Szukaj
Konto

Niemcy podrzucili Polsce kolejnych „Somalijczyków”. Mocny komentarz Bosaka

Krzysztof Bosak
Źródło: screen YT sejm
Komentarzy: 0
We wtorek (24 czerwca 2025) dziennikarz Tomasz Duklanowski poinformował na platformie X, że na przejściu granicznym w Lubieszynie niemieckie służby przekazały Polsce siedmiu kolejnych migrantów, określonych jako „tak zwani Somalijczycy”. To już kolejny przypadek „przerzutu”. Dzień w dzień na teren województwa zachodniopomorskiego trafia od dwóch do dziesięciu osób o nieznanym pochodzeniu i tożsamości.
Co musisz wiedzieć
  • Niemcy przekazują Polsce kolejnych migrantów (m.in. Somalijczyków), a ośrodki dla cudzoziemców są już przepełnione.
  • Krzysztof Bosak ostro oskarża rząd o to, że zrobił z Polski "pojemnik na odrzuty" i bufor dla niemieckiej polityki migracyjnej.
  • Bosak wzywa wyborców partii rządzących do krytyki działań władz, które - jego zdaniem - prowadzą nielegalną migrację "po cichu i bez planu".

 

Problem jest poważny: 15 ośrodków dla migrantów jest przepełnionych, a Straż Graniczna, nie mając gdzie ich umieścić, korzysta z noclegowni Caritasu, sióstr kalkucianek albo stosuje tzw. środki alternatywne, zmuszając migrantów do cotygodniowego meldunku. W praktyce zaś - znikają bez śladu. Duklanowski uznał ten proceder za "legalizację nielegalnej migracji w Polsce na masową skalę".

Ośrodki pękają w szwach

Wczoraj po godzinie 20.00 na przejściu granicznym w Lubieszynie, Niemcy przekazali kolejnych siedmiu tak zwanych Somalijczyków do Polski. Tak dzieje się już codziennie. Tylko na teren województwa zachodniopomorskiego niemieckie służby każdego dnia przerzucają do Polski od dwóch do dziesięciu migrantów. Ponieważ 15 ośrodków dla migrantów jest przepełnionych i nie ma w nich miejsca, Straż Graniczna przybyszów z Afryki i Azji próbuje przekazać do noclegowni Caritasu czy - tak jak było 20 czerwca w Szczecinie - do sióstr kalkucianek. Gdy to nie jest możliwe, Straż Graniczna stosuje tzw. środki alternatywne. Migranci mają się co tydzień meldować, a w praktyce znikają bez śladu. To legalizacja nielegalnej migracji w Polsce na masową skalę

- napisał Tomasz Duklanowski na X.

Niemcy podrzucają Polsce kolejnych "Somalijczyków". Mocny komentarz Bosaka

Do sprawy natychmiast nawiązał Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji. Na X skrytykował działania rządu PO-PSL-PL2050-Lewicy, mówiąc wprost:

Rząd PO‑PSL‑PL2050‑Lewicy zrobił z Polski bufor ludnościowy dla Niemiec. Pojemnik na odrzuty.

Bosak podkreślił, że to Polacy chcieli "Polski-partnera", a nie podnóżka Berlina. Zwrócił się do wyborców partii rządzących:

Zastanawiam się, czy i w którym momencie przeczytam wpisy wyborców tych partii, którzy wzywają je do zmiany polityki rządu… Chcieliście Polski, która jest partnerem dla Niemiec, a nie podnóżkiem, tak? No to zacznijcie otwarcie krytykować to zeszmacenie Waszych liderów!

W swoim apelu Bosak podkreślił, że polityka rządu odbywa się "po cichu" i bez jakiejkolwiek koncepcji, informacji czy przejrzystości. Uderzył w retorykę, która - jak stwierdził - pozwala przywódcom unikać odpowiedzialności:

Oni wiedzą, że źle robią, dlatego udają, że nic się dzieje… nie przejmują się Wami… woleliby nic nie wiedzieć, żeby w 2027 mogli powiedzieć: "To nie ja, to tamci"… Dacie się nabrać po raz kolejny?

Chaos, brak procedur

Niemieckie służby każdego dnia przekazują Polsce grupy migrantów, w tym także rzekomych Somalijczyków. Procedury ich przyjmowania są chaotyczne i nieformalnie obejmują m.in. noclegownie i meldunki, co według Bosaka szkodzi porządkowi i bezpieczeństwu. Bosak oskarża rządowe ugrupowania o stworzenie z Polski kraju, który służy jako "pojemnik na odrzuty" i "bufor" migracyjny, bez jasnej strategii i świadomości skutków społecznych.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.06.2025 10:03
Źródło: wpolityce, X