Szukaj
Konto

Prokuratura wróci do spraw zgonów w Szpitalu Południowym. Żurek przyznaje, że wcześniej już do niej trafiały

Waldemar Żurek na konferencji
Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości | Autor: Ministerstwo Sprawiedliwości | Licencja: Ministerstwo Sprawiedliwości | Waldemar Żurek
Po głośnych zarzutach przedstawionych przez dr. Emila Jędrzejewskiego prokuratura zapowiada ponowną analizę wszystkich spraw dotyczących zgonów w Szpitalu Południowym, które, jak się okazuje, już wcześniej trafiły do śledczych. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek podkreśla, że doniesień nie można bagatelizować, a kluczowe będzie szybkie zabezpieczenie dowodów oraz szczegółowa weryfikacja wskazanych okoliczności.
Co musisz wiedzieć:
  • Prokuratura ponownie przeanalizuje sprawy zgonów pacjentów.
  • Dr Emil Jędrzejewski został wezwany do złożenia wyjaśnień.
  • Żurek mówi o konieczności wyjaśnienia wszystkich wątpliwości.

 

Prokuratura wraca do spraw zgonów pacjentów

W rozmowie z RMF FM minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że prokuratura rozpoczęła już działania związane z doniesieniami dotyczącymi Szpitala Południowego w Warszawie.

– Od rana jestem na gorącej linii z prokuraturą. Spotkam się z panią prokurator, która nadzoruje to śledztwo. Wiem, że w prokuraturze rozpoczęła się kwerenda. Wszystkie sprawy, które dotyczyły zgonów w tym szpitalu, a trafiały do prokuratury, będą przeglądane raz jeszcze. To będzie działanie kompleksowe. Nie wolno nam tego lekceważyć – powiedział Żurek.

 

W tle zarzuty byłego ordynatora

Przypomnijmy, że dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego, w wywiadzie dla Kanału Zero mówił o nieprawidłowościach, które miały występować na szpitalnym oddziale ratunkowym.

Lekarz twierdził m.in., że procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a błędy miały prowadzić do poważnych powikłań, a w niektórych przypadkach nawet do śmierci pacjentów. Z jego relacji wynika również, że w placówce mogło dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.

 

„Dziwię się, że była zmowa milczenia”

Prokurator generalny zaznaczył, że sprawa wymaga dokładnego wyjaśnienia, choć jednocześnie zwrócił uwagę na fakt, iż lekarz pozostaje w sporze ze szpitalem.

– Sprawa jest zbyt poważna. Widziałem fragmenty wypowiedzi lekarza. Z jednej strony mamy świadomość, że jest w poważnym sporze ze szpitalem, zastanawia nas, czemu nie mówił o tym wcześniej, ale nie wolno tego lekceważyć. Dostałem informacje, że już dzisiaj będzie przesłuchiwany. Chciałbym, by jak najszybciej zabezpieczono dowody, które wskaże lekarz, ponieważ jego wypowiedź była bardzo ogólna, nie mogliśmy z niej dopatrzyć się konkretnego zdarzenia. Zakładam, że była to reakcja w mediach, a podczas spotkania z prokuratorem wskaże konkretne dowody i osoby, będzie to można zweryfikować – powiedział.

Żurek podkreślił również, że osoby posiadające wiedzę o możliwych przestępstwach mają obowiązek zgłaszania takich sytuacji odpowiednim organom.

– Musimy mieć świadomość, że każda osoba, która jest świadkiem przestępstwa, do tego jest lekarzem i do przestępstwa dochodzi w szpitalu, w którym pracuje, ma obowiązek doniesienia. Lekarz musi mieć taką świadomość. Nam zależy na dojściu do prawdy, a nie na zastraszaniu lekarza. Chcemy, by powiedział jak najwięcej. Dziwię się, że była zmowa milczenia i dopiero teraz te sprawy wychodzą – stwierdził.

Czy przesłuchany zostanie Rafał Trzaskowski?

W trakcie rozmowy minister został zapytany, czy w sprawie może zostać przesłuchany prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Żurek zaznaczył, że nie chce wpływać na działania śledczych, ale jednocześnie wskazał, że wszystkie osoby mogące posiadać istotną wiedzę dla sprawy powinny zostać zweryfikowane przez prokuraturę.

– Prokurator musi mieć pełną autonomię i nie może się bać. W przestrzeni pojawiały się zarzuty, zatem to, że musi on złożyć zeznanie, jest absolutnym elementem śledztwa – powiedział.

 

Internauci zwracają uwagę na brak widocznych działań

Sprawa wywołuje szerokie komentarze również w mediach społecznościowych. Część internautów zwraca uwagę, że mimo bardzo poważnych zarzutów przedstawionych przez byłego ordynatora wokół Szpitala Południowego nie widać wzmożonych działań służb.

W komentarzach pojawiają się pytania o to, dlaczego po ujawnieniu sprawy pod placówką nie ma widocznej obecności służb ani przedstawicieli prokuratury oraz kiedy rozpoczną się konkretne czynności związane z zabezpieczaniem materiału dowodowego.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.06.2026 09:26
Źródło: rmf