Organizacje humanitarne wycofały się z ośrodka dla migrantów Ter Apel z powodu przemocy

- Organizacje humanitarne wycofały się z Ter Apel z powodu obaw o bezpieczeństwo.
- Powodem były powtarzające się incydenty przemocy.
- Ośrodek pozostaje przepełniony.
- Problemy wpisują się w szersze wyzwania holenderskiego systemu azylowego.
Zarówno Czerwony Krzyż, jak i VluchtelingenWerk Nederland zawiesiły niedawno swoją działalność, która obejmowała dystrybucję posiłków, wody i koców, a także zapewnianie schronienia i prądu osobom ubiegającym się o azyl przebywającym poza ośrodkiem. Organizacje przekazały również informacje proceduralne i zidentyfikowały ‘przybyłych bezbronnych’ na miejscu.
Brutalne incydenty
Wycofanie się nastąpiło po powtarzającym się schemacie brutalnych incydentów z udziałem migrantów, przy czym obie organizacje powoływały się na zastraszanie, bójki, obawy przed kradzieżą pieniędzy lub telefonów komórkowych oraz coraz bardziej groźną atmosferę. Według doniesień pracownicy organizacji humanitarnych zauważyli, że przemocy dopuszcza się stosunkowo niewielka grupa mężczyzn ubiegających się o azyl, którzy mają ‘niewielkie szanse na otrzymanie azylu’. Według dyrektora Czerwonego Krzyża Harma Goossensa niektóre osoby ‘wcześniej przebywały w ośrodku’, podczas gdy inne wydawały się ‘pochodzić z zewnątrz’.
Bójki na dziedzińcu
Pierwszej nocy po wycofaniu się organizacji doszło do kolejnych bójek i interwencji policji. 11 lipca ANP poinformowało o bójkach na dziedzińcu. Niewielka grupa mężczyzn ponownie wielokrotnie konfrontowała się ze sobą i innymi osobami ubiegającymi się o azyl z ośrodka. Interweniowali funkcjonariusze służb bezpieczeństwa i policja, choć podobno nie podczas każdej konfrontacji.
Po jednej z bójek pracownicy ochrony zabrali mężczyznę na teren kompleksu, gdy przyjechały cztery pojazdy policyjne i karetka pogotowia. Policja przerwała kolejną konfrontację, nie dokonując jednak aresztowań. Podczas kilku zamieszek rozbito butelki piwa, chociaż w wyniku tych incydentów nie zgłoszono żadnych obrażeń.
Czym jest ośrodek Ter Apel?
Ter Apel to główny holenderski punkt wjazdu w celu rejestracji azylu. Maksymalne obłożenie wynosi 2000 osób, jednak teren jest przepełniony. Na dzień 20 maja zgłoszono 2316 osób ubiegających się o azyl. Centralna Agencja ds. Przyjmowania Osób Ubiegających się o Azyl, agencja rządowa kraju odpowiedzialna za zapewnianie schronienia, wskazówek i wsparcia osobom ubiegającym się o azyl, ograniczyła wjazd i przyznawanie priorytetu wyłącznie wnioskodawcom ‘bezbronnym’.
Od tego czasu dziesiątki osób spędzały dni na świeżym powietrzu, zanim zostały przewiezione autobusami do tymczasowych miejsc noclegowych; 53 spało w Nieuwe Pekela w nocy z 10 na 11 lipca.
Ter Apel odzwierciedla szersze problemy holenderskiego systemu azylowego - 19 000 uznanych uchodźców pozostaje w podobnych ośrodkach, ponieważ nie ma dla nich mieszkań. Problemy nie są zupełnie nowe: w 2022 r. setki osób spało na zewnątrz Ter Apel w niehigienicznych warunkach i przy niewystarczającym dostępie do opieki medycznej, co skłoniło światową organizację pozarządową zajmującą się medycyną Médecins Sans Frontières do interwencji na miejscu.
Problemy holenderskich ośrodków dla migrantów
Problemy i nieporządek w zakresie bezpieczeństwa koncentrują się nie tylko w Ter Apel, ale dotyczą ośrodków dla migrantów w całym kraju. Protesty rozpoczęły się w Loosdrecht pod koniec kwietnia po tym, jak władze ogłosiły plany zakwaterowania 110 samotnych mężczyzn ubiegających się o azyl w dawnym ratuszu, a mieszkańcy oskarżyli urzędników o niewystarczające konsultacje i lekceważenie lokalnych obaw dotyczących bezpieczeństwa. Proponowaną liczbę później zmniejszono do 70. 12 maja, gdy przybyło pierwszych 15 mieszkańców, setki demonstrantów zebrało się na zewnątrz; uczestnicy zamieszek rzucali fajerwerkami i flarami, podpalali roślinność w budynku i starli się z policją. Protesty trwały tygodniami, a sytuacja w Loosdrechcie pozostaje napięta.
Holenderski system azylowy pod presją
Opisywane wydarzenia pokazują problemy, z jakimi od lat mierzy się holenderski system azylowy. Przepełnienie ośrodków, niedobór miejsc zakwaterowania oraz incydenty związane z bezpieczeństwem są przedmiotem debaty publicznej i krytyki zarówno części samorządów, jak i organizacji zaangażowanych w pomoc osobom ubiegającym się o azyl. Nowo przybyłym nie zawsze można zaoferować nawet bezpośrednie miejsce w pomieszczeniach zamkniętych. Według organizacji humanitarnych działania niewielkiej grupy agresywnych osób doprowadziły do sytuacji, w której pracownicy nie uznawali dalszej pracy w Ter Apel za bezpieczną, a gminy stanęły w obliczu rosnącego oporu społecznego wobec dodatkowych ośrodków.
Stanowisko władz Holandii
Stanowisko władz Holandii wobec migracji i azylu w ostatnich latach jest wyraźnie bardziej restrykcyjne niż wcześniej. Zarówno poprzedni rząd Dicka Schoofa (2024–2025), jak i kolejne gabinety zapowiadały ograniczenie napływu migrantów oraz zaostrzenie polityki azylowej.
Były już premier Dick Schoof mówiąc o reformach azylowych stwierdził, iż mają one na celu „zmniejszenie napływu, przyspieszenie wyjazdów, odsyłanie osób przebywających nielegalnie oraz uporządkowanie systemu azylowego, aby zmniejszyć presję na społeczeństwo”.
Rząd zapowiadał i częściowo wdrożył m.in.: skrócenie okresu ważności czasowych zezwoleń na pobyt dla osób objętych ochroną, ograniczenie możliwości łączenia rodzin, szybsze odsyłanie osób, którym odmówiono prawa pobytu, zaostrzenie przepisów dotyczących nielegalnego pobytu, dostosowanie holenderskiego prawa do Paktu UE o Migracji i Azylu, przy jednoczesnym wyborze bardziej restrykcyjnych rozwiązań tam, gdzie pozwala na to prawo UE.
Komentarze
Aleksandra Jakubiak OV: „Nędzne by to serce było, co by dziś nie zapłakało”

Podwójna gra Orbana? Tisza ujawnia tajne plany ośrodka dla migrantów

Papież do handlarzy ludźmi i przemytników: Krew i łzy braci wołają do Boga

Stanisław Łucarz SJ: Imigracja w perspektywie Kościoła

Leon XIV na Gran Canarii: Oby historia nie musiała nas oskarżyć







