Szukaj
Konto

Lewica chce wprowadzenia podatku od wartości mieszkania. „Zamach na prawo własności”

Tomasz Trela z Klubu Lewicy
Źródło: Klub Lewicy flickr.com | Autor: Mateusz Pietras | Licencja: Klub Lewicy | Tomasz Trela
Komentarzy: 0
„Lewica chce podatku od wartości mieszkania. Ma dotyczyć każdego!” – alarmuje na platformie X Paweł Usiądek (Konfederacja).
Co musisz wiedzieć:
  • Posłowie Lewicy złożyli 20 marca 2026 roku projekt ustawy, która od 2027 roku zmienia podstawę podatku od nieruchomości mieszkalnych.
  • Zdaniem Pawła Usiądka jest to „zamach na prawo własności”.

Posłowie Lewicy złożyli 20 marca 2026 roku projekt ustawy, która od 2027 roku zmienia podstawę podatku od nieruchomości mieszkalnych. Dziś płacisz od metrażu – grosze. Od 2027 roku płacisz od wartości mieszkania. Mechanizm jest prosty i dlatego niebezpieczny. W pierwszym roku stawka wynosi 0,02 procent wartości – dla jednego lub dwóch mieszkań. Brzmi niewinnie. Ale projekt wprost przewiduje, że stawka dla trzeciego i kolejnych mieszkań wynosi już 0,5 procent – i rośnie o 0,1 punktu procentowego każdego roku, aż do 1,5 procent

 

– poinformował Usiądek.

 

Mechanizm podatkowy

 

Raz wprowadzony mechanizm procentowy można podnosić w nieskończoność, bez żadnej naturalnej granicy. Dziś 0,02. Jutro – ile zechce kolejny rząd. Ale jest jeszcze ważniejsze pytanie: kto będzie wyceniał twoje mieszkanie? Autorzy projektu sami przyznają, że katastru – czyli urzędowego rejestru wartości nieruchomości – w Polsce nie ma. Zamiast niego proponują dwa wskaźniki: dane z Portalu Danych o Obrocie Mieszkaniami (który zacznie działać dopiero od czerwca 2027 roku) albo wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia określany przez wojewodę (czyli rząd!). Urzędnik wyznaczony przez rząd będzie decydował, ile warte jest twoje mieszkanie. Od tej wyceny zależy twój podatek. Nie masz wpływu na wycenę. A to dopiero początek. Projekt wprost mówi, że docelowo podstawą ma być 'wartość katastralna według cen rynkowych'. Czyli pełny podatek katastralny – wprowadzony tylnym wejściem, małymi krokami, zaczynając od stawki, która nie boli

 

– alarmował.

 

„Zamach na prawo własności”

 

Lewica nazywa to 'ograniczeniem spekulacji mieszkaniowej'. Prawdziwa nazwa jest inna: zamach na prawo własności przeprowadzony w rękawiczkach. Najpierw niski próg. Potem wyższa stawka. Potem wartość katastralna. Potem - co następne?

 

– pytał.

 

Konfederacja sprzeciwia się podatkowi katastralnemu w jakiejkolwiek formie. Twoje mieszkanie to twoja własność – nie źródło dochodów dla państwa

 

– oświadczył Usiądek.

 

 

Ustawa po konsultacjach społecznych

 

22 kwietnia zakończyły się konsultacje społeczne projektu nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, autorstwa Lewicy, który miałby de facto wprowadzić podatek katastralny, naliczany od wartości nieruchomości. W konsultacjach społecznych głos zabrały 294 osoby. 65 proc. z nich uważa, że taka ustawa w ogóle nie jest potrzebna. A aż 75 proc. nie akceptuje rozwiązań zawartych w projekcie Lewicy (71,4 proc. zdecydowanie się na proponowane rozwiązania nie zgadza).

 

Stanowisko rządu

 

Rząd uspokaja, że nie ma w planach wprowadzenia podatku katastralnego. Premier Donald Tusk w marcu podkreślał, że projekt Lewicy nie jest inicjatywą rządu i należy traktować go jako propozycję jednej z partii koalicyjnych.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.04.2026 12:54
Źródło: X, Tysol.pl, Money.pl