Szukaj
Konto

Prof. Szeremietiew: Jest zero działań po stronie rządu potwierdzających zagrożenie ze strony Rosji

Premier Donald Tusk na posiedzeniu Sejmu
Źródło: PAP | Autor: PAP/Albert Zawada | Licencja: Licencja PAP | Premier Donald Tusk
„Jest zero działań po stronie rządu. Zero działań, które potwierdziłyby, że rzeczywiście to zagrożenie, o którym mówił najpierw premier Tusk w znanym wywiadzie dla Financial Times” - mówi portalowi Tysol.pl prof. Romuald Szeremietiew, ekspert ds. bezpieczeństwa.
Co musisz wiedzieć:

Waszyngton zdecydował o ograniczeniu swojej obecności wojskowej w Niemczech. W najbliższych miesiącach tysiące żołnierzy USA opuszczą Europę, a kulisy decyzji wskazują na narastające napięcia między sojusznikami oraz ostrą krytykę ze strony Donalda Trumpa.

 

Pytanie jest tylko takie, gdzie ci żołnierze zostaną przeniesieni, bo na razie nie wiemy. Są różnego rodzaju podejrzenia co do tego. Jedno mówi, że oni wracają – 5 tysięcy – do Stanów Zjednoczonych, ale też takie, że zostaną przeniesieni między innymi do Polski. Stosownie do tego, jak zarządzi Pentagon tymi żołnierzami, gdzie oni mają się znaleźć, będziemy wiedzieli, co nas czeka

 

- komentuje prof. Romuald Szeremietiew.

 

Dwie opcje

 

Dopytywany, jakie mamy opcje, odpowiada:

 

Opcja niedobra, czyli osłabienie obecności amerykańskiej w Europie, jest taka, że ci żołnierze wracają do Stanów Zjednoczonych. 5 tysięcy naprawdę nie robi wielkiej różnicy – można by powiedzieć, że nie jest to jakaś wielka siła, bo to jest mniej więcej brygada, więc nie jest to siła, która w operacjach wojskowych może bardzo zaważyć. Natomiast jeżeli ci żołnierze byliby przeniesieni na teren Europy Środkowo-Wschodniej, Europy Centralnej, czyli w rejon wschodniej flanki NATO, w tym w szczególności albo do Polski, albo do Rumunii, to byłby dla nas – jako państwa – bardzo ważny sygnał, że Stany Zjednoczone wzmacniają swoją obecność tutaj, w Europie Środkowo-Wschodniej, a więc na flance wschodniej, to ze wszech miar oczywiście jest dla nas korzystne.

 

W ocenie prof. Romualda Szeremietiewa nie zwalnia to Polski z budowania własnego potencjału obronnego.

 

Przygotowania rządu

 

Dopytywany o działania rządu w związku z twierdzeniem Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza, że kwestia ewentualnego ataku Rosji jest bardziej kwestią miesięcy niż lat, prof. Szeremietiew mówi:

 

Jest zero działań po stronie rządu. Zero działań, które potwierdziłyby, że rzeczywiście to zagrożenie, o którym mówił najpierw premier Tusk w znanym wywiadzie dla Financial Times, a teraz powtarza to minister obrony, istnieje. Nie ma żadnych działań po stronie rządu, żeby się na tego typu zagrożenie jakoś przygotowywano. Skoro to mają być miesiące, jak mówi pan premier, to dużo czasu nie ma, a nie dzieje się nic. Wygląda to jak albo straszenie Polaków jakąś lipną historią, albo cel tego typu opowieści jest inny niż to, że wojna wybuchnie, tylko że na przykład może wybuchnie coś, co spowoduje, że nie będzie wyborów w 2027 roku.

 

 

Decyzja USA

 

Pentagon ogłosił, że kilka tysięcy amerykańskich żołnierzy zostanie wycofanych z Niemiec w ciągu najbliższych miesięcy. Decyzja dotyczy około 5 tys. wojskowych.

Rzecznik resortu obrony Sean Parnell poinformował, że to efekt szerokiej analizy rozmieszczenia sił USA w Europie. Jak podkreślił, zmiany wynikają z aktualnych potrzeb oraz warunków operacyjnych.

Proces relokacji ma potrwać od 6 do 12 miesięcy. Na razie nie ujawniono, do jakich krajów trafią wycofywane jednostki ani które bazy zostaną objęte decyzją.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.05.2026 12:28
Źródło: Tysol.pl