Przed Polską strategiczna decyzja. Kryzys niemieckiej rafinerii to ogromna szansa dla PKN Orlen

- Kryzys rafinerii PCK w Schwedt po wstrzymaniu dostaw rosyjskiej ropy może ograniczyć produkcję nawet do ok. 60 proc., co zagraża dostawom paliw dla Berlina i wschodnich Niemiec.
- Sytuacja otwiera potencjalną przestrzeń dla PKN Orlen, który dzięki własnej infrastrukturze i produkcji – szczególnie paliwa lotniczego – mógłby zwiększyć eksport na rynek niemiecki.
- Kluczowa pozostaje decyzja strategiczna Polski: czy wspierać stabilizację niemieckiej rafinerii, czy wykorzystać kryzys do wzmocnienia własnej pozycji na rynku paliw w regionie.
W warunkach obniżonej do 60 proc. mocy przerobowej PCK, niemiecka rafineria nie jest w stanie w pełni zaspokoić regionalnego zapotrzebowania. Orlen mógłby wypełnić tę lukę, wykorzystując własne terminale, rurociągi PERN i flotę cystern. Taka operacja nie tylko stabilizowałaby dostawy dla niemieckiego konsumenta, lecz także pozwalałaby polskiemu koncernowi na budowanie trwałych relacji biznesowych na rynku, który dotąd był w dużej mierze zamknięty i należał do Rosjan. Warto przypomnieć, że jeszcze kilka lat temu Orlen poważnie rozważał wejście kapitałowe w PCK – rozmowy dotyczyły przejęcia udziałów, ale Polska została oszukana, bo Niemcy nigdy nie brali pod uwagę eliminacji Rosjan z architektury właścicielskiej PCK.
Paliwo lotnicze kluczem sukcesu
Rosja ogłosiła, że wstrzyma tranzyt ropy przez terytorium Rosji od 1 maja, teraz rafineria PCK w Schwedt stoi przed realnym ryzykiem spadku wykorzystania mocy przerobowych z 80 proc. do poziomu 60 proc., co dla zakładu o zdolności przerobu 11,5 mln ton rocznie oznaczałoby poważne ograniczenie dostaw do Berlina i wschodnich Niemiec. W tej sytuacji otwiera się historyczna szansa dla Polski a konkretnie dla PKN Orlen by przejąć znaczną część wschodnioniemieckiego rynku paliw, zwłaszcza w segmencie paliwa lotniczego JET A1.
Rafineria PCK, w której większościowym udziałowcem pozostaje nadal rosyjski Rosnieft (54 proc.), jest kluczowym dostawcą paliw dla aglomeracji berlińskiej i Brandenburgii. Pokrywa ona około 95 proc. zapotrzebowania regionu na benzynę, olej napędowy i aż 80 proc. paliwa lotniczego dla lotniska Berlin Brandenburg (BER). Historyczne doświadczenia z 2022 r., gdy po nałożeniu embarga na rosyjską ropę Niemcy zmuszone były szukać alternatywnych źródeł, pokazały, że Polska jest w stanie realnie wesprzeć Schwedt, ale potem Niemcy to tylko cynicznie wykorzystują. Dzięki infrastrukturze Naftoportu w Gdańsku i możliwościom logistycznym Orlenu udawało się wówczas utrzymywać obciążenie rafinerii powyżej 70 proc. mocy przerobowych poprzez dostawy ropy dostarczanej drogą morską.
Szansa dla PKN Orlen - polskiej potęgi paliwowej
Teraz PKN Orlen dysponuje zdecydowaną przewagą konkurencyjną. Jak wynika z danych branżowych, płocka rafineria koncernu jest największym producentem paliwa lotniczego w Polsce. Jej miesięczna zdolność produkcyjna sięga niemal 100 tys. ton JET A1 (co przekłada się na ponad 1,2 mln ton rocznie). Orlen zaopatruje w ten produkt praktycznie wszystkie znaczące porty lotnicze w kraju od Warszawy Chopina i Modlina po Kraków, Katowice, Rzeszów, Poznań, Gdańsk i Wrocław. Co istotne, produkuje nie tylko standardowy JET A1 dla lotnictwa cywilnego, lecz także specjalistyczne warianty wojskowe: F-34 (z dodatkami antykorozyjnymi i smarnymi) dla Sił Zbrojnych RP oraz JP-8 (z dodatkami przeciwoblodzeniowymi) dla armii amerykańskiej. Taka dywersyfikacja oferty i potwierdzona jakość produktów (certyfikaty zgodne z normami międzynarodowymi) czynią Orlen naturalnym kandydatem do przejęcia części rynku wschodnioniemieckiego, gdzie popyt na kerozynę (naftę - przyp. red.) jest stabilny i wysoki ze względu na położenie BER (Port Lotniczy Berlin Brandenburg - przyp. red.) oraz baz lotniczych Bundeswehry.
Polska dysponuje dzisiaj nowoczesnymi aktywami rafineryjnymi, portami i doświadczeniem w dostawach kryzysowych i może po raz kolejny udowodnić, że jest dostawcą stabilności energetycznej w Europie. Jeśli Orlen skutecznie wykorzysta tę szansę, nie tylko zabezpieczy polski interes gospodarczy, lecz także przyczyni się do budowy nowej, bardziej odpornej architektury bezpieczeństwa energetycznego w całym regionie Europy to rola Polski nabierze szczególnego znaczenia.
[Autor, Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]
[Tytuł, sekcja"Co musisz wiedzieć", "Co to oznacza w praktyce" i FAQ, a także śródtytuły i lead od Redakcji]
Dlaczego to ważne dla Polski
- Sytuacja wokół rafinerii PCK w Schwedt ma bezpośrednie znaczenie strategiczne dla Polski – zarówno gospodarcze, jak i geopolityczne. Po pierwsze, pojawia się realna możliwość rozszerzenia wpływów PKN Orlen na rynek niemiecki, szczególnie w obszarze paliw lotniczych i transportowych. To szansa na trwałe wejście do jednego z największych rynków paliw w Europie.
- Po drugie, kryzys w Niemczech wzmacnia znaczenie polskiej infrastruktury energetycznej – Naftoportu, rurociągów i zaplecza logistycznego. Polska może stać się kluczowym dostawcą stabilności energetycznej w regionie, co przekłada się na większą siłę negocjacyjną wobec partnerów unijnych.
- Po trzecie, decyzje podjęte teraz będą miały długofalowe konsekwencje. Wsparcie dla niemieckiej rafinerii może oznaczać utrzymanie dotychczasowego układu sił, natomiast wykorzystanie kryzysu może przyspieszyć budowę silniejszej pozycji Polski w europejskim sektorze paliwowym.
Komentarze
Polski Klub Biznesu przy Ambasadzie RP w Berlinie. Na pewno polski?

Nowy komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Niemcy zagoszczą na forum ekonomicznym Putina. „Chcemy utrzymać most do Rosji”
Zapytałem Anonimowego Niemca czy Niemcy gardzą Donaldem Tuskiem

MON robi propagandę dla SAFE. Ta ilość amunicji to zbyt mało, aby obronić kraj

