Myśliwy stanął oko w oko z pumą w lesie w Zachodniopomorskiem. Trwa obława na drapieżnika

- Poszukiwania pumy zostały rozszerzone na kolejne tereny.
- Zwierzę mogło być starsze i słabiej słyszeć.
- Mieszkańcy proszeni są o niewchodzenie do lasów do końca weekendu.
Puma nie reagowała nawet na hałas i strzał ostrzegawczy
O obecności pumy na wolności poinformował myśliwy, który zauważył drapieżnika podczas polowania. Jak przekazał Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku, zwierzę zachowywało się w nietypowy sposób.
– Najpierw zauważył ją, gdy szedł na polowanie. Było jeszcze widno. Hałasował, krzyczał, by zwierzę odeszło, ale nie reagowało. Oddał strzał ostrzegawczy i dopiero wtedy zareagowało, ale z dużym opóźnieniem i bez oczekiwanego rezultatu. Nie uciekło, zrobiło parę kroków w bok. To może oznaczać, że puma jest już starsza, przygłucha. Kilka godzin później, w nocy z 6 na 7 lipca podeszła pod ambonę, w której był myśliwy – przekazał Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku, cytowany przez RMF. Po zdarzeniu myśliwy przekazał leśnikom nagranie oraz dokładną lokalizację miejsca, w którym zauważył zwierzę.
Poszukiwania trwają kolejny dzień
Jak dodaje rozgłośnia, służby kontynuują poszukiwania pumy w okolicach Polanowa. Obszar działań został rozszerzony, a teren jest monitorowany z wykorzystaniem fotopułapek oraz dronów wyposażonych w kamery termowizyjne. Po otrzymaniu zgłoszenia Nadleśnictwo Manowo poinformowało Urząd Miejski w Polanowie. Gmina rozpoczęła współpracę ze specjalistyczną firmą ze Szczecina zajmującą się odławianiem dzikich zwierząt.
Mieszkańcy obawiają się drapieżnika
Mieszkańcy okolicznych miejscowości przyznają, że obawiają się spotkania z pumą i rezygnują z wyjść do lasu. – Nie wiadomo, czy nawet ona tutaj gdzieś po Polanowie w krzakach nie gania za jedzeniem. (…) Strach, żeby iść do lasu – mówiła jedna z mieszkanek.
– Dzikie zwierzę będzie unikać ludzi, ale jak będzie głodna, to będzie atakować – stwierdziła inna.
Leśnicy apelują o ostrożność
Nadleśnictwo Manowo oraz Urząd Miejski w Polanowie apelują o niewchodzenie do lasów, zwłaszcza w rejonie Karsinki i Rekowa, do czasu zakończenia działań prowadzonych przez służby.
„W związku z komunikatem Urzędu Miejskiego w Polanowie dotyczącym zauważenia w okolicach Karsinki i Rekowa egzotycznego drapieżnika z rodziny kotowatych, zwracamy się z uprzejmą prośbą o zachowanie szczególnej ostrożności podczas planowania pobytu w lesie” – napisano w mediach społecznościowych.
„Do czasu wyjaśnienia sytuacji i zakończenia działań prowadzonych przez odpowiednie służby prosimy o powstrzymanie się od odwiedzania kompleksów leśnych oraz terenów przyległych na obszarze objętym ostrzeżeniem. Bezpieczeństwo mieszkańców i osób korzystających z lasu jest dla nas najważniejsze” – dodano.
Leśnicy przypominają również, że w przypadku zauważenia zwierzęcia nie należy się do niego zbliżać. Trzeba zachować bezpieczny dystans, spokojnie oddalić się z miejsca i poinformować Gminny Sztab Kryzysowy pod numerami 515 151 086 lub 519 195 848. W przypadku bezpośredniego zagrożenia należy zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Tagi
Komentarze
Tajemniczy obiekt w lesie. Są nowe informacje

Pożar lasu i łąk pod Wyszkowem. Strażacy walczą z żywiołem
Piotr Nalewajek, Związek Zawodowy "Budowlani": Panie Przewodniczący, Piotrze! Jesteśmy gotowi!

Atak nożownika w Zakopanem. Trwa policyjna obława
Ostrzeżenie w woj. zachodniopomorskim. Służby monitorują teren jednej z gmin









