Szukaj
Konto

Ciemna strona zielonej energii? Pierwszy taki pożar w Niemczech

Pożar magazynu energii w Budziszynie (Bautzen)
Źródło: mdr.de | Autor: mdr.de | Pożar magazynu energii w Budziszynie (Bautzen)
Pożar magazynu energii w niemieckim Budziszynie (Bautzen) obnażył trudności związane z gaszeniem wielkich baterii. Strażacy chłodzą instalację tysiącami litrów wody i nie potrafią wskazać końca akcji.
Co musisz wiedzieć:
  • W Budziszynie (Bautzen) płonie magazyn energii złożony z czterech kontenerów wypełnionych bateriami.
  • Ewakuowano 42 osoby, zamknięto placówki dla dzieci i wyznaczono strefę bezpieczeństwa o promieniu 500 metrów.
  • Przyczyna pożaru pozostaje nieznana. Służby nie potrafią określić terminu zakończenia akcji.

Wielki pożar magazynu energii w Niemczech

W niemieckim Bautzen, znanym w Polsce jako Budziszyn, strażacy walczą z pożarem dużego magazynu energii. Ogień pojawił się we wtorek po południu w instalacji znajdującej się przy parkingu Schliebenparkplatz. Objęte pożarem zostały cztery kontenery wypełnione bateriami – informuje serwis mdr.de.

Według miejscowej straży pożarnej jest to pierwszy pożar magazynu energii o takiej skali w Niemczech. Akcja stanowi szczególne wyzwanie, ponieważ niemieckie służby nie dysponują wystarczającymi doświadczeniami z podobnymi zdarzeniami.

Instalacja została odłączona od sieci. Nie spowodowało to przerw w dostawach prądu.

Strażacy zużywają do 5 tys. litrów wody na minutę

Gaszenie magazynu energii jest znacznie trudniejsze niż walka ze zwykłym pożarem. Wewnątrz baterii trwają procesy chemiczne, których nie można natychmiast zatrzymać. Strażacy starają się je spowalniać i zapobiec przeniesieniu się ognia na kolejne elementy instalacji.

Do chłodzenia kontenerów wykorzystywano nawet 5 tys. litrów wody na minutę. Aby nie obciążać lokalnego systemu wodociągowego, służby zaczęły pobierać wodę bezpośrednio ze Sprewy.

Początkowo strażacy nie otwierali kontenerów. Dopływ dużej ilości tlenu mógłby bowiem przyspieszyć reakcję i doprowadzić do niekontrolowanego rozwoju pożaru.

Zmieniono sposób prowadzenia akcji

W środę wieczorem służby zapowiedziały zmianę strategii. Kontenery miały zostać otwarte, a ogień zaatakowany od środka za pomocą specjalistycznego pojazdu.

Decyzję podjęto po konsultacjach ze strażami pożarnymi i ekspertami z różnych części Niemiec. Władze Budziszyna przyznały, że ze względu na trwające wewnątrz baterii procesy chemiczne nie można określić, kiedy akcja dobiegnie końca.

Ewakuowano 42 osoby

Z powodu dymu i intensywnego zapachu służby ewakuowały 42 mieszkańców pobliskich budynków. Przygotowano dla nich miejsca w hotelu i szkole, chociaż część osób znalazła nocleg na własną rękę.

Wokół miejsca pożaru utworzono strefę bezpieczeństwa o promieniu 500 metrów. Zamknięto dwie placówki przedszkolne i dwie świetlice. Dla dzieci zorganizowano opiekę zastępczą.

Mieszkańcom Budziszyna zalecono zamknięcie okien i drzwi, wyłączenie klimatyzacji oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz. Władze podkreślają, że są to działania ostrożnościowe.

Czy mieszkańcom zagraża toksyczny dym?

Strażacy przez cały czas badają powietrze oraz wodę w pobliżu instalacji. Według informacji przekazanych przez miasto Bautzen dotychczas nie stwierdzono niepokojącego stężenia szkodliwych substancji. Mieszkańcy odczuwali przede wszystkim intensywny zapach.

Na miejscu obowiązują jednak szczególne środki bezpieczeństwa. Strażacy pracują w kombinezonach ochronnych, ponieważ podczas pożarów baterii może dochodzić do emisji toksycznych gazów.

Eksperci ocenili, że ryzyko eksplozji jest bardzo małe.

Przyczyna pożaru pozostaje nieznana

W działaniach uczestniczyło do 90 strażaków, policjantów i członków Federalnej Agencji Pomocy Technicznej. Kontenery były obserwowane także z wykorzystaniem dronów.

Przyczyna pożaru nie została dotychczas ustalona. Służby nie potrafią również wskazać, kiedy procesy zachodzące wewnątrz baterii całkowicie ustaną i możliwe będzie zakończenie akcji.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.07.2026 22:17
Źródło: mdr.de