Ludobójcy jako bohaterowie? Polityk Konfederacji: Tak wychowuje się małych banderowców

-
Kult Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) na Ukrainie ewoluował z pamięci regionalnej do elementu państwowej tożsamości narodowej.
-
Przyspieszenie tego procesu nastąpiło po 2015 roku w wyniku ustaw dekomunizacyjnych i nasiliło się po agresji Rosji w 2022 roku w ramach szeroko pojętej derusyfikacji.
-
W samej swojej istocie jest on nacelowany przeciwko Polsce, którą ukraińscy nacjonaliści postrzegają jako okupanta rzekomo rdzennie ukraińskich ziem.
- Widać to wyraźnie w zatwierdzonych przez ukraińskie MEN podręcznikach.
Chcecie zobaczyć, skąd bierze się kult UPA na Ukrainie? Nie zaczyna się w wojsku ani w parlamencie. Zaczyna się w przedszkolu i w pierwszych klasach szkoły. Od kolorowej książeczki z superbohaterem
- pisze Usiądek.
Mowa o publikacji "Przygody Alarmika i jego przyjaciół" autorstwa Ołeha Witwyckiego. To wydana w 2015 roku, licząca 132 strony pozycja z serii "Ałarmyk, ukraiński superbohater". Adresowana do dzieci w wieku mniej więcej od siedmiu do dziesięciu lat.
Wątek antypolski
Najbardziej wymowny jest wątek antypolski. W pieśni śpiewanej przez bohatera pojawia się obraz "zuchwałej Warszawy", która "ucichła", zestawiony ze "złowrogą Moskwą", która "zadrżała". Dalej idą militarne motywy "krwi za krew", surowego karania "najeźdźców" i zapowiedź ponownego ukarania przeciwników
- wylicza polityk Konfederacji.
Dziecko w wieku ośmiu lat dostaje do ręki książkę, w której Warszawa jest wrogiem stawianym obok Moskwy, a przemoc wobec "najeźdźców" to powód do dumy. Polska jako przeciwnik. "Krew za krew" jako morał. W książce dla dzieci
- dodaje.
„Kult UPA nie jest marginesem”
To jest sedno problemu, o którym mówię od dawna. Kult UPA na Ukrainie nie jest marginesem starszych radykałów. To system wychowawczy, który sięga najmłodszych. Dziecko czytające dziś o "superbohaterze" spod znaku UPA za dwadzieścia lat będzie stawiać Banderze pomniki i nazywać jego imieniem jednostki wojskowe
- stwierdza Usiądek.
Kłamstwo zasiane w dziecięcej książeczce owocuje po latach nienawiścią dorosłego. I dlatego nie wolno machać na to ręką ani udawać, że to "wewnętrzna sprawa Ukrainy". Bo to nasze bezpieczeństwo i pamięć naszych pomordowanych są w tej bajce atakowane
- konstatuje.
Kult UPA
Kult Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) na Ukrainie ewoluował z pamięci regionalnej do elementu państwowej tożsamości narodowej. Przyspieszenie tego procesu nastąpiło po 2015 roku w wyniku ustaw dekomunizacyjnych i nasiliło się po agresji Rosji w 2022 roku w ramach szeroko pojętej derusyfikacji. W samej swojej istocie jest on nacelowany przeciwko Polsce, którą ukraińscy nacjonaliści postrzegają jako okupanta rzekomo rdzennie ukraińskich ziem.
Komentarze
Janusz Kowalski: Gloryfikowanie nazistowskiej UPA jest bezczelnością

Zamiast potępić banderyzm, hierarchowie wzywają do „rozbrojenia języka”

Anna Dąbrowska-Banaszek: Zełenski działa z pełną świadomością

Stracone ukraińskie złudzenia

Karol Nawrocki po decyzji ws. Zełenskiego: Tak wyobrażam sobie rolę prezydenta







