Szukaj
Konto

Leśne owoce mogą być zagrożeniem. Choroba rozwija się latami

Las, zdjęcie podglądowe
Źródło: Pixabay | Las, zdjęcie podglądowe
Sezon na jagody i inne leśne owoce trwa, ale eksperci przypominają, że przed zjedzeniem warto je dokładnie umyć. Powód jest poważny - na ich powierzchni mogą znajdować się jaja tasiemca bąblowcowego, który wywołuje alweokokozę.
Co musisz wiedzieć:
  • Jaja tasiemca bąblowcowego mogą znajdować się m.in. na leśnych owocach, w glebie i wodzie.
  • Choroba wywoływana przez pasożyta to alweokokoza.
  • Zakażenie przez wiele lat może nie dawać żadnych objawów.
  • Pasożyt najczęściej rozwija się w wątrobie i może przypominać zmiany nowotworowe.

Leśne owoce mogą być zagrożeniem. Choroba rozwija się latami

Choroba rozwija się bardzo długo i przez wiele lat może nie dawać żadnych objawów. Najczęściej pasożyt atakuje wątrobę, a powstałe zmiany bywają mylone z chorobą nowotworową.

Za rozprzestrzenianie pasożyta odpowiadają głównie lisy.

- Jeden zarażony lis może mieć w swoich jelitach nawet kilka tysięcy dorosłych tasiemców bąblowcowych, a w każdym z nich może być 200–600 jaj. Zwierzę, zagrzebując swoje odchody, w których znajdują się jaja pasożyta, rozsiewa je w środowisku

- wyjaśniał WP abcZdrowie prof. Jerzy Stefaniak.

Jak podkreśla ekspert, zakażenie nie musi nastąpić wyłącznie po zjedzeniu owoców.

– Takie jaja mogą osadzić się na owocach, np. jagodach lub jeżynach, ale też przetrwać w ziemi. Innymi sposobami zarażenia mogą być żucie źdźbła trawy czy picie skażonej wody. Możliwe jest też zainhalowanie jaj podczas koszenia trawy w ogródku, w którym wcześniej przebywał lis

- ostrzega ekspert.

 

Największe ryzyko

Największe ryzyko dotyczy osób zbierających runo leśne i mieszkańców terenów wiejskich. Lekarze przypominają, że profilaktyka jest bardzo prosta - należy myć owoce i warzywa, unikać picia nieprzefiltrowanej wody oraz regularnie odrobaczać psy i koty.

– Ważną zasadą jest zapobieganie kontaktu psów i kotów z lisami, pamiętanie o odrobaczaniu, bo człowiek może się także zarazić, głaszcząc czy przytulając zakażonego domowego pupila

- podsumowuje prof. Jerzy Stefaniak.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.06.2026 20:19
Źródło: portal.abczdrowie.pl