Co się dzieje z CPK pod rządami Tuska. Zapytaliśmy szefa Stowarzyszenia "Tak dla CPK"

- Projekt CPK jest formalnie kontynuowany, ale realizowany wolniej niż pierwotnie zakładano – pierwsze duże prace budowlane mogą ruszyć dopiero jesienią, a harmonogram jest już opóźniony o około dwa lata.
- Kluczowe elementy inwestycji, zwłaszcza część kolejowa (tzw. „szprychy”), zostały ograniczone lub odsunięte w czasie, mimo ich znaczenia dla transportu i bezpieczeństwa państwa.
- Równolegle pojawiają się opóźnienia w innych strategicznych projektach infrastrukturalnych, takich jak energetyka jądrowa czy Rail Baltica, co rodzi pytania o tempo i spójność polityki inwestycyjnej państwa.
CPK idzie powoli do przodu
Cezary Krysztopa: Coś ostatnio cicho na temat budowy CPK (Port Polska). Według Pana wiedzy, na jakim etapie jesteśmy?
Maciej Wilk: CPK / Port Polska idzie powoli do przodu - spółka rozpisuje przetargi, pozyskuje kolejne pozwolenia i decyzje, a ostatni użytkownicy nieruchomości otrzymali niedawno notyfikacje dot. wywłaszczeń i odszkodowań pieniężnych. według zapowiedzi pierwsze ciężkie prace (palowanie terminala) powinno zacząć się na jesieni - 2 lata opóźnienia. Tym niemniej na tę chwilę nie ma przesłanek, aby twierdzić, że projekt nie idzie do przodu. Czy termin 2032 nie jest zagrożony? Nie ma takiej pewności
Wiadomo, że rząd Tuska buduje CPK "w wersji okrojonej". Do jakiego stopnia będzie to przeszkadzało w wykonywaniu przez hub wcześniej zakładanych funkcji i czy ewentualnie da się go później rozbudować?
Lotnisko jest praktycznie takie samo jak wcześniej planowane. Znak zapytania mały jeszcze dotyczy stacji kolejowej pod terminalem - ile peronów itd. ale tu chyba idzie ku dobremu. Program został okrojony radykalnie w części kolejowej - ale tu na szczęście zawsze można zmienić priorytety, co się da przyspieszyć ponownie itd.
Polski atom
Ostatnio ujawniono informacje na temat ogromnych opóźnień w negocjacjach z Amerykanami ws. budowy pierwszej polskiej elektrowni atomowej. Czy to jeszcze obrona pozycji negocjacyjnej, czy już sabotaż?
Ze szczątkowych informacji wiemy, że różnica zdań dotyczy m.in. jurysdykcji prawnej, pod którą umowa obowiązuje. oczywiście, najlepiej jakby było to prawo polskie, a nie amerykańskie. alternatywnie można kompromisowo zgodzić się np. na prawo angielskie. Jest to istotne, gdyż dochodzenie jakichkolwiek odszkodowań od amerykańskiej firmy w sądzie amerykańskim jest z góry obarczone dodatkowym ryzykiem. Dobrze zatem, że takie twarde negocjacje mają miejsce. Ja natomiast zadaję pytanie - dlaczego to się dzieje teraz, a nie ZANIM wskazany został kontrahent do budowy elektrowni. Przecież takie kwestie powinny być w ramowych warunkach porozumienia (termsheet / heads of terms - Term sheet (arkusz warunków) oraz Heads of Terms (główne założenia/warunki) to dokumenty wstępne, używane głównie w transakcjach inwestycyjnych oraz fuzjach i przejęciach - przyp. red.) i nie powinniśmy natrafiać na takie problemy w tym momencie. Kolejne opóźnienia projektu byłyby katastrofalne dla Polski.
A do wykonania drugiej elektrowni atomowej lepsi byliby Koreańczycy, czy Francuzi?
Ten kto da lepsze warunki. Trzeba ich rozgrywać przeciwko sobie do końca i wycisnąć ile się da.
Szprycha nr 3 i Rail Baltica
Stowarzyszenie Tak dla CPK domaga się odmrożenia inwestycji kolejowej Ostrołęka-Łomża-Giżycko. Dlaczego to ważne i z czego mogą wynikać opóźnienia?
Domagamy się realizacji pełnego programu kolejowego CPK - i tak samo czyni Prezydent Karol Nawrocki w swoim prezydenckim projekcie ustawy Tak dla CPK. Szprycha nr 3 Ostrołęka - Łomża - Giżycko jest szczególnie istotna w kontekście bezpieczeństwa. W tym momencie nie posiadamy ani jednej linii kolejowej o wysokiej przepustowości, która prowadziłaby w rejon przesmyku suwalskiego i pod granicę z Obwodem Królewieckim. Szprycha nr 3 to typowy przykład infrastruktury podwójnego zastosowania, kluczowy element infrastruktury bezpieczeństwa nie tylko Polski, ale całej wschodniej flanki NATO. Jest zatem całkowicie niezrozumiałe, że plany budowy tego odcinka zostały odsunięte na co najmniej drugą połowę lat '30 - pomimo fakt, że wg pierwotnego harmonogramu budowa mogłaby się zacząć w 2027 i zakończyć w 2029. Odrzucamy stanowczo typową argumentację Ministra Piotra Malepszaka, że "z Pasażerskiego Modelu Transportowego wyszło, że się nie opłaca". To jest przykład patrzenia na świat z klapkami na oczach oraz braku zrozumienia szerszego kontekstu sytuacji, w której znajduje się Polska po 24 lutego 2022 r.
Czym tak naprawdę, w Pana przekonaniu, może się tu kierować rząd Tuska?
Krótkowzrocznością, brakiem wyobraźni i tumiwisizmem.
Ach i dodajmy, że Rail Baltica - absolutnie krytyczna linia łącząca Polskę i państwa bałtyckie złapała opóźnienie…. 10 lat.
Z jednej strony jesteśmy straszeni możliwością wybuchu wojny w ciągu kilku lat, a z drugiej blokowane są kluczowe z punktu widzenia obrony arterie kolejowe? Dobrze rozumiem?
Dokładnie tak.
"Kto to widział, żeby obywatele oczekiwali inwestycji strategicznych"
CPK, atom, rurociągi. Jak by Pan określił stosunek rządu Tuska do inwestycji strategicznych?
"Dużo gadamy, robimy po najmniejszej linii oporu. A jak robimy to bez nadmiernego pośpiechu i przez zaciśnięte zęby. Któż to widział, żeby obywatele oczekiwali od rządu jakichś tam inwestycji strategicznych? Mają Orliki i im mało."
[Maciej Wilk - były dyrektor operacyjny LOT, prezes Stowarzyszenia "Tak dla CPK", prezes Fundacji Polskiego Rozwoju, do niedawna prezes Flair Airlines]
Dlaczego to ważne dla Polski i Polaków
- Realizacja CPK i powiązanych inwestycji to nie tylko kwestia infrastruktury, ale fundament przyszłego rozwoju gospodarczego kraju. Nowoczesny hub transportowy ma zwiększyć konkurencyjność Polski w Europie, przyciągnąć inwestorów i stworzyć tysiące miejsc pracy – jego opóźnienia mogą oznaczać utratę części tych szans na rzecz innych państw regionu.
- Równie istotny jest wymiar bezpieczeństwa. Infrastruktura kolejowa powiązana z CPK – zwłaszcza linie prowadzące na wschód – ma znaczenie strategiczne dla mobilności wojska i logistyki NATO. Ograniczenie lub odsunięcie tych projektów w czasie może osłabić zdolność szybkiego reagowania w sytuacjach kryzysowych.
- Dla zwykłych obywateli stawka jest bardzo konkretna: chodzi o krótsze czasy podróży, lepsze połączenia między regionami i realne wyrównywanie szans rozwojowych między Polską centralną a peryferyjną. Tempo i zakres realizacji tych inwestycji zdecydują o tym, czy Polska zrobi cywilizacyjny skok komunikacyjny, czy pozostanie krajem z niewykorzystanym potencjałem infrastrukturalnym.
Komentarze
Problemy niemieckiej refinerii. Historyczna szansa Polski

Jak opanować ten chaos? O kryzysie państwa i buncie społecznym

Tusk pokazał za dużo? Nagranie wywołało spekulacje
Napięcia w koalicji. Rzecznik rządu ujawnia kulisy rozmowy Tuska z Pełczyńską-Nałęcz

Dziesiątki ton miodu z zagranicy przy zwijaniu pszczelarstwa? Sałek: „Korelacja zdarzeń jest zastanawiająca”


