Węgry: Premier grozi prezydentowi zmianą konstytucji. Jest odpowiedź

- Premier Węgier Peter Magyar zapowiedział, że jeśli prezydent Tamas Sulyok nie zrezygnuje dobrowolnie ze stanowiska, rządząca partia Tisza przeprowadzi zmianę konstytucji umożliwiającą jego odwołanie.
- Szef rządu ocenił, że urząd prezydenta utracił część swojego autorytetu z powodu „milczenia, bierności i niedopuszczalnych decyzji” podejmowanych w ostatnich latach.
- Prezydent Tamas Sulyok odrzucił wezwania do rezygnacji i zapowiedział, że pozostanie na stanowisku, podkreślając swoją odpowiedzialność wobec całego narodu węgierskiego.
- Partia Tisza dysponuje w parlamencie większością pozwalającą na zmianę konstytucji, jednak obecne przepisy przewidują, że ostateczną decyzję o ewentualnym odwołaniu głowy państwa podejmuje Trybunał Konstytucyjny.
Magyar stawia ultimatum prezydentowi Węgier
Węgierski premier zauważył, że konstytucja oferuje kilka możliwości odwołania prezydenta, ale „w interesie ochrony urzędu prezydenta i jego reputacji” Tisza wybierze alternatywę i zmieni ustawę zasadniczą.
- W interesie Węgier leży, aby instytucja prezydenta republiki odzyskała swoją reputację, która została nadszarpnięta milczeniem, biernością i niedopuszczalnymi decyzjami w ostatnich latach – zaznaczył Magyar.
- Powiedziałem prezydentowi, że jeśli nie zrezygnuje dobrowolnie, poinformuję dziś grupę (parlamentarną) Tiszy o jego decyzji i niezwłocznie wdrożymy niezbędne procedury – dodał szef rządu. Większość kwalifikowaną do zmiany konstytucji dają 133 mandaty w Zgromadzeniu Narodowym; partia Tisza ma w parlamencie 141 posłów.
Magyar zapowiedział, że proponowane zmiany konstytucyjne dotyczą wszystkich urzędników, o których dymisję apelował, w tym prezesów Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego.
Premier przybył w poniedziałek wraz z minister sprawiedliwości Martą Gorog na spotkanie z prezydentem, „aby omówić odpowiedzialność Sulyoka i przywrócić reputację jednej z najważniejszych instytucji Republiki Węgierskiej”.
Jest odpowiedź prezydenta
Prezydent już w niedzielę ogłosił na Facebooku, że pozostanie na swoim stanowisku.
- Poszanowanie prawa wymaga niezłomności, lojalności wobec ojczyzny i szacunku dla narodu. Moja przysięga wiąże mnie w równym stopniu z całym węgierskim narodem politycznym, zarówno z większością, jak i mniejszością – stwierdził Sulyok.
Magyar wezwał prezydenta do rezygnacji już w noc wyborczą 12 kwietnia, a następnie wielokrotnie zapowiadał, że jeśli Sulyok, którego nazywał „marionetką Orbana”, nie zrezygnuje sam, zostanie usunięty z urzędu. Szefowi państwa i innym mianowanym przez poprzednie władze urzędnikom dał czas na złożenie dymisji do 31 maja.
Kadencja Sulyoka - wybranego głosami deputowanych partii Fideszu byłego premiera Orbana - trwa do marca 2029 roku.
Procedura odwołania prezydenta
Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany ze stanowiska, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.
Proces odwołania głowy państwa wymaga zatwierdzenia przez co najmniej dwie trzecie deputowanych w Zgromadzeniu Narodowym. Ostateczna decyzja należy jednak do 15-osobowego Trybunału Konstytucyjnego, w którym sędziów mianowała poprzednia większość parlamentarna, kierowana przez Orbana.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
Komentarze
Ukraina przyjęła ustawę o Panteonie Narodowym. Mocny głos z Kancelarii Prezydenta

Prezydent podczas uroczystości w Poznaniu: Potrzebny jest mur odpowiedzialności

Groził prezydentowi Nawrockiemu. Policja zatrzymała Ukraińca
Węgry Magyara przyspieszają ścieżkę przyjęcia euro








