Putin potępia NATO podczas zubożonej parady z okazji Dnia Zwycięstwa

- Władimir Putin wygłosił butne przemówienie na paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie w sobotę 9 maja.
- Stwierdził, że Rosja “wygra” wojnę z Ukrainą pomimo fali udanych ukraińskich ataków głęboko za liniami rosyjskimi.
- Sama parada była znacznie skróconym, 45-minutowym wydarzeniem.
Sama parada była znacznie skróconym, 45-minutowym wydarzeniem. Po raz pierwszy od prawie dwóch dekad nie było w niej żadnego sprzętu wojskowego i była ograniczona przez wyłączenia mobilnego Internetu. Jak zauważa Kyiv Post, przez Plac Czerwony maszerowała kolumna wojsk północnokoreańskich, które wcześniej walczyły w rosyjskim obwodzie kurskim.
Władimir Putin wykorzystał swoje przemówienie z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie w sobotę 9 maja, aby stwierdzić, że Rosja wyjdzie zwycięsko z wojny z Ukrainą, pomimo ciągłych niepowodzeń i ukraińskich ataków w głąb terytorium Rosji
- podaje BBC.
Propaganda Putina
Podczas przemówienia Putin powtórzył długotrwałą propagandę, twierdząc, że Rosja prowadzi szerszy konflikt przeciwko całemu blokowi NATO. Podziękował także wszystkim uczestnikom inwazji po stronie Rosji. Przemawiając przed setkami żołnierzy i w towarzystwie kilku światowych przywódców, prezydent Rosji powiedział, że prowadzi „sprawiedliwą” wojnę i nazwał Ukrainę „agresywną siłą”, która jest „uzbrojona i wspierana przez cały blok NATO”.
Wielki wyczyn pokolenia zwycięzców inspiruje żołnierzy do realizacji celów dzisiejszej specjalnej operacji wojskowej
- powiedział Putin w swoim przemówieniu, cytowany przez AFP, odnosząc się do wojny na Ukrainie swoim zwyczajowym eufemizmem.
Zubożona parada
Parada w 2026 r. charakteryzowała się kilkoma historycznymi anomaliami i ekstremalnymi środkami bezpieczeństwa. Po raz pierwszy od 2007 roku w paradzie nie było sprzętu wojskowego, składały się jedynie jednostki marszowe.
Jak podaje kanał Telegram, po raz pierwszy na Placu Czerwonym wzięła udział odrębna kolumna żołnierzy Korei Północnej, którzy wcześniej widzieli walki w obwodzie kurskim. Przed rozpoczęciem wydarzenia władze wyłączyły mobilny internet i ograniczyły usługi SMS w centrum Moskwy.
Paradą dowodził Andriej Mordwiczow, znany ze swojej roli w oblężeniu Mariupola, a przegląd przeprowadził minister obrony Andriej Biełousow. Frekwencja międzynarodowa pozostała niewielka - obecnych było tylko kilku gości zagranicznych, w tym białoruski przywódca Aleksander Łukaszenka, król Malezji sułtan Ibrahim i prezydent Laosu Thongloun Sisoulith.
Wspaniałomyślny gest Kijowa
Parada odbyła się w mieście, które dzięki konkretnemu gestowi ze strony Kijowa doświadczało wytchnienia od zagrożeń ze strony ukraińskich dronów.
Prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał w piątek formalny dekret wyłączający Plac Czerwony z ukraińskiej listy celów wojskowych na czas trwania wydarzenia. Ograniczenie, które rozpoczęło się o godzinie 10:00 czasu kijowskiego ustanowiło specjalną strefę geograficzną, “strefę bez ataków”, aby ułatwić szersze wysiłki dyplomatyczne.
Ukraińscy urzędnicy wyjaśnili, że decyzja była podyktowana względami humanitarnymi, a konkretnie porozumieniem o przeprowadzeniu na szeroką skalę wymiany 1000 jeńców wojennych. Zełenski utrzymywał, że bezpieczeństwo ukraińskich jeńców wojennych, którzy powrócili w ramach wymiany, jest ważniejsze niż uderzenie w stolicę Rosji w czasie święta.
Sytuacja pozostaje napięta
Chociaż porozumienie o zawieszeniu broni i wymianie zasygnalizowało rzadki moment współpracy, sytuacja na linii frontu pozostaje napięta, ponieważ Putin w dalszym ciągu przedstawia inwazję jako walkę o przetrwanie Rosji.
Komentarze
Rosja bez czołgów jest naga

Rosyjski parlament uchwalił ustawę umożliwiającą Putinowi inwazję na obce kraje

Strategia Trumpa wobec Chin i Rosji jest oczywista

Nowa propozycja Putina ws. Ukrainy. Jest reakcja UE

Putin: Myślę, że konflikt z Ukrainą zbliża się do końca







