Ordynator alarmował ws. Kacprzyka. Trzaskowski odpowiada: „Dostaję setki wiadomości”

- Zero.pl opisało pismo, które miało trafić do Trzaskowskiego w 2025 roku.
- Ordynator alarmował ws. działalności Dawida Kacprzyka.
- Prezydent Warszawy tłumaczy, że nie czyta wszystkich wiadomości.
Zero.pl: Ordynator miał ostrzec Trzaskowskiego już w 2025 roku
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego ma swój dalszy ciąg. Dziennikarze portalu Zero.pl Patryk Słowik i Jakub Styczyński ustalili, że ordynator oddziału chirurgii miał już w czerwcu 2025 roku informować zarząd szpitala i radę nadzorczą o nieprawidłowościach związanych z działalnością Dawida Kacprzyka.
Według ustaleń portalu miesiąc później, w lipcu 2025 roku, informacje te miały trafić również do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Lekarz miał początkowo zabiegać o osobiste spotkanie z włodarzem stolicy. Trzaskowski miał jednak poprosić o przedstawienie sprawy na piśmie. Ordynator przesłał wiadomość, lecz – jak opisuje Zero.pl – nie otrzymał już odpowiedzi.
Zastrzeżenia dotyczyły działalności Dawida Kacprzyka, młodego lekarza i polityka Koalicji Obywatelskiej, który pełnił funkcję zastępcy kierownika, a następnie koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
„Najbardziej niepokojąca sytuacja dotyczy lekarza Dawida Kacprzyka, który będąc zaledwie na pierwszym roku specjalizacji, został dopuszczony – de facto – do zarządzania Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym. (…) Wykonuje procedury, do których nie ma uprawnień, często bez nadzoru osób z odpowiednią specjalizacją. Wznieca konflikty, insynuuje, prowokuje pacjentów do składania skarg, za które sam w istocie odpowiada” – miał napisać ordynator do Rafała Trzaskowskiego.
Trzaskowski odpowiada na publikację
Po publikacji ustaleń Zero.pl prezydent Warszawy zamieścił wpis w mediach społecznościowych, odnosząc się do pojawiających się zarzutów.
Codziennie dostaję setki wiadomości. Z przeróżnych źródeł. Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać. A prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji. Jeżeli ktoś ma wiedzę o możliwym naruszeniu prawa albo poważnych nieprawidłowościach, powinien skorzystać z formalnych ścieżek: pisemnego zawiadomienia właściwych organów, w tym prokuratury, albo procedury zgłoszeń dla sygnalistów. Wtedy sprawa jest rejestrowana, trafia do właściwej instytucji, ma osobę odpowiedzialną i termin dalszych działań
– czytamy we wpisie prezydenta Warszawy.
Trzaskowski odniósł się również do sytuacji samego ordynatora.
Z mojej wiedzy wynika, że szpital jest w poważnym sporze prawnym z byłym ordynatorem
– dodał.
Internauci przypominają wcześniejsze ustalenia
Wpis prezydenta Warszawy wywołał liczne reakcje w mediach społecznościowych. Wielu komentujących zwracało uwagę na wcześniejsze ustalenia Zero.pl i opisane przez portal okoliczności przekazania informacji do ratusza.
„Z tekstu Zero wynika, że dostał Pan te wszystkie informacje na piśmie, a także zastrzeżenie, że ordynator spodziewa się zwolnienia – i tak, ZOSTAŁ ZWOLNIONY. Pan wiedział, olał temat, czy to przez kampanię prezydencką czy z lenistwa – nieważne”.
Pojawiały się także komentarze odnoszące się do późniejszego zwolnienia lekarza, który miał alarmować o nieprawidłowościach.
„Niby Pan nie czytał, a doświadczony ordynator co zadarł z Dawidkiem został zwolniony po wysłaniu Panu skargi. CO ZA PRZYPADEK!”.
Pytania wokół Szpitala Południowego pozostają bez odpowiedzi
Publikacja Zero.pl i późniejsza odpowiedź Rafała Trzaskowskiego nie zakończyły dyskusji wokół funkcjonowania Szpitala Południowego. W centrum zainteresowania pozostaje kwestia, kiedy informacje o działalności Dawida Kacprzyka dotarły do władz Warszawy oraz jakie działania podjęto po otrzymaniu sygnałów o możliwych nieprawidłowościach.
Z ustaleń portalu wynika bowiem, że ostrzeżenia dotyczące sytuacji w szpitalu miały trafić do prezydenta stolicy na długo przed ujawnieniem afery opinii publicznej. Teraz dodatkowe emocje budzi odpowiedź Trzaskowskiego, który przekonuje, że nie jest w stanie zapoznać się ze wszystkimi wiadomościami kierowanymi do niego każdego dnia.
Komentarze
Tusk po aferze w Szpitalu Południowym: "Będę zdeterminowany i bezwzględny"

Decyzja z ostatniej chwili: cały zarząd Szpitala Południowego odwołany

VIP room widmo w Szpitalu Południowym. Meble wynoszone po cichu

Ujawnić nazwiska „nadpacjentów” z KO

Prokuratura Krajowa wkracza do Szpitala Południowego w Warszawie







