Płonie las pod Warszawą. Widoczny z miasta pożar wymknął się spod kontroli

- Na miejscu działa ponad 40 zastępów straży pożarnej
- W akcji uczestniczą samoloty gaśnicze i policyjne Black Hawki
- Strażacy ostrzegają przed szybkim rozprzestrzenianiem się ognia
Pożar lasu w Międzylesiu
Pożar wybuchł w miejscowości Międzyleś w powiecie wołomińskim. Ogień objął prywatne tereny leśne znajdujące się w pobliżu lasów należących do trzech nadleśnictw - Drewnicy, Łochowa i Mińska.
Lasy Państwowe poinformowały, że od razu skierowano do działań siły powietrzne oraz straż pożarną.
"Palą się lasy prywatne, do których od razu zadysponowaliśmy nasze siły powietrzne. Do akcji przystąpiły 22 jednostki straży pożarnej. Na miejscu działają też pracownicy Lasów Państwowych" - przekazano w mediach społecznościowych.
Ogień nadal się rozprzestrzenia
Wieczorem sytuacja wciąż nie była opanowana. Jak przekazał bryg. Łukasz Darmofalski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie, pożar szybko się rozwija.
"Na miejscu działa 45 zastępów straży pożarnej. Kolejne są dosyłane. W akcji są też zastępy z powiatu mińskiego i węgrowskiego. Z powietrza akcję wspiera policyjny Black Hawk oraz dwie maszyny z Lasów Państwowych. Sytuacja nie jest opanowana, pożar się rozprzestrzenia. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych" - poinformował około godziny 18.
Strażacy apelują o omijanie okolic Międzylesia, aby nie utrudniać prowadzonych działań ratunkowych.
"Mamy niestety pożar wierzchołkowy"
O szczegółach akcji mówił również wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański.
"Mamy tam 45 jednostek straży pożarnej, można powiedzieć, że to ponad 200 strażaków, kolejnych ściągamy. Mamy zadysponowane dwa Dromadery z lotniska Bemowo i wystartowały również dwa policyjne Black Hawki, żeby gasić ten pożar" - powiedział.
Jak dodał, pożar objął około pięciu hektarów lasu.
"Mamy niestety pożar wierzchołkowy, czyli pożar jak w województwie lubelskim - ogień przenosi się z wierzchołków drzew. To jest niezmiernie trudny pożar do ugaszenia, dlatego najłatwiej będzie gasić go z powietrza" - podkreślił.
Pogoda utrudnia akcję gaśniczą
Służby wskazują, że trudne warunki atmosferyczne znacząco komplikują działania. Wysoka temperatura, brak opadów i silny wiatr powodują, że ogień bardzo szybko przenosi się na kolejne obszary.
"Im wiatr mocniej wieje, tym ogień szybciej się przenosi. Staramy się odciąć tę część, która jest niepaląca od tej części palącej" - tłumaczył Szczepański.
Wiceminister zapowiedział również, że służby będą ustalały przyczyny pojawienia się ognia.
"Widzimy niestety, że w ostatnim okresie czasu nie było za dużo tych opadów i rzeczywiście ściółka leśna, drzewa są niezmiernie suche, więc radzimy też ostrożność przy wchodzeniu do lasu" - zaznaczył.
Tagi
Komentarze
Spłonął grób Łukasza Litewki. Nowe ustalenia
Ogromny pożar pod Poznaniem. Jest nagranie
Potężny pożar w Puszczy Solskiej. Dramatyczne dane
Potężny pożar w Puszczy Solskiej. Nowe informacje

Potężny pożar w Puszczy Solskiej. Nowe informacje









