[video] Spurek wkurzona: "Już wiemy, że na lewicę w kwestii praw zwierząt hodowlanych raczej nie mamy co liczyć"

"On opiera się na taki poglądzie, że nie możemy wykorzystywać nikogo słabszego, nikogo bardziej wrażliwego, nikogo zależnego" - deklarowała polityk.
Po tym, jak politycy różnych frakcji - także Mirosław Suchoń z KO, Hanna Gill-Piątek z Polska 2050 oraz Karolina Pawliczek z Lewicy - skomentowali sprawę postulatów Sylwii Spurek z przymróżeniem oka, polityk napisała w mediach społecznościowych:
Już wiemy, że na lewicę w kwestii praw zwierząt hodowlanych raczej nie mamy co liczyć
- napisała europoseł Spurek.
"Wszystkie partie są albo zdecydowanie przeciw odchodzeniu od mięsa, albo trzęsą się ze strachu na samą myśl, że ktoś może pomyśleć, że są za" - podsumowała wypowiedź.
"No, ale od lewicy chyba możemy wymagać więcej?" - zapytała.
My także mamy pytanie, czy Pani pogląd, Pani Europoseł, który zakłada opiekę dla zależnych, wrażliwych i słabszych obejmuje także człowieka w pierwszych fazach rozwoju, gdy ten jest całkiem zależny i słaby? Jak w tej kwestii z Pani wrażliwością?
Już wiemy, że na lewicę w kwestii praw zwierząt hodowlanych raczej nie mamy co liczyć. Wszystkie partie są albo zdecydowanie przeciw odchodzeniu od mięsa, albo trzęsą się ze strachu na samą myśl, że ktoś może pomyśleć, że są za. No ale od lewicy chyba możemy wymagać więcej? https://t.co/4adPh9iMQU
— Sylwia Spurek (@SylwiaSpurek) February 23, 2021
Komentarze
„Mój mózg dziś nie funkcjonuje”. Nagranie z Żukowską podbija sieć [WIDEO]
82,1 proc. osób nie widzi pozytywnych efektów działań koalicji rządzącej na ochronę zdrowia

Zgrzyt między Koalicjantami a Centrum. W tle marihuana

Jak lewicowa wrażliwość i prawicowy konserwatyzm spotkały się w jednej redakcji



