Kanclerz Merz utemperuje zapędy von der Leyen? Dzisiaj spotkanie

- Von der Leyen ma wziąć udział w poniedziałkowym spotkaniu konserwatystów kanclerza Niemiec Friedricha Merza w Berlinie.
- CDU planuje zażądać od niej przyspieszenia cięć w tym, co posłowie uważają za uciążliwe przepisy UE obciążające niemieckie przedsiębiorstwa.
Niemieccy konserwatyści przygotowują się do konfrontacji z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, stawiając jej surowe ultimatum: powstrzymanie brukselskiej kontroli i biurokrację czy też podjęcie nowych działań mających na celu ograniczenie uprawnień Komisji.
Spotkanie konserwatystów
Von der Leyen ma wziąć udział w poniedziałkowym spotkaniu konserwatystów kanclerza Niemiec Friedricha Merza w Berlinie, gdzie grupa planuje zażądać od niej przyspieszenia cięć w tym, co uważają za uciążliwe przepisy UE obciążające niemieckie przedsiębiorstwa.
Projekty nowego dokumentu strategicznego konserwatywnej grupy parlamentarnej, uzyskane przez Politico, obnażają coraz bardziej twardą taktykę, którą niemieccy prawodawcy stosują, aby uzyskać w Brukseli to, czego chcą. Najnowszy projekt z zeszłego czwartku, zatytułowany „agenda na rzecz trwałej redukcji biurokracji na szczeblu UE”, zawierał listę 27 żądań skierowanych do Komisji.
Żądania CDU
Jednym z proponowanych środków uwzględnionych w czwartkowym projekcie jest oddanie władzy wykonawczej UE pod nadzór organu nadzorczego, który miałby „podstawowe prawo weta wobec wszelkich nowych przepisów proponowanych przez Komisję Europejską”.
Projekt dokumentu strategicznego sugeruje utworzenie tego organu nadzoru albo jako nowego podmiotu na poziomie europejskim, albo poprzez rozszerzenie kompetencji Rady ds. Kontroli Regulacyjnej, która obecnie pełni funkcję organu doradczego Komisji. Jednakże taka przebudowa otoczenia instytucjonalnego UE prawdopodobnie wymagałaby zmiany traktatów europejskich.
Inny proponowany środek wzywa instytucje europejskie do „przyjęcia bardziej restrykcyjnej interpretacji swoich uprawnień” i rozważenia szerszego ograniczenia swojej działalności poprzez „zmniejszenie liczby pracowników w instytucjach europejskich”.
Nacisk na szefową KE
Do niedawna konserwatywna partia Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) von der Leyen i Merza – ideologiczni odpowiednicy Europejskiej Partii Ludowej – często spotykali się oko w oko z potrzebą zwiększenia konkurencyjności i ograniczenia regulacji. Jednak konserwatywna taktyka nacisku w Berlinie pokazuje, jak rzekomi niemieccy sojusznicy przewodniczącego Komisji tracą teraz cierpliwość do tego, co uważają za powolne tempo reform.
Nacisk ten pojawia się w momencie, gdy Merz i rządzący nim konserwatyści stają w obliczu coraz pilniejszej potrzeby wypełnienia obietnic wyborczych dotyczących ożywienia gospodarki Niemiec, która od dawna boryka się z problemami, poprzez przeprowadzenie gruntownych reform, w tym wprowadzenie cięć regulacyjnych zarówno w kraju, jak i w Brukseli. Jednak jak dotąd ich wysiłki w dużej mierze zakończyły się niepowodzeniem. W zeszłym tygodniu rząd niemiecki obniżył prognozę wzrostu gospodarczego na 2026 r. o połowę, ponieważ gospodarka zmaga się z dodatkowymi przeciwnościami losu w związku ze skutkami wojny w Iranie.
Plan kanclerza Niemiec
Walcząc z centrolewicowymi koalicjantami z Partii Socjaldemokratycznej o wprowadzenie gruntownych reform wewnętrznych, kanclerz coraz bardziej gniewa się na Brukselę.
Ta machina Komisji Europejskiej po prostu trwa i trwa
– powiedział Merz na wrześniowym wydarzeniu biznesowym w Kolonii, cytowany przez Politico.
Powiem to w dość żywy i przenośny sposób: musimy teraz pokrzyżować plany tej maszyny w Brukseli, żeby się zatrzymała
– dodał.
Propozycja zawarta we wcześniejszym projekcie konserwatywnego dokumentu strategicznego poszła jeszcze dalej niż najnowsza wersja, zagrażając sznurkom budżetowym UE, uzależniając wkłady budżetowe krajów członkowskich od powodzenia Komisji w ograniczaniu regulacji. Propozycja ta – prawdopodobnie uznana za zbyt radykalną – została już wycofana.
Stanowisko Brukseli
Ze swojej strony organ wykonawczy UE próbował ograniczyć regulacje, przedstawiając szereg pakietów zbiorczych mających na celu uproszczenie istniejących przepisów, zwłaszcza dotyczących Zielonego Ładu. Niemieccy konserwatyści twierdzą jednak, że środki te są zdecydowanie niewystarczające.
Von der Leyen starła się już ze stolicami w sprawie ograniczenia biurokracji przed lutowym szczytem UE w Alden Biesen. Po tym, jak premier Włoch Giorgia Meloni i kanclerz Niemiec Friedrich Merz obwinili regulacje Brukseli za słabe wyniki gospodarcze UE, przewodnicząca Komisji wskazała palcem na kraje członkowskie.
Musimy także spojrzeć na poziom krajowy, jest zbyt wiele pozłacania – dodatkowych warstw ustawodawstwa krajowego, które po prostu sprawiają, że przedsiębiorstwom działa się trudniej i tworzą nowe bariery na naszym jednolitym rynku
– stwierdziła wówczas.
Jednak według czwartkowego projektu dokumentu strategicznego konserwatystów inicjatywy Komisji są jak dotąd „niezadowalające zarówno pod względem zakresu, jak i szybkości”.
Projekt zmian
Najnowszy projekt jest już prawie ukończony i odzwierciedla wyniki drugiej rundy wewnętrznych konsultacji w ramach konserwatywnej grupy parlamentarnej w Bundestagu, podczas których wszystkie właściwe grupy robocze mogą proponować poprawki.
Aby stało się to oficjalną polityką konserwatywną w Bundestagu, grupa parlamentarna będzie musiała jeszcze formalnie głosować nad ostatecznym projektem, co ma nastąpić w poniedziałek, powiedziało Politico wyższe źródło CDU.
Komentarze
Problemy niemieckiej refinerii. Historyczna szansa Polski

Gospodarki tego nie wytrzymają. Nowy program KE: Przyspieszenie transformacji energetycznej

W Niemczech odradza się duch militaryzmu

Gen. Dariusz Wroński: Największe ryzyko dla Polski to hegemonia systemowa Niemiec

Nowa strategia Niemiec: Bundeswehra ma liczyć 460 tys. żołnierzy






