Szukaj
Konto

Szef BBN o polsko-niemieckiej umowie: Dosyć niesymetryczna

Podpisanie umowy o współpracy w dziedzinie obronności
Źródło: PAP | Autor: PAP/Leszek Szymański | Licencja: PAP | Podpisanie umowy o współpracy w dziedzinie obronności
Szef BBN Bartosz Grodecki ocenił, że podpisana w środę polsko-niemiecka umowa jest „dosyć niesymetryczna”. Wskazał, że jeden z artykułów „budzi nieco wątpliwości”, bo - w jego ocenie - wykracza poza kompetencje MON. - To są kompetencje prezydenta - dodał. Według niego BBN otrzymało treść umowy we wtorek.
Co musisz wiedzieć:
  • Ministrowie obrony Polski i Niemiec, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Boris Pistorius, podpisali w Warszawie nową umowę o współpracy obronnej.
  • Porozumienie obejmuje m.in. wspólne ćwiczenia wojskowe, rozwój infrastruktury logistycznej, mobilność wojskową, cyberbezpieczeństwo oraz współpracę na Morzu Bałtyckim.
  • Nowa umowa zastępuje obowiązujące dotąd porozumienie ramowe o współpracy obronnej zawarte przez oba kraje w 2011 roku.
  • Dokument nie zawiera wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa. Według MON ma natomiast uzupełniać mechanizmy współpracy funkcjonujące w ramach NATO i Unii Europejskiej.

Ministrowie obrony Polski i Niemiec Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius podpisali w środę w Warszawie nową umowę obronną zacieśniającą współpracę obu państw. Umowa ta — jak podało MON - „będzie stanowiła podstawę prawną określającą nowe, aktualne ramy współpracy Stron w sprawach obronności”.

Stanowisko szefa BBN

Do sprawy odniósł się w środę w Orzyszu szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki.

Gdyby to był traktat, to pan prezydent byłby naturalnie włączony w proces jego zatwierdzania, implementacji, podpisania. Takiej drogi, jak rozumiem, polski rząd nie przewidział

— powiedział.

My tę umowę, treść, dostaliśmy wczoraj po południu

— dodał.

Na tyle, ile byliśmy w stanie się z nią zapoznać, to na dziś mogę ocenić, że jest ona dosyć niesymetryczna. To znaczy, nakłada pewne obowiązki na Polskę niesymetrycznie, czyli nieadekwatnie

— ocenił Grodecki.

Tak na szybko jeszcze mogę dodać, że — na ile zdołałem się zapoznać z materiałami przedstawionymi przez naszych analityków — to art. 7 budzi nieco wątpliwości

— powiedział.

Jak sprecyzował, art. 7 umowy mówi o wspólnych operacjach i zadaniach międzynarodowych, co — jak ocenił - „troszkę wychodzi poza kompetencje MON-u”.

To są kompetencje pana prezydenta

— powiedział.

„Dostaliśmy ją wczoraj”

Powinna ta umowa być do nas wcześniej przesłana. Ja występowałem z takim wnioskiem do Ministerstwa Obrony Narodowej. Dostaliśmy ją wczoraj

— zaznaczył.

Wydaje się, że znowu tak, jak przy traktacie z Wielką Brytanią, zostaliśmy trochę pominięci w tym systemie

— dodał.

Umowa z Wielką Brytanią

Chodzi o traktat podpisany 27 maja w Londynie przez premierów Polski i Wielkiej Brytanii — Donalda Tuska i Keira Starmera. Tego samego dnia prezydent Nawrocki skomentował, że dobrze byłoby przed podpisywaniem zobowiązań w imieniu narodu polskiego informować kancelarię prezydenta i samego prezydenta o tym, że takie rozwiązania są przygotowywane. Dodał, że informacje na ten temat pozyskiwał wyłącznie „z opinii publicznej”. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór odpowiadał wówczas, że „MSZ od początku procesu regularnie informowało Kancelarię Prezydenta RP o stanie negocjacji i planowanej treści Traktatu”.

Polsko-niemiecka umowa

Nową polsko-niemiecką umowę o współpracy obronnej podpisali w środę ministrowie obrony: Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius w siedzibie MON przy ul. Klonowej w Warszawie. 17 czerwca mija także 35. rocznica zawarcia polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.

Podpisana w środę umowa zastąpi obowiązującą dotąd Umowę ramową między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Federalnej Niemiec o współpracy obronnej, podpisaną w Warszawie w czerwcu 2011 r.

Jak podawał wcześniej MON, nowa umowa „stanowi odpowiedź na współczesne wyzwania bezpieczeństwa oraz zachętę do dalszego rozwoju dwustronnych relacji obronnych”. Resort podkreślał wówczas, że dokument nie będzie zawierał gwarancji bezpieczeństwa wykraczających poza obecne zobowiązania wynikające z Traktatu Północnoatlantyckiego czy Traktatu o Unii Europejskiej i nie będzie też zawierać regulacji dotyczących stałej obecności wojsk niemieckich w Polsce.

Nowe regulacje – informował PAP resort obrony – obejmują przede wszystkim obszary mobilności wojskowej, rozwoju infrastruktury wsparcia logistycznego, domeny morskiej, w tym współpracy na Morzu Bałtyckim i w przestrzeni kosmicznej oraz w zakresie cyberbezpieczeństwa. Umowa, bez zdefiniowania konkretnych nazw sprzętu wojskowego, ma też otwierać możliwości wspólnego zakupu konkretnego rodzaju sprzętu wojskowego na potrzeby Polski i Niemiec.

PAP zwróciła się do rzecznika rządu oraz do resortu obrony o odniesienie się do uwag szefa BBN odnośnie do podpisanej w środę umowy. 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.06.2026 21:54
Źródło: PAP