Władze Krymu wstrzymały sprzedaż paliwa z powodu ukraińskich ataków

Paliwo zostało już racjonowane z powodu niedoborów spowodowanych niedawną kampanią Ukrainy przeciwko szlakom dostaw na terytoriach okupowanych przez Rosję.
Gubernator Siergiej Aksionow powiedział, że osoby fizyczne i firmy zostaną wykluczone ze stacji benzynowych, a paliwo będzie sprzedawane wyłącznie agencjom rządowym zapewniającym „funkcjonowanie i bezpieczeństwo” Krymu.
Nocny atak
Wcześniej powiedział, że cztery osoby zginęły, a 28 zostało rannych w wyniku nocnego ataku ukraińskiego drona na skład ropy w Kerczu, który prezydent Wołodymyr Zełenski nazwał „sprawiedliwą odpowiedzią na brutalne ataki Rosji".
Krym, który Rosja nielegalnie zaanektowała w 2014 r., zmaga się z trudnościami logistycznymi i niedoborami, ale wydaje się, że jest to jak dotąd największe ograniczenie dostaw paliwa.
Dalsze decyzje dotyczące obecnej sytuacji na republikańskim rynku paliw zostaną ogłoszone w późniejszym terminie
- powiedział Aksionow.
„Rosja rozumie tylko siłę”
Zełenski powiedział, że Kijów uderzył także w obiekt logistyczny do transportu ropy naftowej w rosyjskim regionie Krasnodar, który leży w sąsiedztwie Krymu, po drugiej stronie Cieśniny Kerczeńskiej. Władze lokalne podały, że na promie pasażerskim zginęła jedna osoba.
Prezydent powiedział, że uderzono także w wojskowe obiekty logistyczne i systemy radarowe, nie precyzując, gdzie.
Rosja rozumie tylko siłę, a nasza dalekosiężna siła z pewnością działa na rzecz pokoju
– powiedział w oświadczeniu opublikowanym na X.
Zełenski dodał, że w rosyjskich atakach, które miały miejsce w weekend, zginęło co najmniej siedem osób, a wśród ponad 30 rannych zostały dzieci.
Zestrzelono 239 ukraińskich dronów
Ministerstwo obrony Rosji poinformowało, że w nocy zestrzelono 239 ukraińskich dronów.
Krym to strategicznie ważne miejsce, z którego siły moskiewskie przeprowadziły ataki na resztę Ukrainy.
Jest to również popularne miejsce na letnie wakacje dla Rosjan, z których niektórzy zgłaszają, że mają trudności ze znalezieniem benzyny, aby wrócić do domu.
Obie strony nasiliły ataki w ostatnich miesiącach, ponieważ postęp w kierunku zawieszenia broni utknął w martwym punkcie ponad cztery lata po inwazji Rosji na pełną skalę.
Jak podaje BBC, Kijów skupiał się na ograniczeniu dochodów moskiewskiego funduszu wojennego poprzez ograniczenie eksportu paliw. Chce jednak także osłabić rosyjski wysiłek wojenny i zmaksymalizować zakłócenia dla swojej ludności, w nadziei wywarcia presji na prezydenta Władimira Putina i doprowadzenia go do stołu negocjacyjnego.
Kijów czeka na reakcję Rosji
Jak dotąd jednak niewiele wskazuje na to, że jest on gotowy do rozmowy, po tym jak na początku czerwca skrytykował prośbę Zełenskiego o rozmowy twarzą w twarz.
W ciągu czterech lat od rozpoczęcia inwazji Rosji Ukraina rozwinęła dynamicznie rozwijający się sektor obronny. Szybko rozwinęła swoje możliwości w zakresie dronów średniego i dalekiego zasięgu, a obecnie oferuje porady i wiedzę specjalistyczną sojusznikom na całym świecie.
Ale ten sukces jest mieczem obosiecznym.
Na każde uderzenie, które się uda czeka nieunikniona odpowiedź. W czwartek na Moskwę spadły plamy czarnej ropy po tym, jak Ukraina uderzyła w rafinerię ropy naftowej w swoim największym jak dotąd ataku wojny na pełną skalę. Mieszkańcy Kijowa i innych krajów przygotowują się teraz na reakcję Rosji.
Komentarze
Potężny atak ukraińskich dronów na Moskwę. Płonie jedna z kluczowych rafinerii

Kłopoty Zełenskiego. Większość Ukraińców chce nowego prezydenta po wojnie [SONDAŻ]

G7 zwiększa wsparcie dla Ukrainy. Zapowiedź nowych sankcji wobec Rosji

Trump: Wkrótce będziemy mogli przywrócić sankcje na rosyjską ropę

Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Jest stanowisko szefa BBN







