Na co idą miliardy z UE? Raport ujawnia porażającą prawdę o obozie Zełenskiego

- Reformy sądownictwa i walki z korupcją utknęły.
- Eksperci wskazują na opór obozu Wołodymyra Zełenskiego.
- Pada apel o twardsze stanowisko Brukseli.
"The Economist": reformy na Ukrainie wyraźnie wyhamowały
Ukraina od 2022 r. posiada status państwa kandydującego do Unii Europejskiej i jednocześnie korzysta z wielomiliardowego wsparcia finansowego ze strony Wspólnoty. Jak zauważa brytyjski tygodnik "The Economist", mimo tego postęp w realizacji kluczowych reform pozostaje bardzo ograniczony.
W lipcu Kijów podpisał z Komisją Europejską porozumienie dotyczące 10 mld euro na wspólną produkcję dronów i pocisków dalekiego zasięgu. Środki pochodzą z unijnego programu Ukraine Support Loan o wartości 90 mld euro. Jednocześnie praktycznie zatrzymały się reformy dotyczące praworządności, walki z korupcją oraz funkcjonowania instytucji państwowych. Zgodnie z wcześniejszym harmonogramem odpowiednie ustawy powinny być procedowane już na początku roku.
Reformy sądownictwa stoją w miejscu
Efekty działań władz są - według opisywanej analizy - bardzo ograniczone. Do parlamentu trafiły jedynie cztery projekty ustaw, z których uchwalono dwie. Jedna z przyjętych ustaw dotyczy zasad składania i ujawniania oświadczeń majątkowych sędziów. Organizacje monitorujące reformy wskazują jednak, że zawiera ona liczne wyjątki i luki, które w praktyce osłabiają przejrzystość systemu.
Koalicja ukraińskich organizacji pozarządowych oceniła postęp całego procesu reform na zaledwie 15 punktów w 100-stopniowej skali.
Zdaniem autorów analizy największym problemem pozostaje wymiar sprawiedliwości. 9 czerwca ukraiński parlament przyjął ustawę, która - według środowisk reformatorskich - ułatwia sędziom ukrywanie majątku. Wciąż nie zakończono także reformy Sądu Najwyższego, którego były prezes został skazany za przyjęcie łapówki. Opóźniają się również zmiany w Prokuraturze Generalnej, krytykowanej za próby ograniczania działalności instytucji antykorupcyjnych.
Skutki tych zaniedbań są widoczne także w ocenach inwestorów. Badania pokazują, że największą przeszkodą dla zagranicznego kapitału pozostaje obecnie brak praworządności - większą nawet niż trwająca wojna. Jednocześnie trzech na czterech Ukraińców nie ufa własnym sądom.
Eksperci: obóz Zełenskiego odkłada najtrudniejsze zmiany
Jakub Parusiński, konsultant polityczny z Kijowa, uważa, że w ukraińskich władzach utrwaliło się przekonanie, iż kolejne środki z Unii Europejskiej będą przekazywane niezależnie od tempa reform.
"Ukraina uczy się, że takie podejście nie niesie za sobą konsekwencji. Panuje przekonanie: 'Co najmniej musimy zrobić? Co wystarczy, żeby zadowolić Brukselę?'" - mówi Jakub Parusiński.
Były sędzia i szef ukraińskiej Fundacji Dejure Mychajło Żernakow ocenia, że rząd koncentruje się na działaniach mniej istotnych, odkładając najtrudniejsze reformy.
"Można powiedzieć: 'Zdigitalizowaliśmy orzeczenia sądów, sukces!', a jednocześnie nie zrobić nic z Sądem Najwyższym" - wskazuje Mychajło Żernakow. Jak dodaje, kolejne opóźnienia tłumaczone są wojną, kosztami lub rzekomą niezgodnością reform z konstytucją. "Nazywamy to 'antyreformatorskim bullshit bingo'" - ironizuje Mychajło Żernakow.
Autorzy analizy zwracają uwagę, że choć Wołodymyr Zełenski utracił samodzielną większość parlamentarną, to w sprawach uznawanych za priorytetowe potrafi zbudować większość. Ich zdaniem znaczna część oporu wobec reform pochodzi nie z opozycji, lecz z obozu politycznego prezydenta.
Apel do Brukseli o twardsze stanowisko
Rozmówcy "The Economist" przekonują, że Bruksela zbyt często przymyka oko na opóźnienia, jednocześnie przekazując Ukrainie kolejne miliardy euro.
"W ukraińskim rządzie panuje przekonanie, że część wymagań zostanie po prostu renegocjowana albo zniknie z agendy" - mówi jeden z deputowanych cytowanych przez tygodnik. Mychajło Żernakow uważa, że Komisja Europejska powinna znacznie konsekwentniej egzekwować warunki stawiane Kijowowi: "Jedynym sposobem, by coś naprawdę ruszyło, jest jasno powiedzieć: 'To są warunki, które musicie spełnić' - i konsekwentnie się ich trzymać" - podsumowuje Mychajło Żernakow.
Tagi
Komentarze
Von der Leyen apeluje o solidarność UE w związku z kryzysem migracyjnym w Ceucie

Obywatel Ukrainy zaatakował Polkę we Wrocławiu. Są nowe informacje

Czy umowa UE-MERCOSUR może osłabić pozycję polskich producentów wołowiny? Ekspert ostrzega

"Prawo pracy – historia i teraźniejszość". IPN zaprasza uczniów do udziału w konkursie
Włoskie wojsko skontrolowało tankowiec rosyjskiej „floty cieni”. Polacy wsparli operację








