Szukaj
Konto

Niemcy bezradne wobec pająka Nosferatu. Liczba obserwacji rośnie

Niemcy
Źródło: pixabay.com | Niemiecka flaga
Coraz częściej w Niemczech obserwowany jest pająk określany jako „Nosferatu”, który wyróżnia się nocnym trybem życia, silną budową ciała oraz skutecznymi umiejętnościami polowania. Dzięki jadowi i sprawności potrafi poradzić sobie nawet z dość dużą ofiarą.
Co musisz wiedzieć:
  • W Niemczech coraz częściej pojawia się pająk „Nosferatu”, który potrafi przebijać skórę człowieka, choć jego ugryzienie zwykle nie jest groźne.
  • Liczba obserwacji tego gatunku rośnie, co może świadczyć o jego rozprzestrzenianiu się w Europie.
  • Dane NABU pokazują tysiące zgłoszeń rocznie, a eksperci monitorują jego populację.
  • Gatunek obserwowano również w Polsce.

Niemcy bezradne wobec pająka Nosferatu

Co istotne, jest to jeden z nielicznych gatunków pająków zdolnych do przebicia ludzkiej skóry za pomocą szczękoczułek. Mimo to jego ugryzienie zazwyczaj nie stanowi zagrożenia dla człowieka.

Zainteresowanie gatunkiem rośnie, co widać w statystykach organizacji NABU. Według ich danych każdego roku w Niemczech zgłaszanych jest od 3 000 do 5 000 przypadków zauważenia tego pająka wraz ze zdjęciami. W bieżącym sezonie liczby są jeszcze wyższe - od stycznia do maja przesłano już ponad 2 500 fotografii.

 

Liczba obserwacji rośnie

Eksperci zwracają uwagę, że tak duża liczba zgłoszeń może świadczyć o dalszym rozszerzaniu się zasięgu występowania tego gatunku w Europie. Jak mówi dr Alexander Wirth z NABU:

„- Jeśli tak dalej pójdzie, rok 2026 znów będzie dobrym rokiem dla Nosferatu. Będziemy wdzięczni, jeśli nadal każde znalezisko będzie zgłaszane, najlepiej wraz ze zdjęciem. Dzięki temu będziemy mogli dobrze śledzić dalszy rozwój populacji i tryb życia tego nowego gatunku”.

W ostatnich latach pojawiały się również pojedyncze doniesienia o obserwacjach Nosferatu w Polsce, co sugeruje, że jego zasięg może stopniowo rozszerzać się także na teren Europy Środkowej.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.06.2026 20:03
Źródło: dw.com / Onet