Atak ukraińskiego nożownika we Wrocławiu. Dziennikarz ustalił nowe informacje

- Do ataku na 30-letnią kobietę doszło w sobotę, 1 sierpnia, na ul. Gagarina we Wrocławiu.
- Kobieta została zaatakowana nożem i w stanie krytycznym trafiła do szpitala. Jej życie jest zagrożone.
- Policja zatrzymała 18-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o atak.
- Według relacji Marcina Torza, powołującego się na świadka, 18-latek miał wcześniej zaczepić kobietę w autobusie, a później podążać za nią.
- Z relacji świadka wynika, że podejrzany miał wejść za kobietą do bramy budynku, gdzie miało dojść do ataku.
- Według tej samej relacji po zdarzeniu mężczyzna miał udać się do pobliskiego sklepu, gdzie później został zatrzymany przez policję.
- Policja wstępnie zakwalifikowała czyn jako usiłowanie zabójstwa.
Atak ukraińskiego nożownika we Wrocławiu. Dziennikarz ustalił nowe informacje
Według relacji przedstawionej przez Marcina Torza kobieta miała zostać zaczepiona przez 18-latka jeszcze w autobusie. Mężczyzna miał pytać ją o drogę, a później, jak wynika z relacji świadka cytowanej przez dziennikarza, podążać za nią ulicą Gagarina. Do ataku miało dojść przy wejściu do budynku. Według tej samej relacji mężczyzna miał wejść za kobietą do bramy, gdzie następnie miało dojść do ataku z użyciem noża. Świadek wraz z żoną miał ruszyć na pomoc rannej kobiecie.
Torz przekazał również informacje dotyczące zachowania podejrzanego po zdarzeniu. Według relacji świadka, na którą powołuje się dziennikarz, mężczyzna miał po ataku udać się do pobliskiego sklepu Żabka i przebywać tam przez dłuższy czas. To właśnie tam miał zostać zatrzymany przez policję.
"Coraz więcej wiemy na temat tragedii do której doszło przy ulicy Gagarina na osiedlu Muchobór Wielki we Wrocławiu. Okazuje się, a przynajmniej tak twierdzą świadkowie - nastolatek z Ukrainy zaczepił wrocławiankę w autobusie: Pytał się ją o drogę w jakieś miejsce bliżej nieokreślone. Kobieta później wyszła z autobusu, szła przez dłuższy czas ulicą Gagarina w stronę swojego mieszkania. Prawdopodobnie zakapturzony 18-latek podążał za nią. Wtargnął później za kobietą do bramy i tam niestety doszło do przerażającej tragedii. Świadek, który ratował umierającą mówił o wielu ciosach nożem, które 18-latek zadał 30-letniej wrocławiance. Mówił, że na klatce schodowej było pełno krwi.
wielki szacunek dla tego pana i jego żony, bo oni się rzucili na pomoc umierającej wtedy kobiecie, teraz walczą o jej życie lekarze w szpitalu - oby im się udało".
- relacjonuje Torz na X.
"Zadziwiające jest zachowanie tego 18-latka, bo z relacji świadka wynika, że on po tym, jak zadźgał tę dziewczynę nożem jak gdyby nigdy nic wyszedł z bramy i poszedł do Żabki. I w tej Żabce - ciągle przytaczam słowa świadka, spędził nawet godzinę. Siedział w sklepie i z tej Żabki zabrała go policja. Już padają takie hipotezy, ale to za dużo powiedziane, pojawiają się głosy, że on może być po prostu chory. Nie wiem, czy to jest linia obrony, chyba jeszcze na nią za wcześnie, ale kto normalny próbuje najpierw zamordować kobietę, a później idzie i siedzi w Żabce? Ciężko to wszystko na gorąco ocenić. Zobaczymy, co będzie dalej. Jutro prawdopodobnie zostaną przedstawione mu zarzuty i trafi do aresztu na 3 miesiące"
- dodaje dziennikarz Marcin Torz.
Atak na 30-letnią kobietę we Wrocławiu
Do zdarzenia doszło późnym wieczorem w sobotę, 1 sierpnia, na ulicy Gagarina na osiedlu Muchobór Wielki we Wrocławiu. Policja potwierdziła, że 30-letnia kobieta została zaatakowana nożem i w stanie krytycznym trafiła do szpitala. Jej życie jest zagrożone. Podejrzany o atak 18-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany niedługo po zdarzeniu. Funkcjonariusze z komisariatu na Fabrycznej ujęli go w ramach prowadzonych działań.
- Potwierdzam, faktycznie do takiego zdarzenia doszło. Sprawca wkrótce po ataku został zatrzymany
- poinformowała podkomisarz Aleksandra Freus, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Policja przekazała, że czyn został wstępnie zakwalifikowany jako usiłowanie zabójstwa. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Wrocław-Fabryczna.
18-latek może usłyszeć zarzut
Jak wynika z relacji Marcina Torza, podejrzany może wkrótce usłyszeć zarzut usiłowania zabójstwa. Dziennikarz przewiduje również, że prokuratura może wystąpić o jego tymczasowe aresztowanie. Ostateczne decyzje w sprawie zarzutów i dalszego postępowania podejmą jednak prokuratura oraz sąd. Za usiłowanie zabójstwa grozi kara od 8 lat pozbawienia wolności, 25 lat więzienia albo dożywocie.
Do zatrzymania podejrzanego odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
"Dobra robota dolnośląskiej policji. Zero tolerancji dla przestępców i nienawiści" - przekazał na platformie X.
Śledztwo w sprawie trwa. Policja i prokuratura ustalają dokładne okoliczności ataku oraz motyw działania podejrzanego. Kluczowe znaczenie będą miały zgromadzone dowody i zeznania świadków.
Komentarze
Tragiczne sceny w Berlinie. Samochód wjechał w tłum ludzi

18-latka podejrzana o atak na 8-latkę. Trafi do aresztu

Tragiczny wypadek w Małopolsce. Nie żyje kobieta, która wpadła do studni
Dziś Święto Policji. Piotr Duda składa życzenia









