Nalot na Fidesz. Prokuratura przejęła serwery partii Viktora Orbána

- Węgierska prokuratura skonfiskowała serwery Fideszu.
- Viktor Orbán twierdzi, że śledczy przejęli także rejestr członków, korespondencję i poufne dane partii.
- Były węgierski premier oskarża rząd Pétera Magyara o polityczną autokrację.
Nalot na centrum danych Fideszu
Węgierscy prokuratorzy przeprowadzili we wtorek nalot na centrum, w którym znajdowały się serwery wykorzystywane przez opozycyjny Fidesz. W działaniach uczestniczyli również funkcjonariusze administracji podatkowej i celnej.
Partia poinformowała, że śledczy pojawili się bez wcześniejszej zapowiedzi. Według Fideszu zamierzali przejąć system komunikacyjny ugrupowania oraz jego bazy danych. Były premier Węgier Viktor Orbán oświadczył następnego dnia, że prokuratura skonfiskowała serwery partii.
Podczas środowej konferencji Orbán przekazał, że po działaniach śledczych siedziba Fideszu została odcięta od internetu. Spotkanie z dziennikarzami musiało więc zostać zorganizowane przed budynkiem.
Śledztwo dotyczy ponad 17 mld forintów
Prokuratura przekazała, że przeszukanie przeprowadzono w ramach postępowania dotyczącego podejrzenia sprzeniewierzenia pieniędzy i innych przestępstw związanych z działalnością węgierskiego Narodowego Funduszu Kultury.
Sprawa dotyczy decyzji o przyznaniu dotacji o łącznej wartości przekraczającej 17 mld forintów. Zarzuty usłyszało sześciu obecnych i byłych urzędników. Podejrzani nie przyznają się do popełnienia przestępstw.
Według śledczych pieniądze mogły być rozdzielane w nieprzejrzysty sposób pomiędzy artystów, wykonawców i organizacje powiązane z Fideszem. Część beneficjentów miała angażować się w kampanię partii przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi.
Orbán: Przestały istnieć demokracja i rządy prawa
Viktor Orbán uznał działania prokuratury za przekroczenie demokratycznych norm. Były premier powiązał nalot z polityką nowego rządu kierowanego przez Pétera Magyara.
Orbán ocenił, że po zmianach ustrojowych na Węgrzech „przestały istnieć demokracja i rządy prawa”. Sytuację w kraju porównał do ostatnich lat rządów Jánosa Kádára.
Były premier stwierdził również, że na Węgrzech ponownie rozpoczęła się „epoka tyranii”. Zapowiedział, że Fidesz będzie wykorzystywać pokojowe środki sprzeciwu zarówno w parlamencie, jak i poza nim.
Według Orbána prokuratura przejęła nie tylko partyjne serwery, lecz także rejestr członków Fideszu, informacje o wpłaconych składkach oraz korespondencje ugrupowania.
W środę tuż przed godz. 12 były premier opublikował mocny wpis na platformie Facebook, w którym stwierdził, że postępowanie zostało „z góry zaplanowane”.
Jest to pretekst do uniemożliwienia funkcjonowania partii Fidesz. Najwyraźniej na polecenie polityczne prokuratura przejęła cały rejestr członków Fideszu, system korespondencji oraz poufne dane osobowe. Takie sytuacje zdarzają się zazwyczaj tylko w krajach rządzonych przez surowe dyktatury
– napisał Viktor Orban.
Będzie ruch Fideszu?
Nowy przewodniczący klubu parlamentarnego Fideszu János Bóka poinformował, że partia analizuje możliwość złożenia zawiadomienia w sprawie podejrzenia nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych.
Orbán przekonywał, że postępowanie dotyczące Narodowego Funduszu Kultury mogło zostać wykorzystane jako pretekst do przejęcia partyjnych danych. Prokuratura nie ujawniła szczegółów zabezpieczonych materiałów, powołując się na dobro prowadzonego śledztwa.
Zmiany w konstytucji Węgier
Były premier skrytykował również przyjętą przez parlament i podpisaną przez Tamása Sulyoka poprawkę do konstytucji. Nowelizacja doprowadziła do skrócenia kadencji prezydenta oraz prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
Wprowadzono także limit trzech kadencji dla parlamentarzystów oraz maksymalny wiek 70 lat dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zmiany objęły między innymi związanego z Fideszem prezesa trybunału Pétera Polta.
Zdaniem Orbána nowe przepisy zostały przygotowane z myślą o usunięciu konkretnych osób. Polityk ocenił, że następcy odwołanych urzędników obejmą stanowiska w sposób nielegalny.
Tisza ma większość konstytucyjną
Od poniedziałku obowiązki prezydenta Węgier tymczasowo wykonuje przewodnicząca parlamentu Ágnes Forsthoffer. Deputowani mają 30 dni na wybór nowej głowy państwa.
Rządząca partia Tisza dysponuje 141 mandatami w liczącym 199 miejsc parlamencie, co pozwala jej samodzielnie zmieniać konstytucję.
Rząd Pétera Magyara odrzuca zarzuty o zwalczanie przeciwników politycznych. Przedstawiciele Tiszy utrzymują, że podejmowane działania służą ograniczeniu korupcji, odbudowaniu instytucji państwa oraz przywróceniu standardów demokratycznych.
Komentarze
Sikorski: Węgry cofnęły status uchodźcy Romanowskiemu, Ziobrze i jego żonie

Węgry Magyara przyspieszają ścieżkę przyjęcia euro

Ukraiński sierżant w ukraińskiej telewizji grozi wojną Polakom i Węgrom
Węgry zablokowały przyspieszoną akcesję Ukrainy do UE

Magyar: Przedstawimy projekt zmian w konstytucji, które pozwolą usunąć „marionetki” Orbana








