Szukaj
Konto

Koniec obławy. Puma schwytana pod Koszalinem

Puma - zdjęcie ilutracyjne
Źródło: Pixabay | Puma - zdjęcie ilutracyjne
Poszukiwana w lasach koło Polanowa puma została odłowiona przy użyciu środka usypiającego. Zwierzę przewieziono do tymczasowego bezpiecznego miejsca – przekazał w poniedziałek Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku.

Puma schwytana w lasach w gminie Polanów

Puma, której od kilku dni poszukiwano w lasach na terenie gminy Polanów, została odłowiona. Informację potwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku.

Zwierzę przewieziono do tymczasowego, bezpiecznego miejsca. Trwają ustalenia dotyczące tego, gdzie drapieżnik zostanie umieszczony na stałe. Szczegółowy komunikat w tej sprawie mają opublikować władze gminy.

Jak schwytano poszukiwaną pumę?

Według informacji PAP uzyskanych od osób związanych ze służbami uczestniczącymi w akcji puma ponownie pojawiła się w rejonie wsi Karsinka. Była to okolica, w której widziano ją już wcześniej.

Zwierzę zostało odłowione w niedzielę około godz. 16–17. Specjaliści oddali w jego kierunku strzały ze środkiem usypiającym. Po zaśnięciu pumę umieszczono w przystosowanej do transportu klatce, a następnie przewieziono w bezpieczne miejsce.

Puma wróciła w miejsce wcześniejszych obserwacji

Obecność drapieżnika w okolicy nie była przypadkowym, jednorazowym zdarzeniem. Puma była widziana co najmniej kilka razy, a podczas akcji wykorzystywano informacje o miejscach jej wcześniejszego pojawienia się.

Nie podano dotąd, skąd zwierzę znalazło się w lasach koło Polanowa ani do kogo wcześniej należało.

Myśliwy dwukrotnie nagrał pumę z bliskiej odległości

Pierwsze potwierdzone spotkanie z pumą miało miejsce 7 lipca w lasach między Karsinką a Rekowem. Na zwierzę natknął się myśliwy, który dwukrotnie nagrał je z niewielkiej odległości.

Mężczyzna próbował odstraszyć drapieżnika krzykiem, jednak puma początkowo nie reagowała. Dopiero po oddaniu strzału ostrzegawczego przesunęła się o kilka kroków. Nie uciekła jednak w głąb lasu.

Kilka godzin później zwierzę ponownie pojawiło się w pobliżu myśliwego i podeszło pod ambonę, w której przebywał. Także to spotkanie zostało nagrane.

Leśnicy otrzymali nagrania i dokładną lokalizację

Myśliwy przekazał materiały oraz informacje o miejscu obserwacji Nadleśnictwu Manowo. Leśnicy powiadomili następnie Urząd Miejski w Polanowie, ponieważ to na terenie tej gminy zauważono drapieżnika.

Burmistrz zaapelował do mieszkańców, by nie wchodzili do lasów w rejonie Karsinki i Rekowa oraz na przyległe tereny. Powołany został także Gminny Sztab Kryzysowy.

Fotopułapki i dodatkowe patrole w lasach

Poszukiwania pumy rozpoczęto 8 lipca. Gmina podjęła współpracę ze specjalistyczną firmą ze Szczecina zajmującą się odławianiem dzikich zwierząt.

Do działań włączyły się również Lasy Państwowe. W miejscach, w których mogła przebywać puma, rozmieszczono fotopułapki. Zwiększono też liczbę patroli straży leśnej.

O zagrożeniu poinformowano wszystkie sołectwa w gminie Polanów. Ostrzeżenia otrzymały również sąsiednie gminy Bobolice i Manowo.

Eksperci potwierdzili, że na nagraniach jest puma

Przed opublikowaniem ostrzeżenia dla mieszkańców urzędnicy skonsultowali nagrania ze specjalistami z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk. Chcieli upewnić się, że zarejestrowane zwierzę rzeczywiście jest pumą.

To nie pierwsze zgłoszenie dużego kota w Zachodniopomorskiem

Podobne ostrzeżenie wydano pod koniec stycznia w gminie Będzino. Fotopułapka ustawiona w kompleksie leśnym w Strachominie miała zarejestrować zwierzę przypominające pumę lub geparda.

W tamtym przypadku dużego kota nie udało się jednak zlokalizować ani odłowić.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.07.2026 09:56
Źródło: PAP