Około 130 parlamentarzystów PiS złożyło już deklarację o nieprzynależności do stowarzyszeń

- Polityk PiS z kierownictwa partii przekazał PAP, że do piątku ok. 130 parlamentarzystów partii złożyło deklarację o braku przynależności do m.in. stowarzyszeń b. premiera Mateusza Morawieckiego i posła Jacka Sasina.
- Według informacji PAP, gremium b. premiera liczy ok. 45 parlamentarzystów.
Środowa uchwała kierownictwa PiS
Kierownictwo PiS podjęło w środę uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania; chodzi m.in. o „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego i „Po pierwsze Polska” posła Jacka Sasina.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że członkowie obu stowarzyszeń powinni złożyć deklarację o wystąpieniu z nich i powstrzymać się od jakiejkolwiek działalności w ramach tych gremiów. Dodał, że jeszcze w środę do wszystkich parlamentarzystów i eurodeputowanych PiS miało zostać rozesłane oświadczenie, że nie są członkami takiej organizacji. Podkreślił, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, „wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego”. Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa 23 lipca br.
Około 130 podpisów
Polityk PiS związany ze ścisłym kierownictwem partii przekazał PAP, że do piątku około 130 parlamentarzystów PiS (w większości posłowie) złożyło deklarację potwierdzającą, że nie są członkami organizacji podejmujących działalność o charakterze politycznym, nie prowadzą działalności o takim charakterze w ramach tych ciał oraz nie uczestniczą w pracach, spotkaniach, wydarzeniach czy projektach realizowanych przez takie organizacje.
Pytany przez PAP o wielkość stowarzyszenia Morawieckiego, jeden z członków prezydium partii poinformował, że - według jego wiedzy - „Rozwój Plus” liczy 39 posłów. Z kolei członek tego gremium przekazał PAP, że w skład wchodzi ok. 45 parlamentarzystów, w tym posłowie, senatorowie i eurodeputowani, oraz osoby spoza polityki. Łącznie - jak mówił PAP inny poseł związany z Morawieckim - „Rozwój Plus” liczy kilkaset członków.
Polityk PiS związany z tzw. harcerzami podkreślił, że członkowie stowarzyszenia „trzymają się razem”.
Są próby wyłuskania pojedynczych osób ze stowarzyszenia, rozmów z nimi, natomiast my jesteśmy zdania, że chcemy działać w PiS-ie, ale ten PiS musi też dokonywać pewnych korekt
- dodał parlamentarzysta.
Klub PiS w Sejmie
Klub PiS w Sejmie liczy obecnie 186 posłów, co czyni go największym klubem parlamentarnym; dalej jest klub KO ze 156 posłami oraz klub PSL-TD, w skład którego wchodzi 32 członków. W Senacie klub PiS liczy 33 osoby. Jeśli Morawiecki wraz z członkami stowarzyszenia zostaliby wykluczeni z PiS, a b. premier założyłby w przyszłości własne gremium, byłby to trzeci największy klub w Sejmie; tym samym klub PiS spadłby na drugie miejsce.
Pytany o takie możliwości, poseł utożsamiany z frakcją Morawieckiego odparł, że „gdyby ktoś podjął decyzję, iż trzeba się pozbyć tej naszej części PiS-u, to na tym straci prawica”.
Parlamentarzysta przekazał też, że m.in. członkowie stowarzyszenia „Rozwój Plus” podpisali list do prezesa Jarosława Kaczyńskiego z apelem „o współpracę i jedność.
Ten list to forma prośby i rozmowy, że nie wyobrażamy sobie, żeby doprowadzić do rozłamu w partii
- wyjaśnił poseł.
Decyzji władz partii ws. wygaszania stowarzyszeń Jacek Sasin podporządkował się już w środę. Z kolei członkowie stowarzyszenia „Rozwój Plus”, z którymi rozmawiała PAP po środowej decyzji władz partii, deklarowali, że nie zamierzają opuścić tej organizacji. W czwartek po południu Morawiecki zaś zadeklarował, że chce pozostać w PiS i rozwijać stowarzyszenie.
To wszystko możliwe tylko razem
- dodał.
Politycy różnych frakcji w PiS mówią nieoficjalnie PAP, że Mateusz Morawiecki i jego frakcja raczej nie porzucą stowarzyszenia „Rozwój Plus” i „nie ukorzą się” w konflikcie z kierownictwem PiS. - Liczymy się z tym, że prezes Jarosław Kaczyński nas wyrzuci; nie zamierzamy ustępować - twierdzą członkowie frakcji b. premiera.
Od końca listopada ub.r. politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania trwa konflikt między zwolennikami Morawieckiego nazywanymi „harcerzami” a grupą jego przeciwników, zwaną „maślarzami”, czy frakcją b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.
Jeżeli członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus nie złożą do środy oświadczenia zgodnego z uchwałą Prezydium Komitetu Politycznego, będą automatycznie poza partią – powiedział dziennikarzowi RMF FM rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. „Pewnie trzeba się z tym liczyć” – podkreślał na antenie RMF24 członek stowarzyszenia poseł Krzysztof Szczucki.
Jak podało RMF24, stronnicy Mateusza Morawieckiego są przygotowani na wszystkie scenariusze.
Stowarzyszenie „Rozwój Plus”
Stowarzyszenie „Rozwój Plus” to inicjatywa powołana przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego jako platforma współpracy dla polityków, ekspertów, samorządowców, przedsiębiorców i przedstawicieli organizacji społecznych identyfikujących się z szeroko rozumianym obozem konserwatywno-patriotycznym. Według deklaracji założycieli celem stowarzyszenia jest tworzenie przestrzeni do dialogu, opracowywania propozycji programowych oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski. Morawiecki podkreślał, że „Rozwój Plus” nie ma być nową partią polityczną, lecz zapleczem eksperckim i programowym, którego wypracowane rozwiązania mają służyć m.in. środowisku Prawa i Sprawiedliwości oraz szerzej rozumianemu obozowi patriotycznemu.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński krytycznie odnosi się do stowarzyszenia. Obawia się przede wszystkim tworzenia frakcji w PiS. Kaczyński podkreślał, że statut Prawa i Sprawiedliwości nie przewiduje działalności odrębnych organizacji politycznych tworzonych przez działaczy partii. W jego ocenie takie stowarzyszenia mogą prowadzić do powstawania konkurencyjnych ośrodków wpływu wewnątrz ugrupowania. W jego ocenie istnieje ryzyko podziałów w partii. Według doniesień medialnych kierownictwo PiS uznało, że inicjatywy takie jak „Rozwój Plus” mogą pogłębiać podziały między środowiskiem Mateusza Morawieckiego a innymi grupami w partii. Powodem krytyki są również kwestie formalne i finansowe. Rzecznik PiS Rafał Bochenek argumentował, że działalność odrębnych stowarzyszeń politycznych może rodzić problemy związane z przepisami dotyczącymi finansowania partii politycznych, dlatego kierownictwo PiS wezwało do ich likwidacji.
Z kolei Mateusz Morawiecki odrzuca te zarzuty. Twierdzi, że „Rozwój Plus” nie jest konkurencją dla PiS ani zalążkiem nowej partii, lecz zapleczem eksperckim i programowym, którego celem jest przygotowywanie propozycji dla obozu prawicy. Deklarował również lojalność wobec PiS i zapowiadał rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim w tej sprawie.
Komentarze
Spadki dwóch czołowych partii [NOWY SONDAŻ]

Dlaczego PiSowi nie rośnie? A dlaczego miałoby rosnąć?

Poseł z KO zapowiada wniosek o ukaranie Jarosława Kaczyńskiego za "haniebny atak"

Awantura podczas miesięcznicy smoleńskiej. Pod pomnikiem doszło do rękoczynów

"Sauron z Żoliborza" demaskuje media







