Szukaj
Konto

Ordynator alarmował ws. Kacprzyka. Trzaskowski odpowiada: „Dostaję setki wiadomości”

Rafał Trzaskowski na konferencji prasowej
Źródło: pap | Autor: Piotr Nowak | Licencja: umowa licencyjna | Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski odniósł się do ustaleń Zero.pl dotyczących afery w Szpitalu Południowym. Dziennikarze opisali, że już w lipcu 2025 roku prezydent Warszawy miał otrzymać od ordynatora szpitala szczegółowe informacje o nieprawidłowościach związanych z Dawidem Kacprzykiem. W odpowiedzi Trzaskowski stwierdził, że codziennie dostaje setki wiadomości i nie jest w stanie zapoznać się z każdą z nich.
Co musisz wiedzieć:
  • Zero.pl opisało pismo, które miało trafić do Trzaskowskiego w 2025 roku.
  • Ordynator alarmował ws. działalności Dawida Kacprzyka.
  • Prezydent Warszawy tłumaczy, że nie czyta wszystkich wiadomości.

 

Zero.pl: Ordynator miał ostrzec Trzaskowskiego już w 2025 roku

Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego ma swój dalszy ciąg. Dziennikarze portalu Zero.pl Patryk Słowik i Jakub Styczyński ustalili, że ordynator oddziału chirurgii miał już w czerwcu 2025 roku informować zarząd szpitala i radę nadzorczą o nieprawidłowościach związanych z działalnością Dawida Kacprzyka.

Według ustaleń portalu miesiąc później, w lipcu 2025 roku, informacje te miały trafić również do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Lekarz miał początkowo zabiegać o osobiste spotkanie z włodarzem stolicy. Trzaskowski miał jednak poprosić o przedstawienie sprawy na piśmie. Ordynator przesłał wiadomość, lecz – jak opisuje Zero.pl – nie otrzymał już odpowiedzi.

Zastrzeżenia dotyczyły działalności Dawida Kacprzyka, młodego lekarza i polityka Koalicji Obywatelskiej, który pełnił funkcję zastępcy kierownika, a następnie koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

„Najbardziej niepokojąca sytuacja dotyczy lekarza Dawida Kacprzyka, który będąc zaledwie na pierwszym roku specjalizacji, został dopuszczony – de facto – do zarządzania Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym. (…) Wykonuje procedury, do których nie ma uprawnień, często bez nadzoru osób z odpowiednią specjalizacją. Wznieca konflikty, insynuuje, prowokuje pacjentów do składania skarg, za które sam w istocie odpowiada” – miał napisać ordynator do Rafała Trzaskowskiego.

 

Trzaskowski odpowiada na publikację

Po publikacji ustaleń Zero.pl prezydent Warszawy zamieścił wpis w mediach społecznościowych, odnosząc się do pojawiających się zarzutów.

Codziennie dostaję setki wiadomości. Z przeróżnych źródeł. Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać. A prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji. Jeżeli ktoś ma wiedzę o możliwym naruszeniu prawa albo poważnych nieprawidłowościach, powinien skorzystać z formalnych ścieżek: pisemnego zawiadomienia właściwych organów, w tym prokuratury, albo procedury zgłoszeń dla sygnalistów. Wtedy sprawa jest rejestrowana, trafia do właściwej instytucji, ma osobę odpowiedzialną i termin dalszych działań 

– czytamy we wpisie prezydenta Warszawy.

Trzaskowski odniósł się również do sytuacji samego ordynatora.

Z mojej wiedzy wynika, że szpital jest w poważnym sporze prawnym z byłym ordynatorem

– dodał.

 

Internauci przypominają wcześniejsze ustalenia

Wpis prezydenta Warszawy wywołał liczne reakcje w mediach społecznościowych. Wielu komentujących zwracało uwagę na wcześniejsze ustalenia Zero.pl i opisane przez portal okoliczności przekazania informacji do ratusza.

„Z tekstu Zero wynika, że dostał Pan te wszystkie informacje na piśmie, a także zastrzeżenie, że ordynator spodziewa się zwolnienia – i tak, ZOSTAŁ ZWOLNIONY. Pan wiedział, olał temat, czy to przez kampanię prezydencką czy z lenistwa – nieważne”.

Pojawiały się także komentarze odnoszące się do późniejszego zwolnienia lekarza, który miał alarmować o nieprawidłowościach.

„Niby Pan nie czytał, a doświadczony ordynator co zadarł z Dawidkiem został zwolniony po wysłaniu Panu skargi. CO ZA PRZYPADEK!”.

 

Pytania wokół Szpitala Południowego pozostają bez odpowiedzi

Publikacja Zero.pl i późniejsza odpowiedź Rafała Trzaskowskiego nie zakończyły dyskusji wokół funkcjonowania Szpitala Południowego. W centrum zainteresowania pozostaje kwestia, kiedy informacje o działalności Dawida Kacprzyka dotarły do władz Warszawy oraz jakie działania podjęto po otrzymaniu sygnałów o możliwych nieprawidłowościach.

Z ustaleń portalu wynika bowiem, że ostrzeżenia dotyczące sytuacji w szpitalu miały trafić do prezydenta stolicy na długo przed ujawnieniem afery opinii publicznej. Teraz dodatkowe emocje budzi odpowiedź Trzaskowskiego, który przekonuje, że nie jest w stanie zapoznać się ze wszystkimi wiadomościami kierowanymi do niego każdego dnia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.06.2026 14:56
Źródło: X, tysol, zero