Szwedzka prawica w odwrocie? Sondaże zapowiadają zmianę rządu

- Najnowsze sondaże wskazują na przewagę szwedzkiego bloku lewicowego, który według przywołanych badań mógłby ponownie przejąć władzę po wyborach.
- Autor opisuje, że spadek poparcia dla obecnej koalicji wiąże się m.in. z wewnętrznymi sporami, zmianą priorytetów wyborców oraz pogarszającymi się nastrojami gospodarczymi.
- Ewentualna zmiana rządu może wpłynąć na kierunek szwedzkiej polityki energetycznej, klimatycznej i bezpieczeństwa, co – zdaniem autorki – może mieć znaczenie także dla współpracy w regionie Morza Bałtyckiego.
Wyniki najnowszych sondaży, prezentowane przez platformę internetową politpro.eu, pokazują wyraźną przewagę opozycyjnego bloku lewicowego. To sygnał, że wyborcy coraz surowiej oceniają dotychczasową koalicję rządzącą, a ich oczekiwania przesuwają się z kwestii bezpieczeństwa w stronę spraw społecznych.
Spory zatapiają koalicję
Problemy szwedzkiego rządu nie wynikają wyłącznie z bieżących kryzysów gospodarczych. Coraz częściej wskazuje się na wewnętrzne napięcia w koalicji, które utrudniają realizację wyborczych obietnic.
Podobny mechanizm można było obserwować wcześniej w Holandii. Partie konserwatywne obejmowały władzę z hasłami zaostrzenia polityki migracyjnej i poprawy bezpieczeństwa, jednak kompromisy wymuszane przez koalicjantów prowadziły do rozmycia programu i rozczarowania wyborców. Konserwatywne gabinety często tracą poparcie nie dlatego, że zmieniają cele, lecz dlatego, że nie potrafią ich skutecznie zrealizować.
Według publikowanych badań opinii publicznej socjaldemokraci mogą liczyć na poparcie sięgające około 32 procent, a cały blok lewicowy osiąga ponad 53 proc., uzyskując wyraźną przewagę nad ugrupowaniami tworzącymi obecny rząd.
Zmiana priorytetów wyborców
Zdaniem komentatorów decydujące znaczenie ma zmiana priorytetów samych wyborców. Jeszcze niedawno debata publiczna koncentrowała się na migracji, przestępczości i obronności. Dziś coraz większą rolę odgrywają ochrona zdrowia, edukacja, opieka nad seniorami oraz polityka klimatyczna. To właśnie w tych obszarach Szwedzi częściej deklarują większe zaufanie do ugrupowań lewicowych.
Problemy koalicji pogłębiają również doniesienia medialne dotyczące osób z najbliższego otoczenia premiera. Szwedzki dziennik Aftonbladet opisywał kontrowersje związane z działalnością żony premiera, pełniącej funkcję pastorki kościoła luterańskiego. Według publikacji wolontariusze mieli angażować się w przedsięwzięcia organizowane w należącej do niej posiadłości, licząc na przyszłe korzyści i kontakty.
Choć sprawa ma przede wszystkim wymiar wizerunkowy, w kraju, gdzie kościół luterański przez dziesięciolecia odgrywał szczególną rolę w życiu publicznym, podobne informacje wywołują znacznie większe emocje niż w wielu innych państwach Europy.
Gospodarka nie pomaga
Na polityczne nastroje wpływa również sytuacja ekonomiczna. Mimo prognoz mówiących o około 1,4-procentowym wzroście gospodarczym, najnowsze dane wskazujące na spadek PKB o 0,2 proc. w czerwcu wzbudziły niepokój ekonomistów. Czy rząd będzie w stanie jednocześnie finansować ambitną politykę społeczną, wzmacniać bezpieczeństwo i utrzymać konkurencyjność gospodarki?
Ewentualna zmiana władzy może oznaczać również korektę strategicznych decyzji dotyczących energetyki. W ostatnich latach Szwecja rozpoczęła debatę nad rozwojem energetyki jądrowej jako jednego z filarów bezpieczeństwa energetycznego. Część ekspertów uważa jednak, że powrót lewicy do rządów może oznaczać rewizję tych planów, a także zmianę priorytetów w polityce klimatycznej i energetycznej. To z kolei mogłoby wpłynąć na współpracę państw regionu Morza Bałtyckiego, w tym projekty realizowane wspólnie z Polską w obszarze bezpieczeństwa i infrastruktury energetycznej.
[Autor, Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]
[Sekcje "Co musisz wiedzieć" i "Dlaczego to ważne dla Europy?", a także niektóre śródtytuły od Redakcji]
Dlaczego to ważne dla Europy?
- Wynik wyborów w Szwecji może wpłynąć na kierunek unijnej polityki migracyjnej. Ewentualny powrót lewicy do władzy może oznaczać większe poparcie dla bardziej liberalnych rozwiązań w zakresie migracji i azylu.
- Zmiana stanowiska Sztokholmu może utrudnić budowanie większości państw opowiadających się za zaostrzeniem ochrony granic zewnętrznych UE. To istotne w kontekście trwającej presji migracyjnej na Europę.
- Dla Polski oznaczałoby to ryzyko osłabienia sojuszu państw wspierających bardziej restrykcyjną politykę migracyjną, co mogłoby wpłynąć na przyszłe decyzje dotyczące ochrony granic i zarządzania migracją w Unii Europejskiej.





