuwał bezpodstawne twierdzenia na temat oszustw wyborczych i zagranicznej ingerencji w wybory w 2020 r., które przegrał z Joe Bidenem

– pisze BBC.

W półgodzinnym przemówieniu wygłoszonym trzy miesiące przed wyborami uzupełniającymi powiedział, że odtajnił setki akt wywiadowczych, które potwierdzają jego twierdzenia, że Pekin próbował wpłynąć na wynik wyborów na korzyść Bidena.

Jak przypomina portal, amerykańska społeczność wywiadowcza doszła już wcześniej do wniosku, że Chiny nie ingerowały w wybory w 2020 roku.

Zarzuty Trumpa

Wygłaszając swoje przemówienie, Trump przemawiał przed kilkoma członkami swojego najwyższego zespołu, ale dziennikarze nie mogli zadawać prezydentowi pytań.

Donald Trump twierdzi, że Chiny uzyskały dostęp do danych około 220 mln amerykańskich wyborców. Nie przedstawił jednak publicznie dowodów potwierdzających, że dane te zostały wykorzystane do wpływania na wynik wyborów. Wcześniejszy raport amerykańskiej Narodowej Rady Wywiadu z 2021 r. ocenił z wysokim poziomem pewności, że Chiny nie prowadziły działań mających zmienić rezultat wyborów prezydenckich w 2020 r. W praktyce oznacza to, że zarzuty prezydenta pozostają sprzeczne z oficjalnymi ustaleniami amerykańskich służb i nie zostały niezależnie potwierdzone.

Odpowiedź Chin

W odpowiedzi na jego przemówienie ambasada Chin w Waszyngtonie powiedziała Agencji Reutera, że Pekin „nigdy nie ingerował i nigdy nie będzie ingerował w wybory prezydenckie”. BBC zwróciło się do chińskiego MSZ z prośbą o komentarz.

Tymczasem Demokraci oskarżyli Trumpa o próbę zasiania wątpliwości co do bezpieczeństwa nadchodzących listopadowych wyborów uzupełniających, które zadecydują o kontroli nad Kongresem do końca jego prezydentury.

Powiedzmy sobie jasno – w Ameryce wyborcy wybierają swoich liderów, a nie odwrotnie

– napisał w mediach społecznościowych po przemówieniu czołowy demokrata w Senacie Chuck Schumer, cytowany przez BBC.

Demokraci będą walczyć jak diabli, aby każdy amerykański wyborca mógł swobodnie oddać swój głos, bez przeszkód i ingerencji ze strony Donalda Trumpa

– dodał.

Raport służb

Komentarze prezydenta przeczą wcześniejszym ocenom wywiadu USA. W raporcie amerykańskiej Narodowej Rady Wywiadu z 2021 r. stwierdzono, że ma ona „dużą pewność”, że Chiny nie ingerują w wybory prezydenckie w 2020 r.

Oceniamy, że Chiny nie podjęły działań mających na celu ingerencję i rozważyły, ale nie podjęły działań mających na celu wywarcie wpływu, mających na celu zmianę wyniku wyborów prezydenckich w USA

– stwierdzono w raporcie.

Zdaniem służb wywiadowczych stało się tak prawdopodobnie dlatego, że Chiny „nie postrzegały żadnego wyniku wyborów jako wystarczająco korzystnego, aby Chiny mogły zaryzykować reakcję, jeśli zostaną złapane”.

Nowy sondaż

Trump wygłosił przemówienie w Białym Domu po opublikowaniu nowego sondażu przeprowadzonego przez Washington Post-Ipsos, z którego wynika, że jego poparcie spadło do 37%, a wielu wyborców jest pesymistycznie nastawionych do kosztów życia i trwającej wojny z Iranem.

W innym miejscu przemówienia prezydent zarzucił, że amerykańskie maszyny do głosowania są „niezwykle narażone” na ingerencję zagranicznych przeciwników, w tym Rosji, Chin i Iranu.

Niedociągnięcia amerykańskiej infrastruktury wyborczej zostały dobrze udokumentowane. Niektóre z nich zostały poruszone po wyborach w 2016 r., które wygrał Trump po tym, jak amerykańska społeczność wywiadowcza odkryła, że Rosja zaangażowała się w skoordynowaną kampanię ingerencji w wybory, która obejmowała hakowanie, wpływanie na media społecznościowe i finansowanie działań związanych z agitacją wyborczą w terenie

– wskazuje BBC.

Podczas przemówienia Trump powiedział również, że dochodzenie stanowe przeprowadzone przez organy ścigania stanu Michigan ujawniło schemat oszustw związanych z rejestracją wyborców prowadzony przez grupę powiązaną z Demokratami, ale FBI uniemożliwiło mu podjęcie działań przed upływem terminu przedawnienia.

To była płaca, gra i oszustwo

– oświadczył, chociaż nie przedstawił żadnych dowodów na zmianę głosów czy włamanie do maszyn do głosowania.

SAVE America Act

Trump powiedział, że Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego zidentyfikował 278 000 osób niebędących obywatelami kraju zarejestrowanych do głosowania. Nie powiedział, czy którakolwiek z tych osób głosowała lub miała wpływ na jakikolwiek wynik wyborów.

Pod koniec swojego przemówienia Trump ponownie wezwał do uchwalenia ustawy SAVE America Act, która zakazuje większości głosowania korespondencyjnego, wymaga dowodu obywatelstwa do rejestracji wyborcy i dokumentu tożsamości ze zdjęciem do oddania głosu. Ustawodawstwo to utknęło w Senacie, gdzie znajduje się od miesięcy. Zwolennicy ustawy argumentują, że zwiększy ona bezpieczeństwo wyborów, natomiast krytycy uważają, że może utrudnić udział w głosowaniu części uprawnionych obywateli.

Trump zachęcał Amerykanów, aby nakłonili swoich przedstawicieli w Kongresie do poparcia jego przyjęcia, ale jeśli Republikanie nie będą również skłonni porzucić długotrwałych procedur Senatu, takie wysiłki będą prawie na pewno skazane na porażkę

– podaje BBC.

Wybory 2020

Trump od lat utrzymuje, że wybory z 2020 r. zostały sfałszowane, mimo że jego twierdzenia nie zostały potwierdzone przez sądy ani organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo wyborów.

Po wyborach Donald Trump i jego sojusznicy twierdzili, że doszło do szeroko zakrojonych fałszerstw. Zarzuty te były przedmiotem licznych postępowań sądowych, audytów i ponownych przeliczeń głosów w różnych stanach. Nie przedstawiono dowodów, które zmieniłyby wynik wyborów, a sądy – w tym z udziałem sędziów nominowanych przez Trumpa – oddaliły zdecydowaną większość pozwów. Urzędnicy wyborczy obu partii oraz Cybersecurity and Infrastructure Security Agency (CISA) również stwierdzili, że nie znaleziono dowodów na oszustwa mogące wpłynąć na wynik wyborów. CISA jest federalną agencją odpowiedzialną za ochronę infrastruktury krytycznej, w tym bezpieczeństwa infrastruktury wyborczej w Stanach Zjednoczonych.

Według analiz powyborczych wynik wyborów był efektem wielu czynników, w tym wpływu pandemii COVID-19, rekordowej frekwencji, zmian preferencji części wyborców w stanach decydujących o wyniku oraz utraty części umiarkowanego elektoratu.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.07.2026 10:28
Źródło: BBC, Tysol.pl