Akcja polskich myśliwców. Rosyjski samolot rozpoznawczy koło Jastrzębiej Góry

- Polskie myśliwce przechwyciły dwa rosyjskie Su-30 i samolot Ił-20.
- Ił-20 znajdował się ok. 30 km na północ od Jastrzębiej Góry.
- To kolejne podobne zdarzenie nad Bałtykiem w ostatnich dniach.
Rosyjskie samoloty ponownie przechwycone nad Bałtykiem
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował 16 lipca w serwisie X o kolejnym przechwyceniu rosyjskich samolotów nad Bałtykiem. Był to już trzeci taki incydent w ciągu trzech kolejnych dni.
„Rosjanie znowu testują możliwości naszych systemów OP. Para dyżurna polskich myśliwców z Malborka dokonała przechwycenia dwóch rosyjskich Su-30 nad Bałtykiem” – przekazał minister Władysław Kosiniak-Kamysz.
Przechwycenie Iła-20 koło Jastrzębiej Góry
Po zakończeniu pierwszej operacji polskie myśliwce otrzymały kolejne zadanie. „Po zakończeniu tej operacji piloci zostali przekierowani na dodatkowe przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20, 30 km na północ od Jastrzębiej Góry” – poinformował minister Władysław Kosiniak-Kamysz. „Po zakończeniu naszej eskorty rosyjski samolot został przejęty przez samoloty szwedzkie. W obu przypadkach nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej” – dodał szef MON.
Trzeci incydent w ciągu trzech dni
To kolejne przechwycenie rosyjskich samolotów nad Bałtykiem w ostatnich dniach. 15 lipca polskie lotnictwo przechwyciło parę rosyjskich myśliwców Su-30 lecących z Królewca. Z kolei 14 lipca polskie myśliwce eskortowały rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20, który znajdował się na północ od Ustki.
Seria podobnych zdarzeń wskazuje, że aktywność rosyjskiego lotnictwa wojskowego nad Bałtykiem utrzymuje się na podwyższonym poziomie.
Komentarze
Rozpoczęły się szkolenia marynarzy, którzy będą stanowili załogę polskiego okrętu podwodnego
Tragedia na Litwie. 17-letni Polak zginął w Bałtyku

Karol Nawrocki w wigilię Bitwy Warszawskiej: Dziś oddajemy hołd wielkim zwycięzcom

Rakieta w polskiej przestrzeni. Zmiana w sposobie ostrzegania Polaków

Rok prezydentury Karola Nawrockiego. Kosiniak-Kamysz mówi o „zdradzie stanu”








